Najpierw rano w Radiu Zet Magdalena Środa stwierdziła, że kandydatka SLD na prezydenta „ma nieustawiony głos”.
ma nieustawiony głos, ale to jest głos nieustawiony nie przez PR-owca, tylko przez socjalizację dziewczynek w ogóle, które nie uczą się mówić, które nie trenują swojego głosu, którym mówi się cały czas, że mają być cicho itd., itd. Będzie musiała z tym głosem bardzo powalczyć, bo to jej mocno zaszkodziło
—wytykała Środa.
Nie ma żadnego środowiska, wsparcia, żadnych osiągnięć i właściwie jest kompletnie nikim w polityce, no to jest bardzo duże obniżenie rangi tych wyborów i to jest ośmieszenie tej partii
—oceniła Ogórek Magdalena Środa.
Minęło kilka godzin i na ten przytyk zareagowała kandydatka SLD na najważniejszy urząd w państwie.
Nic nie wiem o inteligencji pani Środy
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/234905-kobiety-lewicy-zaczynaja-sie-po...