Poparcie dla polityki prezydenta Władimira Putina osiągnęło kolejny historyczny szczyt – 83 proc. Rosjan aprobuje ją. Prawie połowa domaga się, by Rosja znów stała się supermocarstwem.
Według badań socjologicznego ośrodka „Lewada Centrum" w maju popularność Putina osiągnęła najwyższy wskaźnik od czasu, gdy pojawił się on na politycznej scenie Rosji. 14 lat temu, w maju 2000 roku (w trakcie tzw. drugiej wojny czeczeńskiej) działania prezydenta - który dopiero od dwóch miesięcy zajmował te stanowisko – popierało 72 proc. respondentów. Obecnie aż 83 proc. jest „za".
Kolejne rekordy popularność Putina bije w związku z konfliktem o Ukrainę. W marcu (gdy Rosja anektowała Krym) wynosiła 80 proc., a w kwietniu – 82 proc. W maju jedynie 16 proc. pytanych sprzeciwia się obecnej polityce przywódcy kraju, a 1 proc. to niezdecydowani. Od marca powoli, acz nieustannie rośnie liczba Rosjan zadowolonych z działalności Putina.
Wśród innych polityków, których działalność jest aprobowana pytani wymienili jedynie bliskich prezydentowi: ministra obrony narodowej Siergieja Szojgu, ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa i premiera Dmitrija Miedwiediewa.
Niechęć budzą natomiast: wódz „liberalnych-demokratów" Władimir Żyrinowskij, multimiliarder próbujący stać liderem opozycji Michaił Prochorow, celebrytka prowadząca programy telewizyjne Ksenia Sobczak (córka pierwszego demokratycznego mera Petersburga i przełożonego Putina, Anatolija Sobczaka), jeden z przywódców opozycji Borys Niemcow oraz bloger i działacz antykorupcyjny (skazany obecnie na areszt domowy) Aleksiej Nawalnyj.
Konkurencyjny do „Lewada Centrum" ośrodek WCIOM zapytał Rosjan o politykę zagraniczną. Aż 82 proc. sądzi, że Rosja ma obecnie duży wpływ na sprawy międzynarodowe (25 proc. - „bardzo duży").
Prawie połowa (42 proc.) uważa, że w obecnym stuleciu Rosja powinna sobie przywrócić „status supermocarstwa", który utraciła wraz z rozpadem ZSRR. Dla pytanych oznacza to najprawdopodobniej odbudowanie wpływów na całym świecie. WCIOM informuje, że wielbiciele supermocarstwa przeważają wśród osób mających powyżej 60 lat (52 proc.), wykształcenie tylko podstawowe (53 proc.) i wśród zwolenników partii komunistycznej (59 proc.).
Jedynie co dziesiąty Rosjanin gotów jest zadowolić się przywództwem swego kraju tylko na terytorium postsowieckim.
- Zdecydowanie nie doceniliśmy traumy, jaka w zbiorowej świadomości była związana z rozpadem ZSRR, i jej znaczenia – powiedział o wynikach obu badań szef „Lewada Centrum" Lew Gudkow.
Jednocześnie zauważył, że obecna niebywale wysoka popularność Putina związana jest z wykorzystywaniem przez niego „metod KGB w stosunku do całego narodu".
- Widziałem takie podręczniki w Akademii KGB w których opisywano jak demoralizować, powiedzmy, środowiska dysydentów czy aktywistów żydowskich (w ZSRR silny był ruch „otkaznikow" - Żydów domagających się prawa do emigracji do Izraela) – mówił Gudkow – taką technologię stosuje (Putin) obecnie. Na przykład zupełnie bezwstydnie kłamie, gdy jest mu to potrzebne.
http://www.rp.pl/artykul/29,1114061-Rekordowa-popularnosc-Putina--Rosjan...