
Kolejne odsłony protestów przeciw rządowi przybierają formy coraz bardziej karykaturalne. Łapią chwilowy wiatr w żagle i coraz prędzej się spalają. KOD nie zbiera już frekwencji. Za chwilę Czarne Marsze będą niszą. Bo nie przystają do rzeczywistości, a każdy protest wymaga wysiłku. Kiedy pierwsza mobilizacja przemija, a przyczyny protestu okazują się nie takie inspirujące, jak na początku, z grupy protestujących pozostaje tylko garstka najbardziej zacietrzewionych.







