
„Telewizja programuje nas byśmy bali się: wirusa ebola, ISIS, dnia dzisiejszego, dnia jutrzejszego, innych ludzi, Rosji, zmian klimatycznych oraz obawiali się o przyszłość naszych dzieci.
Mamy się bać praktycznie wszystkiego, drżąc ze strachu - by to oni mogli nas zbawić i uratować.”
„Zamiast tak się bać >śmiercionośnego kowida<,
może lepiej uświadomić sobie jaki procent danej populacji nie umarł z jego powodu?”
Bo przecież jest nas 38,5 miliona – a wedle statystyk to kowid uśmiercił dotąd ok. 55 tysięcy z nas, czyli ok. 0.014% Polaków...
A w ostatnich - bezkowidowych - latach to średnio umierało nas ok. 400 tysięcy rocznie… czyli nieco powyżej 1% populacji. Ludzie ci umierali po cichu, na dziesiątki rozmaitych, mniej lub bardziej śmiertelnych, ale przede wszystkim bardzo „mało medialnych” chorób…
Bo głównymi przyczynami zgonów w Polsce były i nadal są głównie choroby układu krążenia i nowotwory, choroby układu oddechowego, ale też i ogólna zapaść organizmu powodowana starością…
I nikt nas o tych zgonach w tak dramatyczny ani w tak nachalny sposób nie informował – więc jako społeczeństwo żyliśmy sobie spokojnie tak, jak gdyby one nie istniały, a odchodzenie zmarłych, choć bolesne dla osób im bliskich, było jednak sprawą intymną i jak najbardziej prywatną, bo taka jest nasza kultura.
Ale to wszystko się nagle zmieniło ... na zawsze???
Bo o niektórych zgonach to jesteśmy teraz informowani na okrągło (a raczej dezinformowani – bo każda informacja pozbawiona stosownego kontekstu wytwarza głównie zamierzony i „pożądany” chaos, dezorientację oraz „mgłę mózgową” u swego odbiorcy), podczas gdy wszystkie pozostałe zgony – jak poprzednio - nadal nie dostąpiły zaszczytu dotarcia na ekrany naszych telewizorów ani nie przebiły się na czołówki gazet czy portali…
Tak to wygląda na świecie … a u nas???
Można odnieść wrażenie, że nagle okazało się, że istnieją zgony „lepsze” i „gorsze”, by nie powiedzieć wprost – że niektóre z nich po prostu „zostały namaszczone i wybrane…”
A do czego to ma doprowadzić…?
Bo przecież nikt by nie podjął się takiej globalnej i b. dobrze skoordynowanej akcji „sobie, a muzom”…?
Bo tak przemyślne postawienie wszelkiej normalności oraz praktzcynie całego naszego świata na głowie, musi przecież czemuś służyć, prawda?
Bo jeszcze nigdy w dziejach ludzkości tak niewielu nie było w stanie tak skutecznie kontrolować umysłów tak wielu na świecie, oszukując nas i podsuwając nam fałszywe wyobrażenia o rzeczywistości – by pewną, w sumie błahą – lecz rozdętą do gigantycznych rozmiarów - sprawą wywołać tak drastyczne i (i już nieodwracalne?) efekty…
Bo przemyślnie (oraz w bardzo zorganizowany sposób) skierowano światowy medialny mikroskop na pewien, bardzo specyficzny i bardzo mało reprezentatywny wycinek naszej egzystencji, każąc nam uwierzyć, że właśnie tak, a nie inaczej, wygląda cały nasz świat.
- = > Czy wiesz, że i Tobie da się przypisać kowida?
„Nawet 90 proc. osób, u których potwierdzono zakażenie koronawirusem, nie ma żadnych objawów choroby.”
- = > Słuchaj, co mówi WHO ...
Ale gdyby światowe media nie były sterowane z jednego, starannie ukrytego przed nami ośrodka władzy, to nigdy by nie miały tak jednolitego i równie nas straszącego przekazu na całym świecie.
„Strach jest bronią.”
Ale w czyim interesie to zrobiono?
Wiadomo, że na tym całym Nowym Porządku Świata to stracić mamy praktycznie my wszyscy – ale ktoś to chyba ma na nim skorzystać …???
- = > Co nas czeka w rotszyldowskim matrixie?
„Ja pie…lę: CDC przyznaje, że >pozytywne wyniki testu< na kowid-19 zwykle oznaczają, że byłeś przeziębiony, bo znajdowane antyciała są efektem kontaktu z każdym przedstawicielem rodziny koronawirusów, do której należy i kowid, i zwykłe przeziębienie.”
(CDC - Centers for Disease Control and Prevention – amerykańska agencja federalna d/s zwalczania i prewencji chorób zakaźnych.)
No a tak z ręką na sercu - kto z nas nie był przeziębiony w ciągu ostatnich kilku-kilkunastu miesięcy…?

„Strach jest wrogiem logiki”.