Ta sztuczka się udała. Kilka dni po tym, jak premier ogłosił, że stawką europejskich wyborów jest to, czy dzieci we wrześniu pójdą do szkoły, naszą znajomą, która ma męża dziennikarza, pani ze sklepu, gdzie zaopatrują się w prasę, po raz pierwszy zagadnęła o politykę: „Co mąż mówi, ta wojna to na serio, jest możliwa?” - pisza w tygodniku "wSieci" Anna Wojciechowska i Piotr Zaremba.
Efekt skupienia się wokół rządu w obliczu niebezpieczeństwa został osiągnięty. W niektórych sondażach PO zaczęła na powrót wyprzedzać PiS. Może nawet nie warto potępiać Tuska, że bierze to co, mu podsuwa los. W końcu nie on wykreował najazd Putina na Ukrainę. A na korzystaniu z takich dar.w losu polega wyborcza polityka.
Warto jednak wiedzieć, że mamy tu do czynienia z dobrze zestrojoną orkiestrą nie tylko sztabowców partii rządzącej, lecz także lwiej części mediów. Kilka dni temu mogliśmy obejrzeć w TVN-owskich „Faktach” materiał niezawodnego Jakuba Sobieniowskiego, który zarzucał Jarosławowi Kaczyńskiemu, że zamiast wydarzeniami na Ukrainie zajmuje się w podróżach po Polsce… wędlinami. Gdyby prezes PiS krzyczał w sprawie Ukrainy, byłby oskarżany o rwanie międzypartyjnego porozumienia, o nadmierną wojowniczość. Tę pułapkę zastawioną na prawicową opozycję rozumie nawet Katarzyna Kolenda-Zaleska.(...)
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/wsieci-wszystkie-sztuczki-po-przed-eurowyborami,10606816385#ixzz31am8uuVz