Unia Europejska –kto jest kim?

 |  Written by Ursa Minor  |  0
Przewodniczący Komisji Europejskiej, Rady Europejskiej czy Parlamentu Europejskiego, szef unijnej dyplomacji - który z nich ma większe kompetencje i jakie podejmuje decyzje? Wszystkie te stanowiska będą do obsadzenia w wyniku wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Do wejścia w życie Traktatu z Lizbony za twarz UE uchodził mianowany przez szefów państw i rządów, a potem zatwierdzany przez Parlament Europejski, przewodniczący Komisji Europejskiej. Ten podwójny mandat daje przewodniczącemu KE dużą władzę polityczną, o ile potrafi z niej skorzystać. Wzmacnia ją fakt, że KE, która jest rodzajem rządu UE, uosabia ponadnarodowy charakter Unii Europejskiej i ma "wspierać jej ogólny interes".

Przede wszystkim jednak KE ma prawo inicjatywy legislacyjnej, wykonuje budżet i jest "strażniczką traktatów", czyli unijnego prawodawstwa. Dużo zależy od osobowości polityka, który piastuje stanowisko jej szefa. Za wzór charyzmatycznego i odważnego przewodniczącego z wizją do dziś stawia się Jacquesa Delorsa (1985-1994), który stworzył jednolity rynek, koncepcję wspólnej waluty euro oraz wieloletnie plany budżetowe UE.

Decydując o bieżącej pracy Komisji, jej przewodniczący wywiera bezpośredni wpływ na kierunek integracji europejskiej, zwołuje i przewodzi cotygodniowym kolegiom wszystkich komisarzy. Traktat Amsterdamski wzmocnił jego pozycję, potwierdzając, że komisarze pracują pod "politycznym kierownictwem" przewodniczącego. Nie dobiera ich jednak sobie dowolnie, bowiem w praktyce "swoich" komisarzy wskazują rządy poszczególnych państw. Ale to przewodniczący ustala zakres obowiązków i rozdziela pomiędzy nich teki. Może dokonywać zmian w rozdziale obowiązków w trakcie kadencji, tworzyć grupy robocze komisarzy i wyznaczać ich szefów. Może też - w ostateczności - zażądać dymisji komisarza.

Przewodniczący KE reprezentuje też ją na zewnątrz, przyjmuje głowy państw, uczestniczy w szczytach UE z krajami trzecimi, reprezentuje UE na spotkaniach G7 (do niedawna G8) i forach gospodarczych, bierze udział w unijnych szczytach, w kluczowych debatach Parlamentu Europejskiego, może też występować na posiedzeniach Rady ministrów UE.

To wszystko uprawnia do stwierdzenia, że choć decyzje KE zapadają na obradach komisarzy na zasadzie kolegialności, to przewodniczący jest kimś o wiele ważniejszym, niż tylko "pierwszym między równymi". A jego silnej pozycji sprzyja rozrost KE wraz z kolejnymi rozszerzeniami UE (i większą liczbą komisarzy). Nie jest tajemnicą, że obecny szef KE Jose Barroso rządził w KE twardą ręką.

KE i jej przewodniczący pozostają mimo wszystko zależni od rządów krajów członkowskich. Według krytyków Barroso nie chciał odważnymi i kontrowersyjnymi posunięciami narażać się najważniejszym stolicom. Wielokrotnie tłumaczył, że nie ma sensu proponować takiej czy innej dyrektywy, skoro i tak przepadnie w Radzie UE, złożonej z przedstawicieli rządów.(...)

0
No votes yet

Więcej notek tego samego Autora:

=>>