Niestety projekty uchwał nie są dostepne na stronie Rady Najwyższej Ukrainy. Jeden z inicjatorów, poseł Ihor Huz z Wołynia umieścił fotografię projektu na swojej stronie na facebooku. Fotografia ta jest ogólnodostepna na stronie: http://zik.ua/pl/news/2016/07/12/ukraiski_parlament_przygotowa_odpowied_...
Poniżej przedstawiam wolne tłumaczenie zasadniczej części projektu. Niestety ostatnie dwa akapity sa zupełnie nieczytelne.
uchwała
Rady Najwyższej Ukrainy
w związku z uchwałą senatu RP z dnia 7 lipca 2016 w sprawie uczczenia pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP w latach 1939-1945
[Pomijam wstęp. Inicjatorzy projektu są poruszeni względnie poturbowani uchwałą senatu RP, przypominają, że władze polskie i ukraińskie kilkakrotnie wyrazały "obiektywną ocenę" wydarzeń na Wołyniu (tu nastepuje wyliczenie wspólnych wystapień prezydentów z 1997, 2003, 2007 oraz episkopatów obu krajów z 2005 i 2013 roku), zwracają uwagę na potwierdzenie tejże oceny w posłaniu byłych prezydentów Ukrainy, hierarchów kościoła i przedstawicieli ukraińskiej inteligencji do państwa polskiego z 2 czerwca b. r. oraz na na takież posłanie byłych prezydentów Polski i polskiej inteligencji do narodu ukraińskiego z 4 lipca 2016 roku.]
"Uważamy, że uchwalona przez senat RP antyukraińska uchwała przekreśla wszelki polityczny i dyplomatyczny dorobek i wysiłki dwóch państw i narodów na rzecz wzajemnego wybaczenia, przyjaźni i uczczenia pamięci niewinie zabitych Ukraińców i Polaków.
Wyrażamy żal, że Sejm RP zignorował propozycję Rady Najwyższej ukrainy wspólnego uczczenia ofiar wydarzeń wołyńskich na drodze uchwalenia wspólnej uchwały - projekt został przekazany polskim parlamentarzystom nie spotkał się z jakakolwiek odpowiedzią.
Potępiamy jednostronne działanie Senatu RP a to ze względu na przegląd pozytywnych efektów współpracy, osiągniętych podczas konstruktywnego dialogu polsko-ukraińskiego w ostatnich dziesięcioleciach.
Kładziemy nacisk na to, że podejście autorów projektu uchwały Senatu RP do oceny wydarzeń tragedii wołyńskiej jest politycznie niezrównowazone a prawnie nieprawidłowe.
Oceniamy, że przyjęcie przez Senat RP tej uchwały jest aktem prowokacji sił nacjonalistycznych w RP, obliczonym na zerwanie przyjaznej atmosfery między Polską a Ukrainą.
Oświadczamy, że wszelka odpowiedzialność za możliwe zepsucie relacji ukraińsko-polskich spada na inicjatorów jednostronnego wypowiedzenia uzgodnionej formuły porozumienia między Ukrainą a RP.
Zwracamy uwagę, że wracanie do problemów historycznych, bolesnych dla narodów Polski I Ukrainy odbywa się w chwili najwiekszej słabości państwa ukraińskiego, które znajduje się w stanie wojny z Federacją Rosyjską oraz daje odpór zbrojnej agresji FR, chroniąc od agresora najbliższych sąsiadów demokratycznej Europy, włączając w to Rzeczpospolitą Polską.
Uświadamiamy, że jedyna droga do przyjaźni i pojednania między narodami ukraińskim i polskim leży pomiędzy poznaniem prawdy historycznej a wzajemnym chrześcijańskim wybaczeniem za uczynione krzywdy w przeszłości, do czego wzywał papież Jan Paweł II w swoim posłaniu z 7.07.2003 roku.
Potrzymujemy celowość prowadzenia dialogu fachowego między historykami Ukrainy i Polski w celu wyjaśnienia wszelkich dotąd niewyjasnionych faktów i okoliczności wspólnej historii na podstawie wiarygodnych dokumentów archiwalnych, pozostawiając przestrzeń dla każdej strony interpretowania faktów historycznych.
Ponownie zwracamy się ze szczerą prośbą o wybaczenie i wybaczamy w duchu chrześcijańskiej etyki i przymierza, grzechy tych Ukraińców i Polaków, którzy [tu fragment nieczytelny] świadomie czy nieświadomie weszli na drogę zła, podniósłszy rękę na [ tu znowu nie moge odczytać] polskich i ukraińskich braci i sióstr.
[Tu całe dwa akapity trudne do odczytania, ale sprowadzają się do tego, by nie iść drogą radykalizmu i budowac dobre relacje wzajemne w demokratycznej Europie.
Poniżej przedstawiam wolne tłumaczenie zasadniczej części projektu. Niestety ostatnie dwa akapity sa zupełnie nieczytelne.
uchwała
Rady Najwyższej Ukrainy
w związku z uchwałą senatu RP z dnia 7 lipca 2016 w sprawie uczczenia pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP w latach 1939-1945
[Pomijam wstęp. Inicjatorzy projektu są poruszeni względnie poturbowani uchwałą senatu RP, przypominają, że władze polskie i ukraińskie kilkakrotnie wyrazały "obiektywną ocenę" wydarzeń na Wołyniu (tu nastepuje wyliczenie wspólnych wystapień prezydentów z 1997, 2003, 2007 oraz episkopatów obu krajów z 2005 i 2013 roku), zwracają uwagę na potwierdzenie tejże oceny w posłaniu byłych prezydentów Ukrainy, hierarchów kościoła i przedstawicieli ukraińskiej inteligencji do państwa polskiego z 2 czerwca b. r. oraz na na takież posłanie byłych prezydentów Polski i polskiej inteligencji do narodu ukraińskiego z 4 lipca 2016 roku.]
"Uważamy, że uchwalona przez senat RP antyukraińska uchwała przekreśla wszelki polityczny i dyplomatyczny dorobek i wysiłki dwóch państw i narodów na rzecz wzajemnego wybaczenia, przyjaźni i uczczenia pamięci niewinie zabitych Ukraińców i Polaków.
Wyrażamy żal, że Sejm RP zignorował propozycję Rady Najwyższej ukrainy wspólnego uczczenia ofiar wydarzeń wołyńskich na drodze uchwalenia wspólnej uchwały - projekt został przekazany polskim parlamentarzystom nie spotkał się z jakakolwiek odpowiedzią.
Potępiamy jednostronne działanie Senatu RP a to ze względu na przegląd pozytywnych efektów współpracy, osiągniętych podczas konstruktywnego dialogu polsko-ukraińskiego w ostatnich dziesięcioleciach.
Kładziemy nacisk na to, że podejście autorów projektu uchwały Senatu RP do oceny wydarzeń tragedii wołyńskiej jest politycznie niezrównowazone a prawnie nieprawidłowe.
Oceniamy, że przyjęcie przez Senat RP tej uchwały jest aktem prowokacji sił nacjonalistycznych w RP, obliczonym na zerwanie przyjaznej atmosfery między Polską a Ukrainą.
Oświadczamy, że wszelka odpowiedzialność za możliwe zepsucie relacji ukraińsko-polskich spada na inicjatorów jednostronnego wypowiedzenia uzgodnionej formuły porozumienia między Ukrainą a RP.
Zwracamy uwagę, że wracanie do problemów historycznych, bolesnych dla narodów Polski I Ukrainy odbywa się w chwili najwiekszej słabości państwa ukraińskiego, które znajduje się w stanie wojny z Federacją Rosyjską oraz daje odpór zbrojnej agresji FR, chroniąc od agresora najbliższych sąsiadów demokratycznej Europy, włączając w to Rzeczpospolitą Polską.
Uświadamiamy, że jedyna droga do przyjaźni i pojednania między narodami ukraińskim i polskim leży pomiędzy poznaniem prawdy historycznej a wzajemnym chrześcijańskim wybaczeniem za uczynione krzywdy w przeszłości, do czego wzywał papież Jan Paweł II w swoim posłaniu z 7.07.2003 roku.
Potrzymujemy celowość prowadzenia dialogu fachowego między historykami Ukrainy i Polski w celu wyjaśnienia wszelkich dotąd niewyjasnionych faktów i okoliczności wspólnej historii na podstawie wiarygodnych dokumentów archiwalnych, pozostawiając przestrzeń dla każdej strony interpretowania faktów historycznych.
Ponownie zwracamy się ze szczerą prośbą o wybaczenie i wybaczamy w duchu chrześcijańskiej etyki i przymierza, grzechy tych Ukraińców i Polaków, którzy [tu fragment nieczytelny] świadomie czy nieświadomie weszli na drogę zła, podniósłszy rękę na [ tu znowu nie moge odczytać] polskich i ukraińskich braci i sióstr.
[Tu całe dwa akapity trudne do odczytania, ale sprowadzają się do tego, by nie iść drogą radykalizmu i budowac dobre relacje wzajemne w demokratycznej Europie.
No votes yet
6 Comments
Może za 153 lata
13 July, 2016 - 19:56
Że już nawet nie chodzi o wtedy, tylko o teraz. Ale to widać za trudne.
153? Dlaczego akurat 153???
13 July, 2016 - 20:53
Ugodowy ze mnie facet...
13 July, 2016 - 22:22
Oddycham z ulgą
13 July, 2016 - 22:28
Przy okazji polecam:
Alchymisto
14 July, 2016 - 00:11
Ronina (prawie) zawsze oglądam, ale w tym tygodniu jeszcze nie zdążyłem. Obejrzę... chciałem napisać jutro, ale to już dziś.
Alchymisto
15 July, 2016 - 10:35
Ale z pewna przykrością konstatuję, że zasada "honores mutant mores" nie ominęła niestety pana Profesora. Ta o tercję wyższa niż dawniej nutka, zwłaszcza przy odpowiedziach na pytania...
Ale nie o tym: pan Profesor zauważył, słusznie, że nie sposób odgadnąć, czy przy krytycznym nastawiniu do Ukrainy, w związku z podejściem do sprawy ludobójstwa - jak my mówimy, czy "tragicznych wydarzeń", jak chcą oni, mamy do czynienia z polskim patriotą, czy ruskim trollem.
Szkoda, że Profesor nie poszedł krok dalej i nie zauważył, że takie samo pytanie można skierować przeciw drugiej stronie sporu.