
Fot. Faktysmolensk.gov.pl
Niemiecka prokuratura wszczęła procedurę sprawdzającą czy w Smoleńsku nie doszło do zamachu 10/04! - dowiedział się portal wPolityce.pl. To efekt pojawienia się informacji, że BND jest w posiadaniu notatki mówiącej o eksplozji na pokładzie tupolewa.
W oficjalnym piśmie prokuratura powiadomiła o tym mec. Stefana Hamburę, pełnomocnika kilku rodzin smoleńskich.
Prokuratura rozpoczęła procedurę tzw. Beobachtungsvorgang. To przypominające istniejące w prawie polskim postępowanie sprawdzające, polega na wszczęciu wstępnego dochodzenia. Procedurę tę ostatnio niemieckie organa śledcze zastosowały w sprawie afery podsłuchowej, gdy uciekinier z NSA (amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego) Edward Snowden wyjawił, że na podsłuchu był m.in. telefon kanclerz Angeli Merkel.
Beobachtungsvorgang ma za zadanie sprawdzić, czy podejrzenia są słuszne, a prokuratura może korzystać z wszystkich narzędzi jakie posiada: przesłuchiwanie świadków, żądania wydania dokumentów, występowanie o pomoc prawną do innych państw.
W odniesieniu do katastrofy smoleńskiej niemieccy śledczy przyjrzą się, czy nie doszło do aktu terroru. Niemieckie prawo, konkretnie artykuły 89a i 89b kodeksu karnego, zezwala państwu niemieckiemu na badanie wszystkich zdarzeń, w których jest podejrzenie ataku terrorystycznego (np. dokonanego przez służby specjalne innego państwa), nawet jeśli jedynymi ofiarami są cudzoziemcy.
Niemieckie tryby prawne w sprawie smoleńska ruszyły po tym, gdy 2 maja mec. Stefan Hambura wysłał do kanclerz Angeli Merkel pismo z prośbą o odtajnienie i wydanie wszystkich dokumentów BND dotyczących katastrofy smoleńskiej. Pismo to prawnik wysłał do wiadomości kilku innych urzędów niemieckich, w tym do prokuratora generalnego RFN Haralda Range.
O tym, że informacje BND na temat Smoleńska istnieją, wspomniał w swojej książce „Tajne Akta S.” dziennikarz śledczy Jürgen Roth. Powołał się przy tym na notatkę agenta BND, który dowiedział się od swoich dwóch niezależnych, nieznających się wzajemnie rosyjskich i polskich źródeł, że na tupolewa z delegacją polską zamachu dokonała specjalna grupa rosyjskich służb specjalnych. Na dodatek dokonano tego w kooperacji z kimś z kręgu władzy w Polsce.
Niedługo po wysłaniu pisma do kanclerz Merkel, do Hambury zatelefonował wysoki rangą prokurator Zöller z prokuratury generalnej RFN.
Zapytał mnie czy oczekuję dostępu do dokumentów, o które prosiłem kanclerz Merkel, i czy jeszcze mam jakieś prośby. Odpowiedziałem, że nie oczekuję dokumentów (bo dokumenty BND może wydać jedynie urząd kanclerski), ale proszę o zajęcie się sprawą katastrofy smoleńskiej przez pryzmat niemieckiego prawa karnego.
Mec. Hambura kilka dni temu spotkał się z federalnym ministrem sprawiedliwości, któremu wręczył książkę Rotha i napomknął przy tym, że nowo wybrany prezydent Polski był ministrem w kancelarii Lecha Kaczyńskiego.
Powiedziałem to, bo mam nadzieję, że państwo niemieckie zwróci uwagę, że w Polsce zmienia się klimat polityczny. Świadczą o tym m.in. życzenia przesłane prezydentowi Dudzie przez kanclerz Merkel.
Działania niemieckich organów śledczych mocno kontrastują z działaniami polskiej prokuratury wojskowej, która niedługo po ukazaniu się książki Rotha (wyszła w Niemczech 8 kwietnia - przyp. red.) zapowiedziała wystąpienie o pomoc prawną do strony niemieckiej. Gdy zapytaliśmy, czy to zrobiła, otrzymaliśmy taką odpowiedź:
Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie skierowała dotychczas wniosku rekwizycyjnego do Strony niemieckiej dotyczącego treści ostatniej książki autorstwa niemieckiego dziennikarza Jürgena Rotha
— napisał rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej mjr Marcin Maksjan.
http://wpolityce.pl/smolensk/254248-nasz-news-niemiecka-prokuratura-gene...
2 Comments
Roth w „Dzień Dobry TVN”: "Są
29 May, 2015 - 19:26
Roth w „Dzień Dobry TVN”: "Są wskazówki, które przemawiają, że w Smoleńsku był zamach". Dziennikarze zniesmaczeni...
Fot. wPolityce.pl/TVN
Gościem programu „Dzień Dobry TVN” był niemiecki dziennikarz śledczy Juergen Roth, autor książki „Tajne akta S.” dotyczącej przyczyn katastrofy smoleńskiej.
Bartosz Węglarczyk już na początku zaznaczył, że Roth postawił tezę, która „rozbija nasze pojęcie o europejskiej i polskiej polityce, gdyby była prawdziwą tezą”. Przez całą rozmowę prowadzący nie ukrywali swojej negatywnej oceny publikacji Rotha.
— powiedział autor książki „Tajne akta S.”.
Roth odniósł się również do zawartości akt niemieckiego wywiadu BND.
— podkreślił dziennikarz.
Juergen Roth podkreślił, że nie stawia w swojej książce tezy o zamachu, ale jednocześnie nie wyklucza tej wersji.
— zaznaczył Roth.
Na pytanie Kingi Rusin: „Po co mamy to jeszcze raz przerabiać?”, dziennikarz odpowiedział:
Roth podkreślił, że wiele kwestii zostaje niewyjaśnionych, jak choćby informacja zniszczenia samolotu tuż po katastrofie przez służby rosyjskie.
— mówił autor książki „Tajne akta S.”.
Juergen Roth podał konkretny przykład:
Na pytanie Kingi Rusin, dlaczego Roth zajął się „kwestią polską”, dziennikarz odpowiedział:
Roth zauważył, że choć eksperci mają wiele wątpliwości ws. Smoleńska, wojskowa prokuratura uważa sprawę za wyjaśnioną.
— podkreślił autor książki „Tajne akta S.”.
— skwitował z ironicznym uśmiechem Bartosz Węglarczyk.
http://wpolityce.pl/smolensk/254296-roth-w-dzien-dobry-tvn-sa-wskazowki-...
Jürgen Roth: Wciąż istnieją
29 May, 2015 - 19:28
Jürgen Roth: Wciąż istnieją silne wpływy oficerów byłych WSI w Polsce; w gospodarce, polityce i w mediach
youtube.pl
— mówi niemiecki dziennikarz śledczy, autor książki „Tajne akta S” w rozmowie z Michałem Rachoniem w Telewizji Republika. Potwierdził w niej wszystkie tezy, które opublikował: istnienie raportu BND mówiący o zamachu, działalność polskiego polityka, który poprosił służby rosyjskie do dokonanie zamachu itd.
CZYTAJ TAKŻE: Jürgen Roth we „wSieci”: Raport BND o Smoleńsku naprawdę istnieje! „To ktoś w polskim rządzie puścił farbę i przekazał taką informację niemieckim służbom”
Zdaniem Roth działania polityczne i propagandowe ułatwia Kremlowi duża grupa zaprzyjaźnionych z nim polityków. Zwłaszcza w Niemczech. W tym kontekście Niemiec Roth wymienił Gercharda Schrödera, byłego kanclerza. Dziennikarz wspomniał także o mieszkańcach byłej NRD, którzy w sporej liczbie miło wspominają „przyjaźń” ze Związkiem Sowieckim.
— tak Roth wyjaśnia powody, dla których wyjaśnienie tragedii 10/04 nikogo nie interesowało.
Roth nie ma wątpliwości, że wciąż istnieją silne wpływy oficerów byłych WSI w Polsce; w gospodarce, w mediach. I może mieć to związek ze „śledztwem” toczącym się wokół Smoleńska.
Dziennikarz nie ukrywa zdziwienia zachowaniem mediów mainstreamowych, które przemilczały zeznania Komorowskiego przez sąd w sprawie dziennikarza oskarżonego o usiłowanie płatnej protekcji podczas weryfikacji oficerów WSI.
CZYTAJ TAKŻE: Cymes! Morozowski tłumaczy, dlaczego TVN nie pokazał przesłuchania Komorowskiego: „To było tak nudne… Nie chcemy, by widz spał przed telewizorem!”
— powiedział Roth
http://wpolityce.pl/smolensk/246080-jurgen-roth-wciaz-istnieja-silne-wpl...