Pomimo zniesienia górnej granicy odszkodowań za represje w okresie PRL sądy odrzucają ponowne wnioski o większe rekompensaty.
Polska jest demokratycznym państwem prawnym, które ma realizować zasady sprawiedliwości społecznej. Ten zapis Konstytucji RP jest dla mnie świętym prawem i przez całą swoją 9-letnią kadencję w Trybunale Konstytucyjnym razem z moimi kolegami starałem się zwracać na niego uwagę. Niestety, dziś często się o niej zapomina, a przecież stanowiąc prawo czy orzekając w jakichkolwiek sprawach, sądy powinny pamiętać o tej zasadzie.
Poza wszelką dyskusją jest również to, że w demokratycznym państwie prawnym jest niedopuszczalne, aby funkcjonariusze aparatu przemocy i represji korzystali ze szczególnych przywilejów. Myślę, że tu wpisuje się kolejna zasada konstytucyjna – zasada równości. Artykuł 32 Konstytucji wyraźnie mówi o tym, że wszyscy jesteśmy równi wobec prawa.
Stanowiąc prawo, należy pamiętać o tych dwóch zasadach. Może to brzmi górnolotnie i pompatycznie, ale na jakimś fundamencie trzeba się oprzeć.
Kompletnie niezrozumiałe jest dla mnie wprowadzenie do obrotu prawnego przepisu mówiącego o limicie zadośćuczynienia czy odszkodowania w stosunku do osób, które były poddawane różnego rodzaju represjom. Przecież ludzkiej krzywdy nie można wymierzyć jak linijką. Dla mnie było to niedopuszczalne. Trybunał Konstytucyjny wyraźnie powiedział, że norma prawna, która ogranicza wysokość dochodzenia z tego tytułu roszczeń, jest niekonstytucyjna.
Proszę zwrócić uwagę na to, że w cywilizowanym świecie nie ma limitów odszkodowań. Spójrzmy na Niemcy, Stany Zjednoczone, Francję, Włochy czy Anglię, gdzie przy dochodzeniu roszczeń z tytułu doznanej krzywdy – abstrahując od tego, jaka to jest krzywda – nie ma takich ograniczeń. Chociażby w Stanach przyznaje się zadośćuczynienia w milionach dolarów.
Podkreślam jeszcze raz, że limit odszkodowań i odrzucanie wniosków o zwiększenie rekompensat jest absolutnie niesłuszne. Jako stary prawnik muszę przeciwko takiej praktyce sądów zaprotestować. Jeśli orzeczenia zostały oparte na niezgodnym z Konstytucją przepisie, to należy kierować się normalnymi zasadami procedury, wznowić postępowanie i zasądzić zgodnie z roszczeniem, z którym występuje osoba do tego upoważniona. Dla mnie nie podlega to dyskusji.
Autor jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/70784,wiekszej-krzywdy-sad-nie-wi...