Polska Racjonalna. W tym szaleństwie jest metoda

 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  4
  Do środowej Gazety Polskiej Codziennie napisałem artykuł mówiący o szansach i zagrożeniach dla kampanii Andrzeja Dudy, głównie przez pryzmat działań urzędującego prezydenta i jego otoczenia. Tekst nie zdążył jeszcze pojawić się w formie papierowej w kioskach, a już ktoś życzliwy z najbliższych współpracowników znowu postanowił strzelić Komorowskiemu w stopę. Inaczej nie jestem w stanie określić oparcia kolejnej fazy kampanii na podziale na „Polskę racjonalną” i „Polskę radykalną” zaproponowanym w spocie, w którym prezydent reklamuje się głosem wziętym wprost z telezakupów i budzącym tyle samo emocji.

Pomijając rzecz najbardziej oczywistą – że znów jednoczenie narodu dokonuje się przez podział (może to ukłon w stronę prawicowej tradycji?), a zgoda polega na wspólnym stygmatyzowaniu przeciwników, kolejny raz przeciwnicy Bronisława Komorowskiego dostają hasło idealne do obśmiania i wykazania, jak propaganda rozmija się z rzeczywistością. I robią to bez żadnej litości, za to uzbrojeni w media społecznościowe. Tych zaś otoczenie Komorowskiego nie rozumie kompletnie, co mimo wszystko mnie zaskakuje. Ot, w poniedziałek rano sprawdziłem, czy ktoś odpowiedzialny za wizerunek kampanii zadbał o zabezpieczenie na Facebooku fanpage’a „Polska Racjonalna”. Oczywiście nie. Idealne miejsce do prowadzenia ostrzału oddano walkowerem.

Samo hasło rozebrać można na co najmniej dwa sposoby, które równolegle są przez internautów praktykowane. W wersji bardziej pragmatycznej „Polska racjonalna” łączona jest z ewidentnymi absurdami i nadużyciami – najdroższymi budowami, niepotrzebnymi obiektami, rabunkową i chaotyczną polityką państwa, czy nie mającą nic wspólnego z racjonalnością (o interesie narodowym nie wspominając) polityką władz wobec Rosji. „Polska Racjonalna” to najdroższe autostrady, stadiony, Pendolino czy metro. „Polska Racjonalna” to wprowadzanie Rosji do NATO, oddanie jej śledztwa smoleńskiego i długotrwała afirmacja jej władz jako bezalternatywnych, a zarazem w pełni demokratycznych. Każdy z tych punktów to temat na oddzielną, długą i mocno udokumentowaną notkę, tymczasem na nich przecież lista się otwiera, nie zaś kończy. Drugi sposób to przywoływanie konkretnych wypowiedzi – agresywnych, wiernopoddańczych, głupich, naiwnych, słowem nie przynoszących chwały i zestawianie ich z głównym hasłem. Czy „Polskę Racjonalną” współtworzy Ryszard C.? Stefan Niesiołowski? Zastępy platformerskich polityków i publicystów, zajmujących się opluwaniem opozycji i wynoszeniem władz pod niebiosa, czasem wzywający do agresji wobec osób o odmiennych poglądach? Tak, jak pani Igras, która dziś swój społecznościowy profil opatruje hasłem „Zgoda i bezpieczeństwo” i zapewne z tymi słowami na ustach gotowa jest prać po pysku Marysię Sokołowską, czy kto tam się nawinie. A może twarzą tej racjonalności uczynić choćby specjalistkę od sceny i braw, panią Zapendowską, która w swoim czasie chciała Kaczyńskim, jeszcze wówczas dwóm, aorty poprzegryzać? Takich przykładów znajdziemy setki, a jeśli doliczyć sobie anonimowych lub piszących pod nazwiskiem partyjnych trolli (ot, sama pani Rudecka- Kalinowska dostarczyłaby materiału na billboardy w całym kraju i na każdym mógłby pojawić się inny cytat) to tysiące, jeśli nie miliony. „I wulkan wybucha. I chmurę pyłu siła nieznana niesie na Polskę, tak, jakby utrudniając komunikację lotniczą, wywołując ludzkie reakcje, decyzje, dając czas do zastanowienia się - Bóg mówił: NIE!” – Polska Racjonalna w wersji fanowsko-partyjnej. Wpiszcie sobie w google „Premie dla urzędników” – będziecie mieli „Polskę racjonalną” w wymiarze ekonomicznym.

Polska uległa wobec Rosji i Niemiec, opłacająca armię urzędników, finansująca pod stołem zaprzyjaźnionych biznesmenów, odbierająca ludziom chorym leki, a chorym i zdrowym – nadzieję, Polska wypychająca całe pokolenia na emigrację lub skazująca na wegetację w coraz bardziej wrogim kraju – tak, to jest Polska racjonalna. A gdzie kryje się ta racjonalność? Ot, choćby w tych danych, dostępnych na stronie naszej Partii-Matki: W roku 2002 PO miała trochę ponad 140 tys. majątku, dziś ma już prawie 65 milionów. Jeśli więc chcecie hasła mocnego, a zarazem uczciwego, proponuję, by kolejną część walki o głosy, jeśli nie w wyborach prezydenckich, to parlamentarnych, zilustrować danymi o majątku PO, o kadrze urzędniczej, o premiach i dochodach zaprzyjaźnionych oligarchów i powiedzieć wprost „W tym szaleństwie jest metoda”. Nie trzeba szukać specjalnie głęboko, by się zorientować.

Polska racjonalna w memach i obrazkach (zbiory stale uzupełniane)
 
5
5 (7)

4 Comments

Danz's picture

Danz
Bardzo dobry wpis na temat kampanii Komorowskiego.  Może oni naprawdę chcą przegrać wybory prezydenckie?
Inaczej tego nie mogę wytłumaczyć.
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Krzysztof Karnkowski's picture

Krzysztof Karnkowski
Nie sądzę. Wyjaśnienia widzę dwa, zresztą nie wykluczające się nawzajem. Pierwsze to po prostu kompletne oderwanie się od rzeczywistości... drugie to chę pokazania (przede wszystkim nam), że nawet prowadząc tak beznajdziejną kampanię i tak na koniec wygrają wybory - ot, takie kolejne, może nawet mimowolne, upokorzenie.

 
Danz's picture

Danz
Wszystko miało się rozstrzygnąć w pierwszej turze, koniec, kropka.  A tu takie męczarnie i jakaś druga tura?
Wiedząc, że mają w tym kraju wszystko na swoje usługi nie przewidują, że Komorowski może przegrać jeśli kampania będzie wyglądała tak jak wygląda obecnie.
No chyba, że mają patent na fałszowanie każdych wyborów (vide: wybory z listopada 2014).  Jeśli tak, to po co się zasłaniać demokracją i "wolnymi wyborami", bo już nawet lemingi przestały wierzyć, że "czecie erpe to normalny kraj".
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

polfic's picture

polfic
Moim zdaniem, wyjaśnienie jest prostsze. A wyjasnienie brzmi: Co robi pan Igor Ostachowicz?

Więcej notek tego samego Autora:

=>>