Tusk nie przyszedł na debatę PiS. Kaczyński wyszedł z sali

 |  Written by Ursa Minor  |  0

Prawo i Sprawiedliwość do ostatniej chwili zachęcało premiera Donalda Tuska do udziału w organizowanej przez siebie debacie o zdrowiu. Krzesło przygotowane dla szefa rządu pozostało jednak puste. W związku z tym również prezes PiS Jarosław Kaczyński postanowił opuścić salę, w której toczy się dyskusja.

Platformę Obywatelską i rząd reprezentuje minister zdrowia Bartosz Arłukowicz oraz szereg ekspertów. Taka delegacja nie spełniła oczekiwań PiS. - Stchórzył zasłaniając się panem ministrem - skomentował brak obecności Tuska Kaczyński.

Na debatę próbowali się dostać także przedstawiciele koalicji Twój Ruch/Europa Plus, ale nie zostali wpuszczeni.

"PiS nie wpuścił naszych ekspertów na debatę o opiece zdrowotnej. D. Gardias, A. Włodarczyk, K. Iszkowski i W. Elsner nie mogli zabrać głosu" - poinformował Andrzej Rozenek z Twojego Ruchu. "Kaczyński wciąż boi się Doroty Gardias? Arłukowicz nie chce rozmawiać z Andrzejem Włodarczykiem?" - dodawał poseł Palikota.

Bez premiera, bez prezesa

Kaczyński zabrał głos jedynie na początku debaty, kiedy to zaatakował Arłukowicza i Tuska, po czym opuścił debatę. - Jedynym oczekiwaniem, które można dzisiaj zgłosić z pełnym poparciem społecznym wobec pana ministra, to oczekiwanie dymisji - tego, żeby pan minister zechciał zrezygnować z funkcji ministra zdrowia, bo jakoś to nie wychodzi i to nie wychodzi - można powiedzieć - w najwyższym stopniu - stwierdził prezes PiS. - Premier nie może się uchylać w najważniejszych sprawach, odnoszących się do interesów obywateli, od dyskusji, od rozmowy, od dialogu. To jest wyraz arogancji wobec pacjentów, ale to jest wyraz arogancji także wobec społeczeństwa. To jest wyraz także pewnego rodzaju innej arogancji - wobec mechanizmów demokracji, które zakładają dialog - dodał.

Zachowanie Kaczyńskiego zdziwiło szefa resortu zdrowia. - Dosyć specyficzna formuła zaproszenia w gościnę, to jest mniej więcej tak, jakbym zaprosił pana prezesa i paru polityków do swojego domu, po czym podał rękę i wyszedł. Ale nie zamierzamy się obrażać. Rozumiem aspekt całej sytuacji, bardzo chętnie weźmiemy udział w merytorycznej debacie - powiedział.

"Znam swojego lekarza"

Po krótkim wstępie byłego ministra zdrowia z PiS Bolesława Piechy, głos zabrał Arłukowicz. - Mimo różnic politycznych, dobrze wspominam pana aktywność w komisji zdrowia. Nie wiem, dlaczego postanowił pan uciec i zostać senatorem. Teraz postanowił pan być europosłem. Duże tempo zmian - atakował Piechę.

Na początek przedstawicieli obu stron zapytano, czy znają swojego lekarza rodzinnego i czy korzystają z publicznej czy prywatnej służby zdrowia. - Znam swojego lekarza, on również dobrze zna mnie i moją rodzinę. Pozdrawiam pana Piotra - odpowiedział minister. Po chwili posypały się kolejne, szczegółowe pytania do urzędującego szefa resortu zdrowia.

- Przygotowaliśmy trzy duże pakiety zmian. Dwa omawiane publicznie, trzeci mniej. Z pewnością jest tak, że system ochrony zdrowia w ostatnich latach zwiększył ilość środków na leczenie. Czy zwiększyła się skuteczność leczenia? Trzeba powiedzieć uczciwie, że tak. Że sprzęt jest nowocześniejszy, a lekarze i pielęgniarki lepiej przygotowane. Trzeba tez powiedzieć, że jeszcze wielu rzeczy brakuje. Moim zdaniem trzeba odpolitycznić debatę o zdrowi. Odkąd jestem ministrem zdrowia staram się to robić - mówił Arłukowicz.

Pakiety Arłukowicza

(...)

http://www.rp.pl/artykul/738666,1099991-Tusk-nie-przyszedl-na-debate-PiS...

0
No votes yet

Więcej notek tego samego Autora:

=>>