Państwo zdaje egzamin (nic o nas bez nas!)

 |  Written by Rosemann  |  0

Nie, nie chodzi mi o egzamin z przyzwoitości czy miłosierdzia. Akurat to nie są cechy, których jakoś szczególnie oczekuje się od państwa. Od obywateli, także od tych, którzy pełnią istotne funkcje w państwie owszem ale od państwa oczekiwać trzeba czegoś innego.

Państwo, kierowane przez Ewę Kopacz zdaje właśnie egzamin z niezależności wobec zewnętrznych nacisków i z lojalności wobec obywateli.

Ten egzamin ma więc zupełnie inny kryteria oceny niż próbuje się nam wcisnąć zapakowane w nasączoną mocno chrześcijaństwem, sygnowane przez Franciszka miłosierdzie.

Owszem, o miłosierdziu będziemy dyskutować, musimy przyjąć do wiadomości, że przyjdzie nam się z nim mierzyć. Jednak dyskusja na poziomie państwa i jego organów dziś powinna dotyczyć miejsca, w którym to państwo dziś się znajduje. I w jakiej jest kondycji.

Wystąpienia Jana Claude Junckera a przede wszystkim Martina Schulza, sugerującego nawet siłowe zachęcanie członków Unii do oczekiwanej „solidarności” wymusza wręcz przekazanie obywatelom informacji czy nasze państwo przyjęło jakieś zobowiązania i podanie zarówno okoliczności w jakich te zobowiązania podjęto jak też jakie są w nich zawarte konkrety.

Wczorajsza zwięzłą informacja Premier Ewy Kopacz oraz odwlekanie właściwej informacji w sprawie uchodźców była oczywistą kpiną z prawa obywateli do wiedzy w jaki sposób w ich imieniu działa państwo. To nie jest kwestia widzimisię pani Kopacz, wrażliwości Platformy czy nawet relacji między władzą i opozycją. Państwo ma zasięg znacznie wykraczający poza kwartał Warszawy, w którym mieści się siedziba KPRM, MSZ i naszego parlamentu.

Postawa polityków koalicji rządowej a szczególnie Ewy Kopacz i jej otoczenia wbrew ich słowom stwarza zarówno potężne podziały społeczne jak też nie sprzyja tworzeniu atmosfery życzliwości wobec ewentualnego przyjęcia uchodźców w Polsce. Elementarna wiedza o psychologii człowieka wystarczy by znać coś takiego jak strach przed nieznanym.

My, obywatele nie wiemy nie tylko tego ilu uchodźców przyjmiemy. Nie wiemy nie tylko tego, kto i kiedy się na to zgodził ani jak wyglądały negocjacje. Nie wiemy przede wszystkim kto do nas przybędzie, kto będzie decydował o relokacji ich do Polski ani w jaki sposób będziemy mieli na to wpływ i nad tym kontrolę.

Nie mamy zielonego pojęcia na ile jesteśmy przygotowani na przyjęcie uchodźców. Także z punktu widzenia zaangażowania i przygotowania naszych służb specjalnych.

Oczywiście nie wszystkiego możemy się dowiedzieć ale bez wątpienia mamy prawo oczekiwać możliwie najpełniejszej informacji wszędzie tam, gdzie wiedzieć możemy.

Co więcej mamy pełne prawo uważać, że działania rządu i Ewy Kopacz, polegające na konsekwentnym unikaniu jasnych odpowiedzi i odpowiedzialności za swoje działania są antyobywatelskie. Mamy prawo nazywać milczenie Ewy Kopacz w sprawie, która konsekwencjami obdzieli nas wszystkich lekceważeniem Polaków a nawet kpina z nich.

Nie tak dawno, w ramach emocjonalnego szantażu, jakiemu podała obywateli, Premier Ewa Kopacz powiedziała o egzaminie z przyzwoitości. Nie wiem jakie prawo do egzaminowania obywateli ma Ewa Kopacz i z czego je wywodzi. Ale jeśli już jesteśmy przy egzaminach, oczekuję, że ona i jej ekipa stanie do egzaminu, jakim jest oficjalna reakcja na słowa i groźby Martina Schulza. Wtedy będzie jasne na czym stoimy, dokąd idziemy i kto nas prowadzi



ilustracja z:http://www.fronda.pl/site_media/media/uploads/article/.thumbnails/kopacz...
Hun

5
5 (1)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>