
Podczas spotkania z prezydentem USA, Komorowski błyskając geniuszem powiedział "Ponownie mamy do czynienia z agresją Rosji. Parę lat temu była Gruzja, dziś Ukraina". Trzeba rzec iż jesteśmy świadkami wielkiego przełomu w polityce obecnych władz. Pierwszy raz udało im się uchwycić pewną zależność w polityce. Zależność tę można określić w skrócie- przyzwolenie na jedna agresję spowoduje kolejną agresję.









