Premier Ukrainy dla „Rz" - Inwazja na Krym zjednoczyła wszystkich. Nawet nowe władze z poprzednimi.
Rozmawiał w Kijowie Bogusław Chrabota
Prezydent Putin mówi, że w Kijowie panuje terror. Odczuwa pan atmosferę terroru?
Arsenij Jaceniuk: Jestem rozczarowany wypowiedziami prezydenta sąsiedniego państwa, ponieważ taki styl dialogu jest niedopuszczalny i do niczego nie prowadzi.
Ukraina i Rosja muszą budować swoje stosunki na nowych zasadach. Rosja powinna zrozumieć, że jest to w interesie obu państw. Ukraina w tych relacjach będzie prezentować się jako część Unii Europejskiej.
Co do terroru, to jest w tym trochę prawdy. Tyle że ów terror widać na terenie Autonomicznej Republiki Krymu. Terror ten jest związany z obecnością tam rosyjskich żołnierzy i faktyczną agresją Rosji na Ukrainę. Jeżeli mówimy o pozostałej części kraju, to z każdym dniem sytuacja staje się coraz bardziej stabilna.
Czy ekstremiści, terroryści i nacjonaliści, o których ciągle mówi Moskwa, stanowią zagrożenie dla Ukrainy?
Trzeba obalać mity. Na Ukrainie nie ma ani faszyzmu, ani ksenofobii, ani terrorystów. Nie ma u nas żadnej z rzeczy, o których mówi rosyjska telewizja. Trzeba mówić prawdę. Mój rząd został powołany zgodnie z konstytucją. Reprezentuje interesy całej Ukrainy, wszystkich grup etnicznych. Ten rząd walczy o jedność naszego kraju.
Jak pan widzi współpracę z resztą opozycji, również tą pozaparlamentarną? Jaką rolę dalej będzie odgrywał w polityce Prawy Sektor?
Pan pozwoli, że nie będę dyskutował o prawym, lewym czy zachodnim sektorze. Musimy myśleć w kategoriach całego państwa. Jest jedna Ukraina. Ktoś mieszka na wschodzie, w Doniecku, a ktoś na zachodzie, we Lwowie, ale wszyscy ci ludzie są Ukraińcami. Wojskowa agresja na Krymie wszystkich zjednoczyła. Nawet nowe władze z opozycją, czyli poprzednią władzą. Duże poparcie dla nowego rządu świadczy o tym, że nasz kraj jest zdolny do zjednoczenia.
Niektórzy nazywają nowy rząd na Ukrainie rządem politycznych samobójców. Czy pan nie boi się porażki?
To rzeczywiście jest rząd politycznych kamikadze. Dostaliśmy zrujnowany kraj bez żadnej bazy finansowej, z dwukrotnym spadkiem rezerwy państwa, z pustym budżetem, z totalną korupcją na wszelkich szczeblach władzy państwowej. Sformowanie tego rządu trzy miesiące przed wyborami prezydenckimi jest niczym innym jak politycznym samobójstwem. Taki jest los naszego rządu. Mimo to spoczywa na nas ogromna odpowiedzialność za kraj, musimy stabilizować sytuację.
Jaka jest pozycja pańskiego rządu wobec sytuacji na Krymie? Czy bierzecie pod uwagę scenariusz całkowitej utraty kontroli nad półwyspem?
Kijów nie musi mieć stosunku do Krymu, ponieważ Autonomia Krymska była i jest częścią Ukrainy. Rosja, która rozpoczęła wojskową agresję, ma tam ogromne wpływy. Uważamy, że ten konflikt musi być rozwiązany wyłącznie na drodze politycznej. Im szybciej Rosja wycofa wojsko i zawróci żołnierzy Floty Czarnomorskiej do koszar, tym szybciej ustabilizuje się sytuacja na Ukrainie.
Jakie kroki podejmie Kijów, jeżeli Rosjanie mieszkający na Krymie nie pójdą na ugodę?
Nie zrozumiałem pytania. Rosjanie to ci, co mówią w języku rosyjskim, czy ci, co mają rosyjskie paszporty? Mamy połowę obywateli, którzy mówią w języku rosyjskim. Nawet ja, premier Ukrainy pochodzący z zachodniej części kraju, staram się mówić w języku rosyjskim i mówię w nim bardzo dobrze.
Podział Ukrainy na zasadzie językowej jest kolejnym mitem, który ma służyć rozłamowi państwa. Na razie nie wiemy, czego domagają się mieszkańcy Krymu od centralnych władz w Kijowie. Wiemy jedynie, że z ukraińskiego terytorium chcą zrobić terytorium Rosji. Nigdy do tego nie dopuścimy.
Taki był scenariusz w Abchazji, ale po wojnie rosyjsko-gruzińskiej kurorty Abchazji opustoszały. To samo będzie na Krymie.
Uprzedziłem Rosję, że to ona będzie ponosiła odpowiedzialność za puste kurorty na półwyspie podczas letniego sezonu. Tyle że my musimy płacić za to pieniądze i sponsorować Krym. Nasz rząd jest gotów do otwartej publicznej dyskusji na temat praw oddzielnych części kraju. Chodzi o samorządy, takie jak w Polsce.
http://www.rp.pl/artykul/107684,1091916-Jestem-premierem-rzadu-kamikadze...