Już po dwóch miesiącach nowego roku deficyt budżetu państwa wyniósł 11 mld zł, czyli 24 proc. planu rocznego. – Niepokojące jest skokowe narastanie deficytu i długu publicznego, które nie jest raportowane – podkreśla dr Cezary Mech.
– Jeśli chodzi o kwestie dotyczące deficytu, to kluczowa jest ich wielkość i to, jak bardzo wpływa on na zapotrzebowanie pożyczkowe państwa. Na obecnym etapie, czyli po dwóch miesiącach nowego roku, nie można stwierdzić, czy pozyskiwanie dochodów podatkowych uległo zmniejszeniu w porównaniu z procesem ożywienia gospodarczego. Pamiętajmy jednak, że w związku z reformą emerytalną polegającą na przejęciu aktywów z otwartych funduszy emerytalnych niepokojące jest skokowe narastanie deficytu i długu publicznego, które nie jest raportowane – wyjaśnił w rozmowie z NaszymDzinnikiem.pl dr Cezary Mech, ekonomista, były wiceminister finansów.
Jak wyjaśnił finansista, oprócz deficytu oraz długu państwa, o którym informuje nas Ministerstwo Finansów, jest także deficyt, który nie jest liczony jako oficjalny dług, a który realnie ciąży na społeczeństwie w formie m.in. zwiększonych zobowiązań ze strony Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. – Nie powinniśmy się niepokoić tym, w jaki sposób narasta oficjalny deficyt finansów publicznych, ale raczej niepokojące musi być tempo narastania zobowiązań pozabilansowych, gdyż to one będą w przyszłości determinowały tempo wzrostu gospodarczego Polski, i narastania kryzysu finansów publicznych – wyjaśnia dr Cezary Mech.
Dopuszczony deficyt w tegorocznej ustawie budżetowej wynosi 47 mld 505 mln 145 tys. zł.
http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-finanse/71126,podwojny-deficyt-budze...