Rosyjski sąd najwyższy nie zgodził się anulować wyroku na szefa OGPU i NKWD, jednego z twórców machiny radzieckiego terroru, Gienricha Jagodę.
Na zamkniętym posiedzeniu Sąd Najwyższy uznał, że „Gienrich Grigoriewicz Jagoda nie powinien być rehabilitowany". W posiedzeniu uczestniczył zastępca prokuratora generalnego Rosji.
W ten sposób jeden z największych zbrodniarzy czasów stalinowskich nadal formalnie pozostaje winnym m.in. „szpiegostwa (na rzecz Wielkiej Brytanii), szkodnictwa w radzieckim przemyśle, dywersji, przygotowywaniu zagranicznej interwencji, podważaniu wojskowej potęgi Związku Radzieckiego", ale też planowania zamachów na Stalina, swojego następcę Nikołaja Jeżowa oraz pisarza Maksyma Gorkiego.
- To oczywisty nonsens, ten wyrok powinien zostać anulowany, a jednocześnie Jagoda nie powinien być rehabilitowany. Ale by coś takiego zrobić, prokuratura musiałaby ujawnić akta sprawy Jagody a tymczasem woli, jak to u nas: ukrywać, nic nie mówić, niczego nie robić i na wszelki wypadek niczego nie wyjaśniać – powiedział „Rz" rosyjski historyk Nikita Pietrow.
Zdaniem szefa „Memoriał" Arsenija Roginskiego Jagoda „powinien zostać skazany za faktycznie popełnione przestępstwa" ale to wymagałoby dostępu do akt jego procesu i dokładnego opisania na czym polega jego wina.
Jagoda został rozstrzelany w 1938 roku.
W radzieckiej „bezpiece" służył od 1920 roku. W związku z chorobą szefa OGPU bolszewika polskiego pochodzenia Wacława Mienżynskiego od początku lat 30. Jagoda był faktycznym szefem radzieckich służb specjalnych.
Formalnie dopiero w 1934 roku został szefem zarówno OGPU (poprzednika NKGB i KGB), jak NKWD (ministerstwa, któremu podlegała milicja). Na jego rozkaz skierowano setki tysięcy więźniów do kopania Kanału Bałtycko-Białomorskiego („Biełomorkanał"), za co Stalin nagrodził go Orderem Lenina. Na ostatniej śluzie Kanału postawiono pomnik w kształcie ogromną czerwoną gwiazdę, w środku której było popiersie Jagody.
Już jako przewodniczący NKWD utworzył „GUŁAG", rozbudowując i łącząc wszystkie radzieckie obozy koncentracyjne w wielką sieć przemysłową, której celem było zarabianie za wszelką cenę.
Do chwili aresztowania w marcu 1937 roku był wykonawcą wszelkich represji, których pomysłodawcą był Stalin. W trakcie rewizji w jego mieszkaniu znaleziono wtedy m.in. gumowego penisa oraz dwie oprawione i opisane kule, którymi wcześniej zabito dwóch przywódców bolszewików Zinowiewa i Kamieniewa.
Jagoda został skazany w procesie „antyradzieckiego bloku prawicowo-radzieckiego" razem z przywódcami bolszewików Aleksiejem Rykowem i Nikołajem Bucharinem. W 1988 obaj oni zostali rehabilitowani (oraz jeden z pomocników Jagody Bułanow), ale akta byłego szefa NKWD nie ujrzały światła dziennego.