Czesław Kiszczak będzie przymusowo doprowadzony w grudniu na badania. Biegli z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku ustalili z warszawskim sądem termin wizyty. Jednak termin został utajniony.
Jak podaje RMF FM, sąd nie ujawnia dokładnej daty badań, ponieważ nie chce, aby doszło do medialnego spektaklu z wyprawą Kiszczaka do Gdańska.
Pewne jest natomiast że udało znaleźć się taki termin, który odpowiada wszystkim jedenastu biegłym lekarzom, mającym badać Kiszczaka. Zostanie on przewieziony pod eskortą policji do Centrum Klinicznego w Gdańsku specjalnym ambulansem typu „S” – z aparaturą ratującą życie.
W październiku 11-osobowy zespół biegłych lekarzy specjalistów z psychiatrii, psychologii, geriatrii i neurologii z Akademii Medycznej w Gdańsku miał przez trzy dni badać Kiszczaka. Jednak nie doszło do tego, ponieważ były szef komunistycznej bezpieki odmówił przyjazdu na badania, które miały przesądzić, czy może uczestniczyć w rozprawie apelacyjnej w sprawie stanu wojennego. Stwierdził, że zdrowie nie pozwala mu pojechać do Gdańska. Napisał, że źle się czuje.
Wymówki byłego komunistycznego dygnitarza są o tyle zaskakujące, że w mediach regularnie ukazują się jego zdjęcia z pobytów w posiadłości na Mazurach, jak również sceny z życia codziennego ukazujące Kiszczaka swobodnie robiącego zakupy i bez problemu dźwigającego siatki. Pisaliśmy też o bieganiu z psem, czy pracach w ogrodzie.
http://niezalezna.pl/61503-sila-doprowadza-kiszczaka-na-badania-ale-term...
Jak podaje RMF FM, sąd nie ujawnia dokładnej daty badań, ponieważ nie chce, aby doszło do medialnego spektaklu z wyprawą Kiszczaka do Gdańska.
Pewne jest natomiast że udało znaleźć się taki termin, który odpowiada wszystkim jedenastu biegłym lekarzom, mającym badać Kiszczaka. Zostanie on przewieziony pod eskortą policji do Centrum Klinicznego w Gdańsku specjalnym ambulansem typu „S” – z aparaturą ratującą życie.
W październiku 11-osobowy zespół biegłych lekarzy specjalistów z psychiatrii, psychologii, geriatrii i neurologii z Akademii Medycznej w Gdańsku miał przez trzy dni badać Kiszczaka. Jednak nie doszło do tego, ponieważ były szef komunistycznej bezpieki odmówił przyjazdu na badania, które miały przesądzić, czy może uczestniczyć w rozprawie apelacyjnej w sprawie stanu wojennego. Stwierdził, że zdrowie nie pozwala mu pojechać do Gdańska. Napisał, że źle się czuje.
Wymówki byłego komunistycznego dygnitarza są o tyle zaskakujące, że w mediach regularnie ukazują się jego zdjęcia z pobytów w posiadłości na Mazurach, jak również sceny z życia codziennego ukazujące Kiszczaka swobodnie robiącego zakupy i bez problemu dźwigającego siatki. Pisaliśmy też o bieganiu z psem, czy pracach w ogrodzie.
http://niezalezna.pl/61503-sila-doprowadza-kiszczaka-na-badania-ale-term...
No votes yet
