Wybory prezydenckie. Są wyniki

 |  Written by Ursa Minor  |  22

Różnica między poparciem dla Andrzeja Dudy i Bronisława Komorowskiego we wczorajszych wyborach prawdopodobnie wyniesie około 300 tysięcy głosów. Znamy wyniki głosowania w 49 z 51 okręgów do głosowania. Choć na oficjalne wyniki poczekamy jeszcze kilka godzin, już teraz możemy ocenić, że szans na zmianę właściwie nie ma. Oficjalne wyniki PKW ma ogłosić o godz. 18.

Andrzej Duda z córką Kingą podczas głosowania /Jacek Bednarczyk /PAP
Andrzej Duda z córką Kingą podczas głosowania
/Jacek Bednarczyk /PAP
Duda pokonał Komorowskiego w II turze wyborów prezydenckich

Gdyby wybory zamknąć na wynikach bez okręgów legnickiego i warszawskiego, różnica między Andrzejem Dudą a obecnym prezydentem - wyniosłaby 635 tysięcy głosów. Na Dudę w 49 okręgach głosowało prawie 7 mln 780 tysięcy, a na Komorowskiego 7 mln 140 tysięcy, czyli odpowiednio 52,13 i 47,87 proc. wyborców.

Tylko dla wyrównania tego w liczącym 433 tysiące wyborców okręgu legnickim i niespełna 2 mln 400 tysięcy warszawskim Bronisław Komorowski musiałby zdobyć milion sto tysięcy głosów, a to jest raczej nierealne - zwłaszcza przy skali różnic między kandydatami. Duda zwyciężył w większości okręgów, w 7 z nich zdobywając powyżej 70 proc. głosów. Dla porównania Komorowski tylko w 5 przekroczył 60 proc.

Na ostateczne wyniki trzeba jednak będzie czekać, aż spłyną dane z komisji za granicą.



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/raport-wybory-prezydenckie2015/najnowsze-fakty/news-...
5
5 (1)

22 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Duda pokonał Komorowskiego w II turze wyborów prezydenckich

Kandydat PiS Andrzej Duda będzie nowym prezydentem. W niedzielę w II turze wyborów prezydenckich uzyskał 52,0 proc. głosów, pokonując popieranego przez PO urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego (48,0 proc.) - wynika z sondażu Ipsos dla TVP, TVN24 i Polsat News.

Aby odświeżyć stronę wciśnij F5 lub włącz automatyczne odświeżanie : Auto Refresh
Andrzej Duda /Jakub Kamiński   /PAP
Andrzej Duda
/Jakub Kamiński /PAP

14:43

Leszek Miller - szef SLD - pogratulował zwycięstwa Andrzejowi Dudzie. Szef Sojuszu zapowiedział, że jego formacja będzie wspierała Dudę w realizacji zapowiedzi - m.in. wprowadzenia  kwoty wolnej od podatku i cofnięcia reformy emerytalnej.

14:28

Media w Portugalii twierdzą, że sukces kandydata Prawa i Sprawiedliwości Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich wróży zwycięstwo tej partii w jesiennych wyborach parlamentarnych w Polsce.

Dziennik "Diario de Noticias" wskazuje, że porażka Bronisława Komorowskiego, wspieranego przez liberalną Platformę Obywatelską, może być sygnałem, że współrządząca krajem partia może mieć trudności podczas październikowych wyborów.

"Wprawdzie PO i PiS posiadają według sondaży podobne poparcie w społeczeństwie, ale niedzielne zwycięstwo Dudy może być preludium do sukcesu konserwatywnej partii Jarosława Kaczyńskiego" - pisze "Diario de Noticias".

14:17

W zamkniętych obwodach wyborczych utworzonych w aresztach śledczych i zakładach karnych Bronisław Komorowski uzyskał 82,7 proc. głosów, a Andrzej Duda - 14,8 proc. - dowiedziała się w Polska Agencja Prasowa w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej.

14:05

"Jestem bardzo związana z uczniami i szkołą. I to będzie trudna przeprowadzka do Warszawy" - przyznaje w rozmowie z reporterem RMF FM nowa Pierwsza Dama.

Posłuchaj całej rozmowy!

 

13:47

W okręgu obejmującym Warszawę, gminy ościenne, a także zagranicę, II turę wyborów, uzyskując 54,19 proc. głosów, wygrał prezydent Bronisław Komorowski. Andrzej Duda osiągał 45,8 proc. poparcia.

13:43

W gminie Jeżowe k. Niska (Podkarpackie) kandydat Andrzej Duda uzyskał 91,83 proc. głosów. Ponad 90-proc. poparcie w tej gminie pięć lat temu zdobył Jarosław Kaczyński, a w 2005 r. prezydent Lech Kaczyński.

13:25

Prezydent Bronisław Komorowski spotkał się w Belwederze z premier Ewą Kopacz - poinformowała Kancelaria Prezydenta.

13:23

Duda wygrał II turę wyborów prezydenckich w woj. łódzkim. Na kandydata PiS zagłosowało 53,75 proc. wyborców, a na Bronisława Komorowskiego - 46,25 proc. Frekwencja wyborcza w województwie w drugiej turze wyniosła 56,98 proc.
 

13:21

W Lubelskiem wygrał Andrzej  Duda, uzyskując 66,37 proc. głosów.

13:01

O godz. 18 Państwowa Komisja Wyborcza poda oficjalne wyniki drugiej tury wyborów prezydenckich.

12:40

"Duda prezydentem - Kaczyński kandydatem na premiera. To jego geniusz polityczny spowodował, że dziś prezydentem elektem - jest Andrzej Duda" - mówiła w Kontrwywiadzie RMF FM szefowa sztabu wyborczego Beata Szydło. Na fali entuzjazmu po tym tryumfie Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na sukces w wyborach parlamentarnych. Pytanie, które dziś się często pojawia, to czy będzie to też droga do premierostwa dla Jarosława Kaczyńskiego. Jak zauważa dziennikarz RMF FM Konrad Piasecki, prezes PiS-u może bowiem uznać, że dla kolejnego zwycięstwa warto zrobić krok w tył i wystawić na pierwszą linię frontu Beatę Szydło.

12:34

Minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki powiedział w Gdańsku, że przegrana Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich, to "trudny werdykt" dla Platformy Obywatelskiej. Dodał, że wymaga to głębokiej analizy przez władze partii. Dzień po, zaczyna się kolejna kampania wyborcza, de facto wystartowała kampania parlamentarna. Mamy tego świadomość - powiedział.

12:20

Prezydent Rosji Władimir Putin pogratulował Andrzejowi Dudzie wyboru na prezydenta Polski - poinformowała w poniedziałek służba prasowa Kremla. Jak podano, w przesłanym na ręce Dudy telegramie z gratulacjami Putin "wyraził przekonanie, że budowa konstruktywnych stosunków między Rosją i Polską, opierających się na zasadach prawdziwego dobrosąsiedztwa i wzajemnego poszanowania interesów, sprzyjałaby umocnieniu bezpieczeństwa i stabilności w Europie". Prezydent Rosji - jak podała kremlowska służba prasowa - życzył Dudzie "sukcesów w działalności państwowej".

12:18

"Naszym marzeniem było, żeby wychować dzieci na odpowiedzialnych obywateli, odpowiedzialnych ludzi i uczciwych" - mówi w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Jan Tadeusz Duda, ojciec Andrzeja Dudy. Jak dodaje, zawsze mówił swoim dzieciom, że człowiek wolny musi mieć stróża w sobie. Niewolnik ma stróża obok. Jak stróż nie patrzy, to może robić co chce.

11:55

Są wyniki z 49 spośród 51 okręgów do głosowania. Różnica między Andrzejem Dudą a obecnym prezydentem wynosi tysięcy głosów. Na Dudę w 49 okręgach głosowało prawie 7 mln 780 tysięcy, a na Komorowskiego 7 mln 140 tysięcy, czyli odpowiednio 52,13 i 47,87 proc. wyborców. Szczegóły przeczytacie TUTAJ.

10:46

Wedle nieoficjalnych informacji kancelaria Andrzeja Dudy ma być mieszanką polityków PiS-u z jego otoczeniem krakowskim. Przed nowym prezydentem także decyzje o pierwszych podróżach zagranicznych. Tradycją jest tu Bruksela, Berlin albo Waszyngton. Zważywszy jednak na konserwatywny rys nowego prezydenta - kto wie czy nie będzie to Watykan, albo w obliczu sytuacji na wschodzie - Kijów.

9:50

Po zwycięstwie Andrzeja Dudy, "szeregowego polityka narodowo-populistycznej partii PiS", Polskę czeka okres politycznej niepewności i rozbicia, a w dalszej perspektywie prawdopodobnie silny zwrot na prawo - pisze niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Autor komentarza opublikowanego w  wydaniu internetowym opiniotwórczej gazety zwraca uwagę, że za nowym prezydentem stoi "silny człowiek PiS-u" - były premier Jarosław Kaczyński. Zdaniem "SZ" w kampanii wyborczej Duda wyróżniał się składaniem "populistycznych, drogich obietnic", nie wyjaśniając, jak zamierza je sfinansować.

8:54

Andrzej Duda zaczął dzień... od porannej kawy. A dokładnie kawy, którą przez ponad godzinę rozdawał na placu patelni w Warszawie. Na spotkanie z prezydentem-elektem przyszło bardzo dużo ludzi. Były gratulacje i pamiątkowe zdjęcia.

 

Andrzej Duda na spotkaniu z mieszkańcami Warszawy

liczba zdjęć: 10

8:40

Andrzej Duda ma na razie tylko z prywatną ochroną. Nie ma nawet dyskretnej obserwacji funkcjonariuszy BOR. Przepisy o Biurze Ochrony Rządu mówią jasno - państwowa ochrona należy się jedynie urzędującemu i byłemu prezydentowi. Przedstawiciele Biura zapewniają, że funkcjonariusze BOR zaczną chronić Andrzeja Dudę najwcześniej w momencie podania przez PKW oficjalnych wyników wyborów, a to i tak w oparciu o zwyczaj - decyzję w tej sprawie będzie musiała podjąć szefowa MSW. Jak dowiedział się nasz dziennikarz Krzysztof Zasada, do czasu zaprzysiężenia za dwa i pół miesiąca ta ochrona nie będzie także pełna - z pewnością otrzyma kierowcę z BOR i dodatkowo jednego lub dwóch funkcjonariuszy.

8:31

Agata Kornhauser-Duda, żona przyszłego prezydenta Polski, to nauczyciel języka niemieckiego w krakowskim II Liceum Ogólnokształcącym. Licealiści uważają ją za dobrą, ale wymagającą nauczycielkę, patriotkę i kobietę z klasą. Jako nauczycielka jest świetna, uczyła mnie niemieckiego. Zawsze była zorganizowana, pilna, zaczynała lekcje równo z dzwonkiem, można było się dużo nauczyć na lekcjach - mówił reporterowi RMF FM były uczeń Agaty Kornhauser-Dudy. Dosyć jest wymagającą nauczycielką z niemieckiego, więc część pewnie się cieszy, że teraz się przeprowadzi do Belwederu - przyznawał odważnie jego kolega. Jaką będzie Pierwszą Damą? Moim zdaniem ma wygląd reprezentacyjny i myślę, że nie da sobie wejść na głowę - dodawała inna licealistka.

8:10

Czarny koń zwyciężył w wyborach w Polsce - ocenia należąca do ministerstwa obrony telewizja "Zwiezda". W Moskwie komentatorzy nie oczekują "poważnej zmiany" w złych stosunkach rosyjsko-polskich. O realnych politycznych możliwościach Dudy wiadomo niewiele - zaznacza "Komsomolskaja Prawda". "W stosunku wobec Rosji jest solidarny z Unią Europejską. Do Rosji nie przyjedzie, póki nie zmieni się sytuacja na Ukrainie" - pisze gazeta. Agencja Tass cytuje Aleksandra Smolara, że prezydent Duda będzie stronnikiem miękkiej polityki wobec Rosji. Jednak Konstantin Kosaczow z Rady Federacji stanowisko nowego polskiego prezydenta nazywa antyrosyjskim.

8:03

Polski złoty szybko traci na wartości, to pierwsza rynkowa reakcja na wyniki wczorajszych wyborów. Złoty traci na wartości, bo prawdopodobny nowy prezydent Andrzej Duda ma bardzo śmiałe plany gospodarcze. Sam Duda twierdzi, że ma legitymację do ich realizacji. Andrzej Duda zapowiedział po pierwsze obniżenie wieku emerytalnego. W ciągu pierwszego roku ma wnieść ustawę odrzucającą reformę, która ustaliła ten wiek na poziomie 67 lat. Po drugie Duda zapowiada podwyższenie kwoty wolnej od podatku. TUTAJ DOWIESZ SIĘ WIĘCEJ.

7:46

Już rusza giełda nazwisk współpracowników Andrzeja Dudy. Tylko dwa nazwiska są pewne. To Krzysztof Szczerski, który zgodnie z zapowiedziami samego Andrzeja Dudy ma odpowiadać w jego kancelarii za dyplomację. I Janusz Wojciechowski, który będzie odpowiadał za tworzone dopiero prezydenckie Biuro Pomocy Prawnej.

W ekipie Andrzeja Dudy raczej nie pojawi się Antoni Macierewicz, który był typowany na nowego szefa BBN, ale mogą się w niej znaleźć między innymi Adam Kwiatkowski, Piotr Gliński czy Maciej Łopiński. Wśród potencjalnych współpracowników wymienia się też Józefę Hrynkiewicz, Jerzego Żyżyńskiego i Ryszarda Legutko.

7:07

Zwycięzca wyborów prezydenckich obejmie urząd 6 sierpnia - wtedy prezydent elekt złoży przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym. Zwyczajem jest, że prezydent po złożeniu przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym wygłasza przemówienie. Robił to prezydent Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Lech Kaczyński i Bronisław Komorowski. Następnie urzędujący prezydent przejmuje zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi, przewodnictwo kapitułom orderów najwyższej klasy przyznawanych w Polsce - powiedział wiceszef PKW, sędzia Wiesław Kozielewicz

6:49

W dwóch z trzech okręgów w woj. śląskim w II turze wyborów prezydenckich zwyciężył Andrzej Duda. W bielskim poparło go 53,98 proc. głosujących, a w częstochowskim 51,78 proc. W okręgu bielskim Bronisław Komorowski zgromadził 46,02 głosów, a w częstochowskim 48,22 proc.

W I turze wyborów w okręgu bielskim Andrzeja Dudę poparło 36,32 proc. głosujących. Obecnego prezydenta poparło 32,99 proc. wyborców. W częstochowskim Duda zgromadził 33,78 proc. głosów, a Komorowski 31,79 proc. Frekwencja wyniosła 53,43 proc. w okręgu bielskim i 47,8 proc. w częstochowskim.

Pięć lat temu w II turze w woj. śląskim zwyciężył Bronisław Komorowski z poparciem 57,40 proc. wyborców.

6:20

To poważne ostrzeżenie dla obozu rządzącego w Polsce - komentuje wybory prezydenckie amerykańska prasa. "New York Times" tak rozpoczyna swoją depeszę z Warszawy: Andrzej Duda, fotogeniczny 43-letni kandydat polskiej wiodącej prawicowej partii zaskoczył polityczny establishment odbierając prezydenturę urzędującemu Bronisławowi Komorowskiemu. Gazeta podkreśla, że to poważne wyzwanie dla Platformy Obywatelskiej, która może jesienią stracić władzę i dodaje, że wybory były obserwowane w Waszyngtonie z wielkim zainteresowaniem, ponieważ Polska jest szóstą co do wielkości gospodarką w Unii Europejskiej i odgrywa większą i bardziej energiczną rolę w sprawach dotyczących kontynentu. "Wall Street Journal" wylicza, że nowy prezydent z większą ostrożnością będzie podchodzić do sprawy przyjęcia euro i że Duda zajmie bardziej stanowczą postawę wobec Kremla, będzie namawiać do tego również zachód.

Blok na ul. Bursztynowej w Krakowie, w którym mieszka Andrzej Duda z rodziną /Józef Polewka /RMF FM
Blok na ul. Bursztynowej w Krakowie, w którym mieszka Andrzej Duda z rodziną
/Józef Polewka /RMF FM

6:16

W Krakowie, przy ulicy Bursztynowej, gdzie mieszka prezydent-elekt nie ma na chodniku korków od szampana ani pozostałości po konfetti. Sąsiedzi z 4-piętrowego bloku pamiętającego PRL-owskie czasy są bardzo podzieleni politycznie. Głosowałem na drugą osobę, nie darzę zbytnią sympatią pana Dudy, mimo że jest sąsiadem - usłyszał na reporter RMF FM od jednego z mieszkańców. Inna sąsiadka stawała w obronie Dudy: Znam go od trzech lat i to co powie, to zrobi.

Andrzej Duda z żoną /Bartłomiej Zborowski /PAP
Andrzej Duda z żoną
/Bartłomiej Zborowski /PAP

5:58

Politycy Platformy Obywatelskiej - wyraźnie zszokowani wynikiem - nie chcieli wskazywać winnych klęski i mówić o planie na najbliższe miesiące. Jak usłyszał nasz dziennikarz - na to potrzeba czasu. Większość z nich w ciągu maksymalnie kilkunastu minut po ogłoszeniu sondażowych wyników opuściła wieczór wyborczy.

Prezydent Bronisław Komorowski i premier Ewa Kopacz /Paweł Supernak /PAP
Prezydent Bronisław Komorowski i premier Ewa Kopacz
/Paweł Supernak /PAP

5:55

Chciałbym, by po 5 latach prezydentury jak najwięcej moich rodaków mogło mówić - Andrzej Duda jest prezydentem wszystkich Polaków - tak mówił Andrzej Duda tuż po ogłoszeniu wyników wyborów. W jego sztabie, po ogłoszeniu sondażowych wyników II tury wyborczej, najpierw był wybuch olbrzymiego entuzjazmu, a potem tysiące spotkań i zdjęć prezydenta-elekta z sympatykami. Zdjęć Andrzej zrobił tysiące. I sweet-focie i fotki. Oczywiście była lampka szampana - opowiada szefowa kampanii Beata Szydło. Setki sympatyków w sztabie, i co najmniej drugie tyle przed siedzibą, przez kilka godzin świętowało wygraną swojego kandydata.

Sympatcy Andrzeja Dudy świętują przed sztabem w Warszawie /Jacek Turczyk /PAP
Sympatcy Andrzeja Dudy świętują przed sztabem w Warszawie
/Jacek Turczyk /PAP

5:35

Na kandydata PiS zagłosowało 55,3 proc. mężczyzn, podczas gdy na urzędującego prezydenta 44,7 proc. Głosy kobiet rozłożyły się równo - Dudę poparło 50,9 proc., a Komorowskiego - 49,1 proc.

5:26

Zapraszamy na poniedziałkowy poranek, w którym Konrad Piasecki będzie ze swoimi gośćmi analizował wyniki wyborów prezydenckich.

Chwilę po 7:00 gościem RMF FM będzie szefowa sztabu Andrzeja Dudy Beata Szydło. O 8:02 w naszym studiu gościć będzie Jacek Protasiewicz z PO. Po 9:00 zapraszamy na rozmowę Konrada Piaseckiego z Aleksandrem Smolarem z fundacji im. Stefana Batorego.

5:23

Według sondażu Andrzej Duda zdobył głosy 58,5 proc. tych osób, które przed dwoma tygodniami zagłosowały na Pawła Kukiza. Za Dudą było też 70,1 proc. wyborców Janusza Korwin-Mikkego, 85,6 proc. - Grzegorza Brauna, 74,7 proc. - Mariana Kowalskiego, 56,6 proc. - Jacka Wilka. Za Komorowskim było 60,6 proc. głosujących na Magdalenę Ogórek, 59,4 proc. wyborców Adama Jarubasa, 84,9 proc. - Janusza Palikota, 72,1 proc. - Pawła Tanajny. 2,7 proc. wyborców Dudy z I tury teraz zagłosowało za Komorowskim. Z kolei 2,8 proc. wyborców Komorowskiego z pierwszej tury tym razem opowiedziało się za Dudą.

5:15

Bronisław Komorowski wygrał w aż 9 województwach - najwyżej w opolskim, tam uzbierał 63,2 proc.  oraz na Pomorzu, gdzie dostał 57,9 proc. głosów. Pozostałe siedem województw należało do Andrzeja Dudy. Najwięcej osób głosowało na niego na Podkarpaciu - nieco ponad 69 proc. oraz na Lubelszczyźnie i w Świętokrzyskiem - po niecałe 64 proc. Jeśli chodzi o frekwencję - najwyższa była na Mazowszu - ponad 62 proc., a najniższa na Opolszczyźnie, 46,5 proc.

Kolor czerwony - zwycięstwo Andrzeja Dudy. Kolor niebieski - zwycięstwo Bronisława Komorowskiego /RMF FM
Kolor czerwony - zwycięstwo Andrzeja Dudy. Kolor niebieski - zwycięstwo Bronisława Komorowskiego
/RMF FM

TUTAJ MOŻECIE SPRAWDZIĆ, JAK MINUTA PO MINUCIE PRZEBIEGAŁ WIECZÓR WYBORCZY



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/news-duda-pokonal-komorowskiego-w-ii-turze-wyb...
Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Komorowskiemu pozostanie tylko bigosowanie? Protasiewicz nie wyklucza, że ustępujący prezydent przejdzie na emeryturę!


fot. prezydent.pl/Wojciech Grzędziński
fot. prezydent.pl/Wojciech Grzędziński

Na początku sierpnia Andrzej Duda złoży przysięgę prezydencką i obejmie urząd głowy państwa. Co stanie się wtedy z Bronisławem Komorowskim? Prominentny działacz Platformy, Jacek Protasiewicz, nie wyklucza, że dotychczasowy gospodarz Pałacu Prezydenckiego i lokator Belwederu przejdzie na zasłużony odpoczynek.

Zapytany w RMF FM czy Komorowski powinien wrócić do PO i zostać jej działaczem, czy też udać się na emeryturę, stwierdził, że obie opcje są możliwe.

To będzie zależało od pana prezydenta. Ciężko mi wyrokować

— powiedział Protasiewicz.

Chciałbym go widzieć aktywnego, promującego Polskę i działającego na rzecz większej integracji Polski ze strukturami zwłaszcza militarnymi. Myślę o NATO. Ponieważ w tej dziedzinie pan prezydent Komorowski ma bardzo duże osiągnięcia

— dodał polityk.

Protasiewicza nie za bardzo wyobraża sobie powrót ustępującego prezydenta do Platformy.

Nie sadzę żeby ktoś, kto był prezydentem chciał wracać do działalności czysto partyjnej. Ale jeśli taka będzie wola pana prezydenta, to się tylko z tego możemy cieszyć

— zaznaczył kurtuazyjnie.

Odnosząc się do klęski Komorowskiego w wyborach prezydenckich stwierdził:

Z poczuciem przegranej. Z pokorą ten werdykt Polaków przyjmujemy.

Zdaniem Protasiewicza, były dwie zasadnicze przyczyny przegranej Komorowskiego.

Naszego głosu, mocnego głosu, zabrakło w obronie dorobku tego 25-lecia. Numer dwa to ewidentna przegrana w młodym pokoleniu, czyli w internecie, gdzie prezydent Komorowski, jego prezydentura - została zdefiniowana jako kompromitacja Polski

— ocenił Protasiewicz.

Uznał, że była to nieprawdziwa ocena, a Andrzej Duda będzie się za nią kiedyś wstydził. Czyżby? Jak widać po wyniku wyborów, większość Polaków przyznała rację kandydatowi zjednoczonej prawicy, a nie Protasiewiczowi i jego partyjnym kolegom. Andrzej Duda może być z tego jedynie dumny.

CZYTAJ WIĘCEJ: [Prezydent zwykłych Polaków! Andrzej Duda po nocy wyborczej spotyka się z ludźmi w centrum Warszawy. NASZA RELACJA I ZDJĘCIA!]

Polska wybrała zmianę! Zwycięstwo Andrzeja Dudy to dopiero początek drogi. Ale jakże piękny początek!

http://wpolityce.pl/polityka/245801-komorowskiemu-pozostanie-tylko-bigos...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Obrażony Komorowski pokazuje figę Polakom - znikają informacje z jego obietnicami

 
Obrażony Komorowski pokazuje figę Polakom - znikają informacje z jego obietnicami - niezalezna.pl
foto: Tomasz Adamowicz
Bronisław Komorowski jeszcze przez dwa miesiące - do 6 sierpnia - będzie głową państwa. Mam więc sporo czasu, aby spełnić kilka obietnic z kampanii wyborczej. Chyba że cynicznie faulował, bo zapowiedzi jednej z inicjatyw już znikły ze strony prezydent.pl

Po porażce w pierwszej turze Komorowski nagle ogłosił chęć organizacji referendum ws. JOW-ów, a tak nagła zmiana został wykpiona przez Polaków. Sądziliśmy więc, że podobnych numerów już nie będzie stosował. A tymczasem...

Na twitterze pojawiła się informacja:



Sprawdziliśmy - i rzeczywiście w miejscach, gdzie do niedawna były informacje o inicjatywie Komorowskiego, pojawia się komunikat, że takie strony nie ma. Czyżby prezydent jeszcze urzędujący obraził się na wyborców, którzy pokazali mu drogę do wyjścia z Pałacu Prezydenckiego? Na to wygląda, choć byłoby to bardzo małostkowe.



Poza tym to nie jedyna wiadomość potwierdzająca, że Bronisław Komorowski faulował na koniec kampanii ogłaszając projekt ustawy dotyczący 40-letniego stażu pracy, a teraz nie podejmuje nawet próby realizacji własnego pomysłu.

"Do tej pory nie wpłynął do konsultacji zapowiadany przez ustępującego Prezydenta Bronisława Komorowskiego projekt ustawy dotyczący wprowadzenia kryterium 40 lat stażu pracy, uprawniającego do emerytury. Zgodnie z deklaracją Kancelarii Prezydenta projekt został wysłany w piątek 23 maja o godz. 18.00" – informuje NSZZ „Solidarność”.  Z kolei mec. Michał Kozicki, szef kancelarii Związku dodał: "Nasz system kancelaryjny do chwili obecnej (godz. 10.00) nie zarejestrował wpływu takiego pisma, ani w formie elektronicznej, ani tradycyjnej".

Sytuację dosadnie skomentował Piotr Duda, szef "Solidarności", który uznał, że mamy do czynienia „żenującym spektaklem, który nie tylko dyskwalifikuje Bronisława Komorowskiego, ale co gorsze, podważa powagę sprawowanego przez niego urzędu Prezydenta RP”.

http://niezalezna.pl/67400-obrazony-komorowski-pokazuje-fige-polakom-zni...
Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Komorowskiego zgubił brak troski o ludzi

Radio Maryja
fot. wikipedia
Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Wojciechowski mówi, że Bronisława Komorowskiego zgubiły pycha i brak troski o ludzi. Zmianę w tym zakresie zapewni Andrzej Duda.

- To, co będzie jakością prezydenta Andrzeja Dudy, to troska o ludzi. Program pomocy, który Andrzej Duda uruchomił w kampanii, będzie kontynuowany. Pałac prezydencki będzie otwarty dla ludzi, ludzkich spraw – krzywd, niesprawiedliwości – z którymi będzie można się zwrócić. Zabieramy się już od poniedziałku do pracy. To naprawdę wielka sprawa, że prezydentura będzie otwarta dla ludzi – podkreślił Janusz Wojciechowski.

Podobnie jak po wygranej w I turze, również dziś, dzień po zwycięstwie, Andrzej Duda od rana spotykał się z Polakami i rozdawał kawę przy stacji metra w Warszawie. Wśród przechodniów dominowali młodzi ludzie. Pytali prezydenta elekta, co zrobi, by nie wyjeżdżali z kraju oraz o to, jak rozwiąże problem umów śmieciowych.

Andrzej Duda odpowiadając na pytania zaznaczył, że chciałby, aby rządzący współpracowali z nim. Premier Ewa Kopacz zadeklarowała wcześniej, że jej rząd będzie współpracował z nowym prezydentem. Zaprzysiężenie Andrzeja Dudy planowane jest na 6 sierpnia.

Jeszcze dziś wieczorem Państwowa Komisja Wyborcza ma przedstawić oficjalne wyniki wyborów prezydenckich. Według badania firmy Ipsos, w II turze na kandydata Prawa i Sprawiedliwości zagłosowało 52 proc. Polaków uprawnionych do głosowania. Dotychczasowy prezydent Bronisław Komorowski uzyskał 48 proc. głosów. Frekwencja wyniosła 55,5 proc. Maksymalny błąd w tym badaniu może wynieść 1 pkt. proc.

http://www.radiomaryja.pl/informacje/wojciechowski-komorowskiego-zgubil-...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Andrzej Duda prezydentem otwartym na obywateli

Radio Maryja
fot. PAP/Radek Pietruszka
Andrzej Duda zapowiada prezydenturę otwartą na obywateli i ich problemy. Deklaracja padała wielokrotnie w kampanii; pojawiła się także we wczorajszym przemówieniu po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów, które wskazały na jego zwycięstwo.

Oficjalne wyniki Państwowa Komisja Wyborcza ma przedstawić dziś o godzinie 18.00.

Prezydent elekt zwracając się wczoraj do Polaków zaznaczył, że głęboko wierzy w to, iż są w stanie odbudować wspólnotę.

- To nie będzie prezydentura zamknięta – obiecuję to dzisiaj. Będziemy rozmawiali, bo wierzę w to, że chociaż w demokracji różnimy się w poglądach – bo taka jest jej natura – to wspólnotę buduje przede wszystkim wzajemny szacunek i, daj Boże, także życzliwość. Chciałbym,  żebyśmy w Polsce zaczęli to odtwarzać, bo tego nam bardzo dzisiaj brakuje. Wierzę w to, że będę mógł się do tego przyczynić. Chciałbym, żeby po tych pięciu latach prezydentury, jak najwięcej moich rodaków mogło mówić z przekonaniem: Andrzej Duda jest prezydentem wszystkich Polaków – abyśmy rzeczywiście byli wspólnotą – podkreślał Andrzej Duda.

Przesłanie nadziei mocno kontrastowało wczoraj z przesłaniem strachu, jakie popłynęło z przemówienia Prezydenta Bronisława Komorowskiego.

„Idą następne bitwy, idą następne wyzwania; musimy być gotowi” – mówił prezydent. Podkreślał, że oddane na niego 47 proc. głosów to „demokratyczne pospolite ruszenie”, które może powstrzymać „falę nienawiści, agresji”.

Takie złe emocje wobec kandydata PiS-u na prezydenta, sztab Bronisława Komorowskiego próbował wzbudzać już w czasie kampanii wyborczej – przypomina europoseł Zbigniew Kuźmiuk z Prawa i Sprawiedliwości.

- Ta walka – w dużej części już na emocje, a nie na argumenty – była szalenie trudna. Ostatnie dwa tygodnie to głównie emocje i przyczyniał się do tego sztab urzędującego prezydenta Komorowskiego, który w sposób niewybredny atakował naszego kandydata. Dochodziło do ewidentnych pomówień, zwyczajnych kłamstw, co w ustach urzędującego prezydenta jest szczególnie naganne. Wspierali go uznani sportowcy, aktorzy, byli prezydenci, uruchomiono wszelkie możliwe atuty i okazało się, że na poparcie większości Polaków to za mało. Jednak idea zmian w Polsce zwyciężyła i w związku z tym Andrzej Duda przyciągnął zdecydowanie więcej wyborców – powiedział Zbigniew Kuźmiuk.

Socjolog prof. Jacek Kurzępa zwrócił uwagę, że cała kampania Andrzeja Dudy była bardzo subtelnie naznaczona wrażliwością.

- Poczynając od tego bardzo symbolicznego obrazu, w którym on przyklęka i całuje w rękę dziewczynkę, po ostatnie sekwencje, kiedy spotyka się z panią Bogusią, która ma od lat niezałatwione sprawy. Słuchał przez tyle miesięcy, jeżdżąc po całej Polsce. Wsłuchiwał się w indywidualne sprawy Polaków. Był w tym autentyczny, prawdziwy, zatroskany i w swoim wystąpieniu – tak to czytam – zaprosił Polaków do współodpowiedzialności za Polskę, za ojczyznę –zauważył prof. Jacek Kurzępa.

Zwycięzca wyborów prezydenckich obejmie urząd 6 sierpnia, wtedy bowiem skończy się pięcioletnia kadencja obecnego prezydenta Bronisława Komorowskiego.

http://www.radiomaryja.pl/informacje/andrzej-duda-prezydentem-otwartym-n...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Amerykańska Polonia wybrała Dudę

Radio Maryja
fot. flickr.com
Polonia w USA wybrała Andrzeja Dudę na prezydenta RP. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości wygrał z Bronisławem Komorowskim we wszystkich czterech okręgach konsularnych. 

Duda zdobył 18 tys. 583 głosy, a Bronisław Komorowski 4 tys. 392 – wynika z danych konsulatów w USA. Komorowski wygrał tylko w dwóch – Waszyngton i San Francisco – z 22 obwodowych komisji wyborczych utworzonych na terenie USA.

W Stanach Zjednoczonych w drugiej turze wyborów oddano 22 975 ważnych głosów, czyli więcej niż w pierwszej turze (ok. 19 tys.). Pierwszą turę także zdecydowanie wygrał kandydat PiS.

Te głosy to wyraz miłości do Ojczyzny. Polonii należą się wielkie podziękowania – podkreślił poseł Adam Kwiatkowski z sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

- Głosy ze Stanów Zjednoczonych, z Kanady – z miejsc dalekich – w sensie geograficznym – od Polski, a jednocześnie żyjących Polską, to dowód na to, jak można nie mieszkając w Polsce być Polakiem, jak można kochać ojczyznę, Boga. Te słowa „Bóg Honor Ojczyzna” oni tam noszą w sercach – one dają tym ludziom sens trwania. Za to należy być bardzo wdzięcznym wszystkim Polakom, wszystkim duchownym, którzy opiekują się tam Polakami. Widać, że miłość do ojczyzny dalej jest w tych Polakach. Andrzej Duda jest świadom tych głosów, dziękował za to poparcie. Za głosy oddane przez polonię dziękowała też pierwsza dama Agata Duda – powiedział Adam Kwiatkowski.

Do wyborów w Polsce odniosła się także amerykańska prasa. O sondażowych wynikach, po ich ogłoszeniu, poinformowały “New York Times” i “Wall Street Journal”. Gazety podkreśliły, że Komorowski przegrał z Andrzejem Dudą, mimo gospodarczych sukcesów Polski.

„New York Time” nie krył, że sukces Dudy stwarza dla PO poważne wyzwanie, gdyż centroprawicowa partia może w jesiennych wyborach stracić kontrolę nad rządem. “Wall Street Journal” uważa, że Duda zajmie bardziej zdecydowaną niż Komorowski postawę wobec Kremla, a co więcej, będzie do tego zachęcał Zachód. 

http://www.radiomaryja.pl/informacje/amerykanska-polonia-wybrala-dude/

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Głosowanie za kratami: 82,7 proc. za Komorowskim

W zamkniętych obwodach wyborczych utworzonych w aresztach śledczych i zakładach karnych Bronisław Komorowski uzyskał 82,7 proc. głosów, a Andrzej Duda - 14,8 proc. - wynika z danych Centralnego Zarządu Służby Więziennej.

Do głosowania w drugiej turze wyborów prezydenckich uprawnionych było 76815 osadzonych w aresztach i zakładach karnych. Do urn poszło 43506 z nich, czyli frekwencja wyniosła 56,6 proc.

Na Bronisława Komorowskiego głos oddało w niedzielę 35975 osadzonych (82,7 proc.), a na Dudę - 6419 osób (14,8 proc.). Głosów nieważnych oddano 1114 (2,6 proc.) - podała CZSW.

Najwyższe poparcie Komorowski uzyskał we wrocławskim okręgu więziennictwa (86,1 proc.), a najniższe - w okręgu rzeszowskim. Duda w tym okręgu zdobył 21,9 proc. poparcia wśród osadzonych. W okręgu wrocławskim zagłosowało za nim 10,9 proc. osadzonych.

http://www.naszdziennik.pl/polska/137605,glosowanie-za-kratami-82-7-proc...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor
Wygraliśmy mimo gigantycznych przeciwności

 W listopadzie 2014 r., kiedy prezes Jarosław Kaczyński przedstawił w Krakowie kandydaturę posła do Parlamentu Europejskiego Andrzeja Dudy na prezydenta RP, różnica w poparciu pomiędzy nim a urzędującym prezydentem wynosiła blisko 60 proc.

Zresztą po tej prezentacji Komorowski pozwolił sobie prawie natychmiast na złośliwość pod adresem konkurenta, pytając, który to Duda, bo on kojarzy tylko szefa „Solidarności”, Piotra.

Już jednak na początku 2015 r. musiał szybko zmienić w tej sprawie zdanie, bo poparcie dla niego zaczęło wyraźnie spadać, podczas gdy dla jego konkurenta Andrzeja Dudy wolno, ale jednak zaczęło rosnąć.

Sztab wyborczy i sam kandydat Andrzej Duda przyjęli na siebie gigantyczne wyzwanie, aby objechać w ciągu 4 miesięcy cały kraj i spotykać się z Polakami w możliwie jak największej liczbie powiatów.

Takich otwartych spotkań kandydat Zjednoczonej Prawicy odbył ponad 250, przejechał dudabusem ponad 30 tys. kilometrów, w ostatnich tygodniach te spotkania miały już charakter wielotysięcznych wieców, podczas których było już czuć silne podmuchy „wiatru zmian”.

Ta część kampanii miała naprawdę merytoryczny charakter, kandydat przedstawiał kolejne swoje zamierzenia programowe, w tym przede wszystkim te o charakterze rozwojowym (reindustrializacja), ale także socjalnym (powrót do poprzedniego wieku emerytalnego czy podniesienie do 8 tys. zł kwoty wolnej od podatku PIT).

Jej rezultatem było zwycięstwo w I turze wyborów wbrew wszystkim sondażom, bo te sondaże mimo reprezentatywnych prób, na których były oparte, jednak nie uwzględniały poparcia, jakie Andrzej Duda zdobywał podczas objazdu kraju.

II tura to już były przede wszystkim emocje, i to za sprawą urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego i jego brudnej kampanii.

Komorowski, korzystając ze wsparcia zaprzyjaźnionych mediów (prywatnych i niestety publicznych), brutalnie atakował Dudę i jego rodzinę, a także osoby, które przedstawił on jako swych najbliższych współpracowników. W piątek tuż przed ciszą wyborczą miał miejsce w Toruniu „zamach” na prezydenta Komorowskiego i miał to zrobić działacz ruchów „pro-life”, których chciał dobiec z ulotkami do głowy państwa.


Natychmiast po tym incydencie w Sejmie konferencję prasową zorganizował przewodniczący klubu Platformy Rafał Grupiński, który przy wsparciu europosła Szejnfelda wprost obciążył Prawo i Sprawiedliwość odpowiedzialnością za ten „zamach”.

W ciągu kilku godzin filmik z tego incydentu w Toruniu TVN24 pokazała przynajmniej kilkadziesiąt razy, a prokuratura w tym mieście przesłuchiwała „zamachowca” przez ponad 4 godziny.

Jak się później okazało, nie chciał on korzystać z obrońcy, którego zorganizowała jego żona, i po tych wielu godzinach przesłuchania, mimo ciążących na nim ciężkich zarzutów, został w piątek wieczorem zwolniony do domu.

Medialnych ataków było zresztą więcej, celowały w nich media publiczne ze słynnym już atakiem Tomasza Lisa i jego gościa aktora Tomasza Karolaka na córkę Andrzeja Dudy.

Wszystkie one, jak się wczoraj okazało, były przeciwskuteczne (jak mawiał klasyk, przyniosły plusy ujemne), co tylko potwierdza tezę, że Polacy są coraz bardziej odporni na manipulacje urządzane przez władzę.

Zresztą organizacja tak brutalnych ataków na Andrzeja Dudę nie byłaby możliwa bez zaangażowania mediów w obronę urzędującego prezydenta, w tym przede wszystkim mediów publicznych.

Nie bez przyczyny rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Marcin Mastalerek nazwał TVP Info, Komorowski Info (np. w marcu urzędujący prezydent był tam prezentowany przez ponad 6 godzin, Andrzej Duda zaledwie przez 22 minuty, a w piątek wieczorem telewizja ta gościła jako komentatorów aż 9 zwolenników Komorowskiego i tylko 1 zwolennika Andrzeja Dudy), podobnie zachowywało się także Polskie Radio.

Mimo tych gigantycznych przeciwności jednak wygraliśmy, co dobrze wróży także nadchodzącym wyborom parlamentarnym. Dr Zbigniew Kuźmiuk Autor jest finansistą, posłem do Parlamentu Europejskiego.

Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/137603,wygralismy-mimo-gigantycznych-przeciwnosci.html
Ursa Minor's picture

Ursa Minor
 Pierwszy za burtą

 Z Andrzejem Maciejewskim, ekspertem w obszarze polityki z Instytutu Sobieskiego, rozmawia Rafał Stefaniuk

Podczas naszej piątkowej rozmowy typował Pan „miażdżące zwycięstwo Andrzeja Dudy”…

– I to się stało. Jeżeli te wyniki się potwierdzą, to to będzie oznaczało, że społeczeństwo w Polsce oczekuje bardzo głębokich zmian. To już nie jest żółta czy czerwona kartka. To jest wyproszenie ze sceny politycznej pewnej grupy polityków i ich pomysłu na Polskę. To zwycięstwo pokazuje, że społeczeństwo chce poważnych zmian, bez rozgrywek PR. Nie chcą haseł, a chcą realnych działań, które przyniosą im nadzieję. Bo dzisiaj Polska nie tylko potrzebuje zmiany, ale i nadziei, że zwykli ludzie potrafią żyć lepiej. Polacy chcą żyć w Polsce, a nie pakować się i bukować bilety do Norwegii czy Anglii, aby tam zasilać rynek pracy.

Jakie były największe błędy Komorowskiego w kampanii?

– Być prezydentem to to znaczy, że ma się dostęp do wszystkiego, czyli media, służby, zaplecze. I to wszystko jest mu dane na koszt podatnika. Kampania wyborcza przed reelekcją jest mądrym wykorzystaniem tego, co zostało zrobione podczas pierwszej kadencji. Oczywiście musi to być podparte mądrym wykorzystaniem działań PR. Jak widać, przegrała pycha i lenistwo. Pycha twierdziła, że jest się idealnym, a lenistwo nie pozwalało nic robić przez pięć lat. Potem po przegranej I turze, na bazie politycznego ADHD, rozpoczęto wykonywać ruchy niezrozumiałe i nieczytelne. Także wyborcy widzieli, że te wszystkie działania były jedynie pozorowaniem. Wynik ten jest karą dla całej Platformy Obywatelskiej. Pech Komorowskiego polega na tym, że jest pierwszym, któremu otworzono drzwi i wyproszono go z politycznych salonów Polski.

Było in vitro, konwencja przemocowa i poparcie Aleksandra Kwaśniewskiego. Komorowski mocno odwoływał się do lewicowego elektoratu, a jednak przegrał. Mamy jeszcze w Polsce lewicowy elektorat?

– Taki elektorat istnieje. Lecz musimy być świadomi tego, że na jesieni czeka nas totalne przetasowanie. SLD i Ruch Palikota nie istnieją. Partią, która zagospodaruje ich elektorat, jest jeszcze nienotowana w sondażach Partia Zmiana Piskorskiego. Partia ta zagospodaruje wszystko po SLD i Palikocie, a partia Kukiza zajmie część centrum i trochę prawicy. Warto więc na to zwracać uwagę i o tym pamiętać.

A jak zwycięstwo Andrzeja Dudy wpłynie na poparcie dla PiS w jesiennych wyborach parlamentarnych?

– Teraz potrzebna jest szklanka zimnej wody dla liderów PiS. Z jednej strony jest to sukces. Ale z drugiej ogromna grupa wyborców Dudy nie głosowała na niego, że jest z PiS, ale dlatego, że jest kandydatem zwróconym przeciwko obecnemu systemowi. Na pewno w przestrzeni politycznej twardym punktem PiS jest poparcie na poziomie 30 proc. Na jesieni można i powalczyć o 40 proc. Ale to 10 proc. jest tym poparciem, które Andrzej Duda zyskał na zasadzie wyboru mniejszego zła. Dziękuję za rozmowę.

Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/137569,pierwszy-za-burta.html
Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Prezydent elekt Andrzej Duda: Głęboko wierzę w to, że możemy odbudować wspólnotę

 
Prezydent elekt Andrzej Duda: Głęboko wierzę w to, że możemy odbudować wspólnotę - niezalezna.pl
foto: Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
 
– Wierzę, że (…) po pięciu latach mojej prezydentury wielu moich rodaków powie, że Andrzej Duda jest prezydentem wszystkich Polaków, że nikogo nie wyklucza i robi wszystko, by nie było podziałów – mówił w swoim wystąpieniu po ogłoszeniu pierwszych wyników wyborów prezydent elekt.

Bardzo dziękuję, za to piękne przywitanie, dziękuje prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu za rywalizację w tej kampanii wyborczej i z gratulacje, które mi złożył – rozpoczął swoje wystąpienie Andrzej Duda. – Przede wszystkim chciałem podziękować Polakom, którzy poszli do wyborów i zagłosowali na swojego kandydata. Chciałbym, żeby frekwencja była coraz wyższa. Mam nadzieję, że w następnych wyborach będzie nas jeszcze więcej. Przede wszystkim dziękuję tym, którzy oddali głos na mnie. Jestem bardzo wdzięczny – podkreślił.

Dziękuję szefowej mojego sztabu Beacie Szydło, była wspaniałym dobrym duchem tej kampanii. To dzięki niej sztab działał tak sprawnie. Chciałbym podziękować wszystkim członkom sztabu, ale szczególnie załodze Dudabusa – dodawał.

Wiem, widzę po wynikach, że opowiedzieli się za mną ci, którzy wcześniej zagłosowali na innych kandydatów. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali, wszystkim, którzy zawiesili moje banery i plakaty – kontynuował Andrzej Duda.

Głęboko wierzę w to, że możemy w naszym kraju odbudować wspólnotę. Jestem przeświadczony, że możemy być razem, że razem możemy naprawić nasz kraj – mówił.

Jest wielkim moim marzeniem, żeby spełniły się te słowa, które mówiłem w kampanii, że prezydenta wybiera naród i prezydent ma służyć narodowi. Dlatego drzwi Pałacu Prezydenckiego będą otwarte. To nie będzie prezydentura zamknięta, będziemy rozmawiali – zapowiedział Duda.

Chociaż w demokracji różnimy się w poglądach, to wspólnotę buduje wzajemny szacunek i życzliwość, i do tego chcę się przyczynić – zaznaczył. – Chciałbym, żebyśmy w Polsce zaczęli to odtwarzać. Wierzę, że będę mógł się do tego przyczynić, a po pięciu latach mojej prezydentury wielu moich rodaków powie, że Andrzej Duda jest prezydentem wszystkich Polaków, że nikogo nie wyklucza i robi wszystko, by nie było podziałów, byśmy byli wspólnotą – podkreślił prezydent elekt.

Jeszcze raz dziękuję za udział w wyborach, za głosy, które zostały na mnie oddane, ale najmocniej muszę podziękować dwóm paniom, które wytrzymały trudy tej kampanii – zwrócił się na zakończenie do swojej żony Agaty i córki Kingi.

http://niezalezna.pl/67387-prezydent-elekt-andrzej-duda-gleboko-wierze-w...
Ursa Minor's picture

Ursa Minor
Komorowski postawił na lewicę

Z dr Hanną Karp, medioznawcą z WSKSiM rozmawia Paulina Gajkowska

Jak ocenia Pani ostatnią debatę z udziałem Andrzeja Dudy i Bronisława Komorowskiego przed wyborami?

– Była zaskoczeniem. Tak jak wynik pierwszej tury wyborów zwycięski dla Andrzeja Dudy zaskoczył jego kontrkandydata i spowodował ogólną dezorientację całego sztabu wyborczego prezydenta – przypomnijmy tu choćby dramatyczną akcję o pomoc „Telefon do przyjaciela” – tak druga debata prezydencka odsłoniła nową twarz Andrzeja Dudy. Twarz ciekawą i ekspresyjną. Natomiast Bronisław Komorowski wypadł blado, jego mowa ciała wskazywała na wycofanie – twarz martwa i blada, mimo pudru zdradzała silny stres. Andrzej Duda wypadł dobrze zarówno pod względem merytorycznym, jak i wizerunkowym. Błyskotliwie punktował prezydenta, narzucał tematy, jego uwagi i riposty były trafne. Udało mu się odnieść do wątków, do których nie zdążył odwołać się w pierwszej debacie. Bronisław Komorowski nie odrobił lekcji, jeśli chodzi o sprawy społeczne, zwłaszcza bezrobocia. Pamiętamy wszyscy, jak zapytany przez młodego człowieka na warszawskiej ulicy o sytuację młodych i ich start w dorosłe życie, prezydent wprost odpowiedział, że w takiej sytuacji trzeba znaleźć pracę i wziąć kredyt. Podczas drugiej debaty znów powtórzył, że bezrobocie spada. Nie trudno wyobrazić sobie, co myśleli w tym momencie bezrobotni Polacy szykujący się do emigracji. Andrzej Duda natomiast nabrał wiatru w żagle, punktował prezydenta w każdej odpowiedzi. Znamienne jest również to, że od razu po debacie ruszył w Polskę, m.in. do odległego Szczecina, na spotkania z wyborcami. Na ostatniej prostej jeszcze przyspieszył. To również było zaskoczeniem, większość komentatorów spodziewała się, że debata czwartkowa zakończy kampanię.

Duda zaskoczył niewątpliwie Komorowskiego chorągiewką z logo Platformy Obywatelskiej. Bronisław Komorowski nie chciał, żeby na pulpicie znalazł się symbol jego partii i ostatecznie wylądowała ona na podłodze.

– Sytuacja z chorągiewką Platformy Obywatelskiej, którą ręką Moniki Olejnik złożono na podłodze, może kojarzyć się z wyprowadzeniem w styczniu 1990 sztandaru PZPR, w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Ta powtórka z historii oczywiście miała już wymiar komiczny, ale również symboliczny. Logo partii, z której wyrasta prezydent, zmieniło się w gorący kartofel, który zaczął bardzo parzyć. Widzieliśmy, że Bronisław Komorowski zachował się tak, jakby zapomniał o wyborcach utożsamiających się wciąż z PO. Być może nie odrzuciłby gadżetu z symbolem lewicy, gdyż jego końcowe wystąpienie w debacie pełne było odwołań do radykalnej lewicy. Wyglądało tak, jakby prezydent wręcz postawił na to środowisko. Andrzej Duda zastosował zręczny chwyt, skonsternował przeciwnika i na samym wstępie wybił z rytmu. Zobaczyliśmy też, że Bronisław Komorowski nie potrafi improwizować i reagować spontanicznie, a trzyma się ustalonych przez sztab schematów.

Aktywny ostatni dzień kampanii Andrzeja Dudy został jednak przygaszony w mediach przez „zamach” na Komorowskiego w Toruniu, który zdaniem posłów PO inspirowany był przez PiS. Sąd nie zdążył jednak w trybie wyborczym zająć się tymi insynuacjami.

– Widać już, że mieliśmy do czynienia z prowokacją. Trudno mówić wprost o inicjatorze sprawy. Sztab Bronisława Komorowskiego prawdopodobnie skorzystał z wariantu awaryjnego. Świadczy o tym także fakt, że dzisiaj już nie ma po całym zamieszaniu śladu. Wyreżyserowano wszystko po raz kolejny na potrzeby kampanii.

Straszenie PiS-em to już zużyta karta...

– Końcówka kampanii pokazała, że paliwo w sztabie Komorowskiego kompletnie się wyczerpało. I na nic się zdały nawet pomysły „geniusza” „pijaru” Michała Kamińskiego. Sztab Komorowskiego uznał, że pozostał niezawodny dotychczas wątek straszenia PiS-em. Problem jednak polega na tym, że to już zupełnie na nikogo nie działa. Dla młodych dwa lata rządów Prawa i Sprawiedliwości sprzed ośmiu lat to jest czas tak odległy, że abstrakcyjny. Natomiast dla większości, która ten czas pamięta, straszenie PiS-em przypomina już tylko dialogi Kabaretu Moralnego Niepokoju.

Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/137567,komorowski-postawil-na-lewice.html
Ursa Minor's picture

Ursa Minor
Wieś z prezydentem

 Wczoraj głosami większości Polaków prezydentem Polski został Andrzej Duda. NSZZ „Solidarność” RI od początku popierała tego kandydata. Dla nas on był nadzieją na przełom.

Po ostatnich dniach kampanii Bronisława Komorowskiego, w której nie żałowano brudnych chwytów, obawiałem się, czy nie dojdzie do jakichś manipulacji. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca.

Dziś podczas konferencji prasowej Państwowa Komisja Wyborcza oficjalnie potwierdzi to, co wszyscy wiemy z sondaży. Przewaga Andrzeja Dudy jest zbyt duża, aby wynik mógłby być inny, jak zwycięstwo kandydata popieranego przez polską wieś. Liczymy, że my, rolnicy, jako grupa społeczna, nareszcie zostaniemy dostrzeżeni przez Kancelarię Prezydenta. Czekamy także na nominacje ministrów prezydenckich odpowiedzialnych za wieś.

Liczymy, że wśród doradców Andrzeja Dudy znajdzie się poseł Jan Krzysztof Ardanowski − bo to jest człowiek, który rozumie wieś i żyje nią. Światełko nadziei powoli zapala się dla wsi.

Ciekawi mnie także, czy swoją obietnicę spotkania z rolnikami zrealizuje premier Ewa Kopacz. Otóż z ust rzecznika rządu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej usłyszeliśmy, że Ewa Kopacz przyjmie nas tuż po II turze wyborów. Czekamy więc na sygnał z kancelarii.

To, co jest niezwykle ważne, to, żeby podjęto działania zmierzające do ochrony polskiej ziemi i Lasów Państwowych. Znamy stanowisko Andrzeja Dudy w tej kwestii i wiemy, czego możemy oczekiwać. Jako przedstawiciel związku zawodowego mogę wszystkich zapewnić, że dołożymy wszelkich starań, aby pomóc prezydentowi Dudzie. Polityczne wsparcie wsi jest duże.

Prezydencie elekcie! Były miejsca w Polsce, tereny wiejskie, gdzie uzyskał Pan poparcie ponad 75 proc.! Niech Pan nie zapomina, że wieś jest z Panem i że wspólnie możemy pracować dla dobra Polski. Zaufanie jest duże. Proszę to dostrzec!

Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-polska-wies/137601,wies-z-prezydentem.html
Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Beata Szydło: Jak startowaliśmy, to nikt nam nie dawał szans

 

„Do końca nie dochodzi do mnie ten sukces, ale cieszę się. Jak startowaliśmy, to nikt nam nie dawał szans” – mówi gość RMF FM szefowa sztabu Andrzeja Dudy Beata Szydło. „Andrzej jest szczęśliwy, ale też bardzo zmęczony. Widziałam wczoraj w nim radość połączoną z zaskoczeniem. Wszyscy byliśmy zaskoczeni” – dodaje. Zdaniem Szydło „było wiadomo, że przeciwnik nie jest łatwy”, ale jak się zaczyna brać udział w jakiś zawodach, to po to, żeby je zwyciężyć. „Startowaliśmy z bardzo niskiego poziomu rozpoznawalności Dudy. Nikt nie wierzył, Komorowski kpił sobie z przeciwnika” – komentuje Szydło. Pytana o BOR dla Dudy odpowiada: „Z tego co wiem, to jeszcze nie ma ochrony”. „Jarosław Kaczyński jest bardzo wzruszony i szczęśliwy. To jest ważne wydarzenie dla PiS-u” – ocenia gość RMF FM. „To geniusz polityczny Jarosława Kaczyńskiego spowodował, że dziś prezydentem jest Duda” – mówi Beata Szydło. Prezes dzwonił z gratulacjami? „Byli w kontakcie” – odpowiada wiceprzewodnicząca PiS. „Dziś otwiera się droga do zwycięstwa w wyborach jesiennych. Trzeba walczyć o pełną pulę. Szansa jest bardzo, bardzo duża” – ocenia. „Przez 8 lat PO prowadziła agresywną walkę z nami. Dzisiaj poniosła za to karę. Kandydatem na premiera i premierem jesienią będzie Jarosław Kaczyński. Póki co jego doświadczenie się sprawdza” – mówi Szydło.

Zobacz cały Kontrwywiad RMF FM [Karolina Bereza/RMF FM]

 

Konrad Piasecki: Szefowa sztabu i szefowa Kancelarii Prezydenta?

Beata Szydło: Szefowa sztabu, która kończy swoją misję jako szefowa sztabu.

Nie padła wczoraj propozycja: pani Beato, Beato pójdź ze mną do Pałacu.

Proszę pozwolić, że to Andrzej Duda będzie ogłaszał wszystkie decyzje. Myślę, że na to przyjdzie czas. Na razie jest bardzo szczęśliwy, ale też bardzo zmęczony. Myślę, że powoli musi przyzwyczaić się do tego, że jest prezydentem elektem.

Jak pani wczoraj wieczorem i wczoraj w nocy na niego patrzyła, to więcej radości, czy więcej ciężaru odpowiedzialności w nim pani widziała?

Myślę, że takiej radości połączonej z zaskoczeniem. Dlatego, że to jest rzeczywiście fantastyczny wynik.

Ale był zszokowany tym wynikiem?

Było wiadomo, że to nie jest łatwa walka, przeciwnik też nie jest łatwy. Na pewno wszyscy byliśmy zaskoczeni.

Tak jak każdy z nas. Wierzyliśmy oczywiście w sukces, bo jak się zaczyna brać udział w jakiś zawodach, to się startuje po to, żeby je zwyciężyć. Ale było też wiadomo, że to nie jest łatwa walka, przeciwnik też nie jest łatwy. Na pewno wszyscy byliśmy zaskoczeni.

O której skończyliśmy świętowanie triumfu?

Wieczór wyborczy w sztabie zakończył się tuż po północy. Natomiast my jeszcze trochę rozmawialiśmy - więc krótka noc, ale szczęśliwa.

Był jakiś kontakt z odchodzącym prezydentem? Telefon z gratulacjami?

Nic mi na ten temat nie wiadomo.

A rzeczywiście Andrzej Duda już ma ochronę Biura Ochrony Rządu od wczorajszego wieczora?

Nie, z tego co wiem, to jeszcze nie.

Nie ma. Czyli nie było żadnego telefonu z propozycją i ofertą?

Przede wszystkim musimy poczekać, bo to są jeszcze wyniki nieoficjalne. Sądzę, że dopiero dzisiejszego wieczora, kiedy będą podane już oficjalne wyniki, będą pewnie już wdrożone te wszystkie procedury.

Bo były już wczoraj takie plotki, że już o 9 wieczorem Biuro Ochrony Rządu stanęło przy Andrzeju Dudzie i zaoferowało mu ochronę.

Nie, jeszcze nie.

A Jarosław Kaczyński świętował wczoraj razem z wami?

Jarosław Kaczyński jest bardzo wzruszony tym, co się wydarzyło, szczęśliwy. Myślę, że to jest ważne wydarzenie dla Prawa i Sprawiedliwości

Jarosław Kaczyński jest bardzo wzruszony tym, co się wydarzyło, szczęśliwy. Myślę, że to jest ważne wydarzenie dla Prawa i Sprawiedliwości. Dzisiaj tak naprawdę otwiera się realnie droga do zwycięstwa w wyborach jesiennych. Myśmy zdawali sobie sprawę z tego, że wybory prezydenckie są bardzo ważne, że jest potrzeba zmiany i czuć to, że ludzie chcą tej zmiany. Trzeba walczyć o pełną pulę. Czyli walczymy teraz o jesień.

Ale czy ten brak Jarosława Kaczyńskiego był wczoraj znaczący? Nie chciał się pokazywać przy Andrzeju Dudzie, żeby nie przyćmić jego sukcesu? Bo przyzna pani, że to dziwne.

Przede wszystkim to decyzja Jarosława Kaczyńskiego była tą, która dała dzisiaj Polsce Andrzeja Dudę jako prezydenta.

Tym bardziej Jarosław Kaczyński mógłby wczoraj triumfować razem z nim.

to Jarosław Kaczyński postawił na Andrzeja Dudę i jak się okazało, zrobił to bardzo celnie, bardzo dobrze. To jego geniusz polityczny spowodował, że dziś prezydentem Polski - na razie elektem - jest Andrzej Duda

To Jarosław Kaczyński podjął tę decyzję. Oczywiście wszystkie organa statutowe partii zatwierdzały, ale to Jarosław Kaczyński postawił na Andrzeja Dudę i jak się okazało, zrobił to bardzo celnie, bardzo dobrze. To jego geniusz polityczny spowodował, że dziś prezydentem Polski - na razie elektem - jest Andrzej Duda.

A nie wszedł z Andrzejem Dudą na mównicę po to, żeby nie było: panie prezesie, melduję wykonanie zadania?

Myślę, że Jarosław Kaczyński sam będzie chciał powiedzieć publicznie, jeżeli uzna to za stosowne, jakie emocje towarzyszyły jego osobiście w ten wieczór.

Ale zadzwonił chociaż do Andrzeja Dudy z gratulacjami?

Oczywiście, i panowie byli w kontakcie, i ja byłam w kontakcie. Wszystko jest w porządku.

Jakie pani miała zadanie na kampanię? Wygrać czy uzyskać przyzwoity wynik?

Myśmy startowali z bardzo niskiego poziomu rozpoznawalności i popularności Andrzeja Dudy. Ja pamiętam taki pierwszy sondaż, Marcin Mastalerek do dzisiaj ma go nad swoim biurkiem zawieszony, 12 proc. Nikt nie wierzył

Myśmy startowali z bardzo niskiego poziomu rozpoznawalności i popularności Andrzeja Dudy. Ja pamiętam taki pierwszy sondaż, Marcin Mastalerek do dzisiaj ma go nad swoim biurkiem zawieszony, 12 proc. Nikt nie wierzył. Myślę, że nie było nie tylko wiary, ale Bronisław Komorowski przecież nawet żartował i kpił z przeciwnika Andrzeja Dudy. Mieliśmy po pierwsze zadanie takie, żeby Andrzej stał się politykiem takim, który będzie miał szansę powalczyć.

Ale szczerze, od kiedy pani pomyślała "to może się udać"?

Na pierwszej konwencji.

Dopiero wtedy.

Na pierwszej konwencji i Andrzej uwierzył w to, że jesteśmy w stanie zrobić bardzo dobry wynik

Na pierwszej konwencji i Andrzej uwierzył w to, że jesteśmy w stanie zrobić bardzo dobry wynik. Z jednej strony były te emocje ludzi i ogromne oczekiwania. Myśmy stanęli później przed tym wyzwaniem, te nadzieje ludzi były tak duże, zresztą są i teraz, że zdaliśmy sobie sprawę, że to jest z jednej strony wyzwanie, ale też to może ponieść. Poza tym jak się ma takiego kandydata, to się nie przegrywa.

Pani poseł, czy prezydent elekt zaapeluje do Bronisława Komorowskiego, by ten powstrzymał się do końca kadencji od podejmowanie ważnych, kluczowych decyzji, jak na przykład decyzja o referendum?

Myślę, że o to trzeba będzie zapytać Andrzeja Dudę.

A pani jak uważa? Powinno być to referendum, bo jeszcze dzisiaj Bronisław Komorowski ma pełnię możliwości?

Prezydent Bronisław Komorowski musi sam sobie odpowiedzieć na kilka pytań. Mam nadzieję, że te emocje, które były wczoraj były widoczne, że one odpadną, i że jednak będzie się kierował w tej chwili w swojej pracy przede wszystkim tym dobrem społeczeństwa

Oczywiście, że tak. Zaprzysiężenie nowego prezydenta jest dopiero w sierpniu. Ja sądzę, że przede wszystkim prezydent Bronisław Komorowski musi sam sobie odpowiedzieć na kilka pytań. Mam nadzieję, że te emocje, które były wczoraj były widoczne, że one odpadną, i że jednak będzie się kierował w tej chwili w swojej pracy przede wszystkim tym dobrem społeczeństwa.

Ale uważa pani, że referendum powinien rozpisać?

Referendum, które było, ten projekt, był jak wielu konstytucjonalistów wskazuje, niekonstytucyjny, więc nie powinno być przeprowadzone

To referendum, które było, ten projekt, był jak wielu konstytucjonalistów wskazuje, niekonstytucyjny, więc nie powinno być przeprowadzone.

A powinien podpisać ustawę o in vitro, jeśli trafi na jego biurko, czy też powinien to oddać nowemu prezydentowi?

Myślę, że dzieje się to w tak wielu państwach, że w tym momencie przejściowym nie powinno się podejmować jakichś znaczących decyzji i to jest oczywiście w tej chwili decyzja Bronisława Komorowskiego, ale gdybym ja mu miała doradzać, to bym mu powiedziała, żeby z takimi decyzjami, które są ważącymi może w tej chwili się powstrzymał.

Ma pani jakiś pomysł, albo Andrzej Duda ma jakiś pomysł na to, jak mają wyglądać te dwa miesiące prezydenta elekta teraz? 

Andrzej Duda musi mieć pomysł, ale w tej chwili póki co jest europosłem i musi swoje sprawy w Brukseli uporządkować

Przede wszystkim Andrzej Duda musi mieć pomysł, ale w tej chwili póki co jest europosłem i musi swoje sprawy w Brukseli uporządkować...

A nie było jeszcze jakichś propozycji, np. biura w Warszawie, bo wcześniej była taka praktyka, że prezydent elekt dostawał od Kancelarii Prezydenta jakieś biuro?

Panie redaktorze za wcześnie, zaczekajmy na ogłoszenie tych wyników oficjalnych, a wtedy będą pewnie już te wszystkie procedury, które są w takich sytuacjach wdrażane i wtedy już Andrzej Duda będzie już oficjalnie jako prezydent elekt wypowiadał się i udzielał informacji.

Wygląda na to, że nie mieliście tego wszystkiego przemyślanego.

Wierzyliśmy w to, że wygramy.

Ale nie do tego stopnia, że planowaliście dwa miesiące elektowania?

Ja uważam, że w ogóle trudno by było dzielić skórę na niedźwiedziu przed wyborami i myśmy się koncentrowali na kampanii, trzeba się było na tym skoncentrować i wygrać, a teraz jest ten czas, że będzie moment na przygotowanie tego wszystkiego.

Kampania parlamentarna pod hasłem "cała władza w ręce PiS-u".

Duża szansa na to, żeby zwyciężyć, duża nadzieja ludzi. Ludzie chcą zmiany, to było bardzo widoczne w tych wyborach prezydenckich i w tej chwili wydaje mi się, że ta szansa, żeby Prawo i Sprawiedliwość, a ja głęboko w to wierzę, że tak będzie, że zwyciężymy jest bardzo, bardzo duża.

A widzi pani wśród swoich kolegów dużą wolę rewanżu za osiem lat w opozycji?

Chcemy tylko i wyłącznie tego, żeby wreszcie w Polsce ludzie ze sobą rozmawiali

Nie ma w nas takich uczuć, my chcemy tylko i wyłącznie tego, żeby wreszcie w Polsce ludzie ze sobą rozmawiali i żeby to, o czym mówił też Andrzej wczoraj w czasie wieczoru wyborczego, żeby budować wreszcie wspólnotę. To, że przez osiem lat Platforma prowadziła taką agresywną walkę z nami - również z innymi ugrupowaniami - i dzisiaj poniosła za to karę i myślę, że ludzie mają dosyć tych kłótni i chcą tego, żeby wreszcie w Polsce zaczął być prowadzony dialog.

A w tej kampanii parlamentarnej to prawda, że pani będzie kandydatką na premiera Prawa i Sprawiedliwości?

Kandydatem na premiera i premierem jesienią będzie Jarosław Kaczyński.

I nic się tutaj nie zmieni?

I nic się tutaj nie zmieni.

I Andrzej Duda nie będzie go namawiał do zmiany?

Andrzej Duda będzie prezydentem, Jarosław Kaczyński będzie premierem

Andrzej Duda będzie prezydentem, Jarosław Kaczyński będzie premierem i myślę, że póki co rady polityczne i to doświadczenie polityczne Jarosława Kaczyńskiego się sprawdza. Dzięki jego decyzji Andrzej Duda dzisiaj jest też prezydentem.

A pani jest szczęśliwa?

Na razie jeszcze do końca nie dochodzi do mnie ten sukces, ale cieszę się, bardzo się cieszę i przede wszystkim mam ogromną satysfakcję dlatego, że jak startowaliśmy nikt nam nie dawał szans Andrzejowi jako kandydatowi a też niewielu mi jako szefowej sztabu. Daliśmy radę.



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-beata-szydlo-...
alchymista's picture

alchymista
"Prezydent Rosji Władimir Putin pogratulował Andrzejowi Dudzie wyboru na prezydenta Polski... Putin "wyraził przekonanie, że budowa konstruktywnych stosunków między Rosją i Polską, opierających się na zasadach prawdziwego dobrosąsiedztwa i wzajemnego poszanowania interesów, sprzyjałaby umocnieniu bezpieczeństwa i stabilności w Europie". Prezydent Rosji - jak podała kremlowska służba prasowa - życzył Dudzie "sukcesów w działalności państwowej".

Oby przez niewczesne umizgi Duda nie skończył jak Lech Kaczyński. Z Putinem rozmawiać hardo, nawet jak się nie ma armat.
Ursa Minor's picture

Ursa Minor
Katastrofa dla Platformy
 

Choć od niespodziewanej porażki Bronisława Komorowskiego w pierwszej turze wyborów sensacja w ostatecznej rozgrywce prezydenckiej stała się realna, to jednak w szefostwie PO wszyscy liczyli, że nie zrealizuje się najgorszy scenariusz.

Trudna próba

Władze partii były przekonane, że jak zwykle na ostatniej prostej elektorat PO się zmobilizuje i da nieznaczne zwycięstwo Komorowskiemu. Myliły się: prezydent przegrał wyraźnie. – Nie udało się tym razem. Tak zdecydowali obywatele Polski wolnej, Polski demokratycznej – mówił Komorowski w niedzielny wieczór po ogłoszeniu wstępnych wyników.

– Demokracja polega na tym, że werdykty wyborcze nie tylko się uznaje, ale również szanuje. Dlatego gratuluję mojemu konkurentowi panu Andrzejowi Dudzie i życzę udanej prezydentury. Najserdeczniej dziękuję wszystkim obywatelom, którzy wzięli udział w głosowaniu. Szanuję państwa wybór, uznaję ten wybór za ważną wskazówkę dla mnie osobiście i dla nas wszystkich. Idą następne bitwy i wyzwania. Trzeba powstrzymać narastającą falę nienawiści. Dziękuję pospolitemu ruszeniu na rzecz wolnej Polski. To dziś trudna próba dla nas wszystkich. Od nas zależy, czy tę porażkę przekujemy w zwycięstwo – wskazywał.

Koniec partii władzy

Porażka Komorowskiego to dla Platformy prawdziwa katastrofa. Przede wszystkim kończy się czas sprawowania przez ludzi PO praktycznie całej władzy wykonawczej w kraju – prezydentury, rządu, większości urzędów centralnych i samorządów wojewódzkich. Utrata własnego prezydenta to dla tej piramidy władzy ogromny cios. Od momentu zaprzysiężenia Andrzeja Dudy – co nastąpi najprawdopodobniej 6 sierpnia – skończy się trwający od 2010 r. okres unii między Pałacem Prezydenckim i Kancelarią Premiera. Za czasów swej prezydentury Komorowski był de facto współpremierem, bo miał wpływ na politykę rządu i – co naturalne – niemal w pełni ją akceptował.

Bez względu na to, które ze swych zapowiedzi sprzecznych z polityką PO Duda będzie chciał realizować, jako prezydent będzie do rządu Ewy Kopacz nastawiony co najmniej chłodno, a może wręcz konfrontacyjnie. Dość przypomnieć ostre konflikty między rządem Donalda Tuska a prezydentem Lechem Kaczyńskim, w którego kancelarii Duda wszak zbierał polityczne doświadczenie.

Dla Kopacz, której premierostwo jak dotąd niczym szczególnym się nie wyróżniło, taki zewnętrzny nadzór będzie testem politycznych umiejętności – dotąd zawsze pracowała pod parasolem Tuska i Komorowskiego.

Pani premier nie wystąpiła wczoraj publicznie, choć pierwotnie takie wystąpienie było planowane.

Ale Platforma ma wraz z tą porażką także masę innych problemów.

Fala politycznej zmiany

Prezydent ma wpływ na obsadę kluczowych z punktu widzenia PO instytucji, w tym m.in. wojska (najpóźniej na początku 2017 r. wskaże nowego dowódcę generalnego), Prokuratury Generalnej i NBP (nowi szefowie obu tych instytucji zostaną wybrani w przyszłym roku) czy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (w 2016 r. kończy się jej kadencja). W ten sposób w jednolitym dotąd obozie władzy pojawi się potężna wyrwa, przez którą do instytucji publicznych wejdą ludzie bliscy PiS – bo Duda własnego zaplecza nie ma. To dodatkowo zmieni proporcję sił we władzy.

Inspirowana z Pałacu Prezydenckiego szeroka fala politycznej zmiany obejmie instytucje siłowe, regulacyjne, kontrolne oraz media publiczne – co dodatkowo skomplikuje Platformie rządzenie, zwłaszcza jeśli partia pozostanie przy władzy po jesiennych wyborach.

Zła wróżba

Tyle że po wygranej Dudy władzom PO zajrzało w oczy widmo przegranej w wyborach parlamentarnych. Według naszych rozmówców zbliżonych do ścisłego kierownictwa PO władze partii wręcz obawiają się dotkliwej porażki na jesieni i w konsekwencji utraty władzy. – Jak tak dalej pójdzie, to na jesieni będzie rzeźnia – mówi obrazowo jeden ze współpracowników Ewy Kopacz.

Partia jest kompletnie niegotowa na polityczną zmianę, którą wymusza wygrana Dudy. Kampania Komorowskiego pokazała, że Platforma znajduje się w marazmie, że jest źle zarządzana i pogrążona w konfliktach.

Dopiero przed drugą turą we władzach ugrupowania zapanowała mobilizacja. Politycy PO wykorzystali swe wpływy we wszystkich środowiskach – w mediach, samorządach i biznesie, wśród celebrytów, sportowców oraz emerytowanych polityków. Wszystko, aby zbudować front jedności przeciw Dudzie – czyli przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu. Kampania przed drugą turą przypominała antypisowski zryw z czasu wyborów parlamentarnych 2011 r. – tyle że tym razem po raz pierwszy tak wyraźnie okazała się nieskuteczna.

Załamani współpracownicy prezydenta – który wszak w czasie kadencji cieszył się zaufaniem ponad 70 proc. Polaków – uważają, że Bronisław Komorowski zapłacił za nie swoje winy, bo Polacy głosowali na Dudę z niechęci do rządu PO. Jeśli rzeczywiście tak było, to nie najlepsza wróżba dla tej partii, gdy jesienią wyborcy wystawią jej rachunek.

W otoczeniu Kopacz pojawiają się kalkulacje, że przegrana Komorowskiego nie musi oznaczać klęski PO jesienią. Część wyborców – według tej koncepcji – miałaby zagłosować na Platformę, by cała władza nie trafiła w ręce PiS.

http://www4.rp.pl/artykul/1203620-Katastrofa-dla-Platformy.html

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

"W TVN Bronisław Komorowski wyprowadził sztandar PO, a wczoraj Polacy wyprowadzili samego Bronka"

 

fot. wPolityce,pl/Radio Zet
fot. wPolityce,pl/Radio Zet

To jest jakaś w ogóle histeria, jakieś opary paranoi, w których „Gazeta Wyborcza” i Adam Michnik funkcjonują.Przecież wszystko, co robiła Platforma w tej kampanii było zaprzeczeniem wolności i zaprzeczeniem zgody - mówił w Radiu Zet - Jacek Kurski w rozmowie z Michałem Kamińskim. .

Gratuluję przede wszystkim Andrzejowi Dudzie, został prezydentem, wygrał, przyjmujemy to na klatę, tak trzeba szanować wyniki wyborów. Jestem dumny, że jestem w obozie politycznym, który jak przegrywa, to nie mówi, że wybory zostały sfałszowane, tylko mówi gratuluję rywalowi. Rywal był najwyraźniej, miał przede wszystkim lepszą kampanię

— mówił Kamiński.

Ten ostatni zaprzeczył jakoby był filarem kampanii Dudy, choć przyznał, że ją wspierał. Jak zapewnił pomysł z przekazaniem Bronisławowi Komorowskiemu proporczyka z logo Platformy podczas drugiej debaty nie wyszedł od niego , ale „był to pomysł genialny”.

On stanie się symbolem i ikoną tej kampanii, dlatego że miliony zwolenników PO zobaczyło, że człowiek, na którego mają głosować wstydzi się ich loga. Moim zdaniem symbolicznie w ostatni czwartek, w TVN Bronisław Komorowski wyprowadził sztandar PO, a wczoraj Polacy wyprowadzili samego Bronka

— powiedział Kurski.

Kamiński podkreślał, że Andrzej Duda ani razu nie wspomniał o Jarosławie Kaczyńskim, podczas wieczory wyborczego. Kurski zaprzeczał jakimkolwiek rozdźwiękom pomiędzy prezesem PiS a kandydatem na prezydenta.

To jest największy sukces w ostatnich latach Jarosława Kaczyńskiego również, zwycięstwo Andrzeja Dudy

— podkreślił.

I wszyscy to wiedzą w Polsce, nie tylko w PiS, w Zjednoczonej Prawicy, wszyscy to wiedzą

— mówił.

Gdyby Andrzej Duda cokolwiek powiedział o Jarosławie Kaczyńskim to rozmawialibyśmy dzisiaj, że Andrzej Duda złożył meldunek Jarosławowi Kamińskiemu i cała narracja Michała Kamińskiego i obozu Platformy by poszła w tą stronę. Zepsuliśmy wam show, zepsuliśmy wam ten gag, wszyscy wiedzą, że Andrzej Duda będzie prezydentem autonomicznym, ale oczywiście pamiętającym z jakiego obozu się wywodzi, ale będzie politykiem, prezydentem wszystkich Polaków.

— powiedział Jacek Kurski.

Polityk podkreślał, że to Jarosław Kaczyński dostrzegł drzemiący w Dudzie potencjał.

Zobaczył, że Andrzej Duda może być kandydatem, który nawiąże równorzędną walkę i pokona urzędującego prezydenta, no to rzeczywiście to jest moim zdaniem największa iluminacja ostatnich dziesięciu lat

— ocenił

Jacek Kurski ma absolutną rację, że na pewno przedmiotem analizy w PO powinno być to, że kandydat, który jeszcze parę miesięcy temu wydawał się być pewniakiem do zwycięstwa, te wybory przegrał, bo to jest, to powinno być przedmiotem analizy

— przyznał Kamiński. A mówiąc o zwycięstwie Andrzeja Dudy— stwierdził:

To była bardzo dobra kampania, gdzie gorszy kandydat miał lepszą kampanię i wygrał

— przyznał. I usiłował przekierować dyskusję na inne tory:

Jest pytanie, czy Jarosław Kaczyński będzie kandydatem PiS na premiera, czy tym kandydatem będzie ktoś inny, nie wiem, Jacek Kurski, Antoni Macierewicz, pani Szydło, no zastanawiam się, czy będzie…

— dywagował.

Zdaniem Kurskiego do porażki Komorowskiego przyczynił się fałsz widoczny w jego kampanii:

Przecież wszystko, co robiła Platforma w tej kampanii było zaprzeczeniem wolności i zaprzeczeniem zgody, począwszy od hasła „Polska radykalna, Polska solidarna” poprzez różne dziwne prowokacje z panem Hadaczem, ataki na Krzysztofa Szczerskiego, ta prowokacja toruńska, to co zrobił Tomasz Lis w swoim programie, atakując…

Moim zdaniem to był punkt zwrotny, bo to zbudowało Andrzeja Dudę do fantastycznej konwencji w środę i do fantastycznej wygranej debaty w czwartek

— ocenił Kurski.

Uczestnicy rozmowy odnieśli się też do diagnoz Adama Michnika .

Adam Michnik powiedział to kilka tygodni temu, że Bronisław Komorowski przegra wtedy, kiedy po pijaku przejdzie na pasach zakonnicę w ciąży

— przypomniała Monika Olejnik.

No okazało się, że Adam Michnik nie miał racji.\

— zgodził się Kamiński.

Słuchajcie, no to jest jakaś w ogóle histeria, jakieś opary paranoi, w których „Gazeta Wyborcza” i Adam Michnik funkcjonują. Zbudowanie w ogóle takiej antynomii, że IV RP, czy Kaczyński, Duda to jest zagrożenie dla wolności, a oni są gwarantem wolności, oni za rządów, których liczba podsłuchów wzrosła do dwa miliony siedemset tysięcy, oni za rządów których ABW wchodziła do „Wprost”, ABW wchodziło do „antykomora”, oni, za rządów których były członek PO dokonał mordu politycznego w Polsce, oni nagle mówią o wolności, to było tak żenujące, tak śmieszne, płaskie, strasznie IV RP, że ludzie poczuli, że nagle Matrix, że na tym polega fałsz tamtej kampanii!

— ocenił Kurski.

Mam nadzieję, że Andrzej Duda udowodni, że jest prezydentem ponadpartyjnym, to będzie jego zadanie i wielkie sprawdzam.

— mówił Michał Kamiński. Z uznaniem wypowiadał się też o żonie Andrzeja Dudy.

Kurski z dystansem odniósł się do tych komplementów:

Słyszymy nagle, że Andrzej Duda, centrowa, miła, rozsądna twarz, jakże kontrastująca z tą diaboliczną gamą nazwisk, które wymieniasz. Przez parę tygodni z ust Michała Kamińskiego mogliśmy usłyszeć, że jak wygra Andrzej Duda to Unia, Polska w ogóle wystąpi z UE, kobiety, kobieta nie lekarz będą szły do więzienia za in vitro, krowy przestaną dawać mleko, słońce przestanie wschodzić na wschodzie i zachodzie

— zadrwił.

Ale czy to, że prezydent Komorowski jest myśliwym to też stanowi, przyczyną klęski, bo ostatnio widziałam mnóstwo zdjęć prezydenta Komorowskiego z zabitymi jelonkami.

— dopytywała Monika Olejnik.

Myślistwo nie jest czymś, co różnicuje PiS od Platformy Obywatelskiej, bo w PiS są myśliwi, znam ich wielu i w Platformie są myśliwi

— bronił się Kamiński.

Akurat, Bronisław Komorowski jest myśliwym, Andrzej Duda nie, Jarosław Kaczyński też nie, ale na przykład tego wątku w ogóle sztab nie wykorzystywał

— zauważył Kurski.

Nie, no przecież portal „w Polityce” cały czas pokazywał zdjęcia

— stwierdziła Olejnik.

Politycy zastanawiali się też nad przyszłością PO po porażce:

Ewa Kopacz jest tym liderem Platformy Obywatelskiej, który jest w natarciu. I myślę, że Ewa Kopacz poprowadzi PO do zwycięstwa, bo ten podział, który został zaznaczony w drugiej turze wyborów, który nie wybrzmiał, bo miał za mało czasu, żeby wybrzmieć ten podział pomiędzy tymi, którzy lubią wolność i tej wolności nie lubią, ten podział będzie w dalszym ciągu obowiązywał tej jesieni.

— zadeklarował Kamiński.

Platformę pewnie czekają kłopoty, ale na pewno wybitny format intelektualno-polityczny Ewy Kopacz stawi czoła i poprowadzi Platformę do kolejnych klęsk, czego wszystkim wam życzę

— ripostował Kurski.

http://wpolityce.pl/polityka/245842-jacek-kurski-w-tvn-bronislaw-komorow...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Tak na szybko, na razie mamy 12 wniosków. Z czasem pewnie będzie ich więcej. Dopisujcie swoje.

1. Proszę Państwa, 24 maja 2015 roku telewizja i gazety przegrały w Polsce ostatecznie z internetem.

2. Poparcie celebrytów i Andrzeja Wajdy niewiele daje. Im starszy celebryta, tym mniej daje.

3. Jest to jednak dość niezwykłe, że po 5 latach Andrzej Duda wraca do Pałacu Prezydenckiego.

4. PiS wyciągnął wnioski z Kwaśniewskiego, Tuska, Obamy, papieża Franciszka i Jana Pawła II.

5. Wiele wskazuje na to, że tym razem raczej PSL nie wygra liczenia głosów.

6. Pozostaje pytanie, czy demokracja w Polsce już działa, czy jednak nie.

7. Być może gejmczendżerem dla Dudy były połajanki starszych panów wobec "gówniarzy".

8. Jak można było zrobić tak fatalną kampanię jak kampania Bronisława Komorowskiego?

9. Zwłaszcza młodsi ludzie naprawdę chcą zmian. Ponieważ młodzi, nie będą długo czekać, szybko mogą się odwrócić

10. Kontekst międzynarodowy zwycięstwa Dudy i zmian w Polsce jest ważny, ale wciąż pozostaje do przeanalizowania.

11. Dziwne, że to dopiero pierwszy prezydent Polski z Krakowa.

12. Słowa Zofii Pileckiej z kampanii wyborczej powinien sobie w gabinecie powiesić nowy prezydent: "Liczę na Pana Andrzeja Dudę, na którym ciąży ogromna odpowiedzialność"

http://rebelya.pl/post/8298/12-szybkich-wnioskow-po-tych-wyborach

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Zwycięstwo Dudy, klęska Komorowskiego: Krótkie podsumowanie z dystansem


fot. Facebook
fot. Facebook
 
 

Na dzisiejszy poranek moje prywatne podsumowanie wyborczej hucpy a potem czmycham do roboty:

  • wygrana Dudy to wcale nie jest wyraz poparcia dla PiSu to wyraz protestu i chęć pozbycia się niekompetentnego, nieuczciwego i nielubianego człowieka z najwyższego stanowiska w państwie,

  • "ciasteczkowcy" wcale masowo nie poparli Dudy, co świadczy przede wszystkim o tym, że między PO a PiSem jest jeszcze życie,

  • bul odwłoka platformesów cieszy jak mało co, towarzystwo to skutecznie pokazało, że ludzi ma dokładnie w miejscu, które teraz boli ich najbardziej,

  • niezwykle bawi radość z demokratycznego sukcesu wielu antydemokratów i żal z demokratycznego sukcesu wielu szczerych demokratów,

  • tak się zabawnie składa, że w ciągu ostatnich 26 lat to właśnie z PiSu wywodzili się najlepiej wykształceni prezydenci,

  • jakoś nikt nie zauważył, że mamy ewidentną zmianę pokoleniową w Polsce, Duda ma 43 lata, jest blisko 20 lat młodszy od swojego poprzednika, nie odcina kuponów od działalności w podziemiu, jest przedstawicielem pokolenia wychowanego już w III RP,

  • po raz pierwszy w historii Polski mamy prezydenta z Krakowa i z Krakowem związanego, co cieszy tym bardziej, że w mieście tym istnieją najzdrowsze i najbogatsze tradycje myślenia o państwie,

  • wszystkich, których boli, że znowu zacznie się straszenie Smoleńskiem przypomnę, że wg ostatnio narzuconej linii politycznej i tak mamy kosę z Rosją a Putin jest zły, więc w czym problem?

  • Duda obiecał wiele, realnie nie może zrealizować prawie nic, bo też nie ma takiej konstytucyjnie władzy,

  • obiecał natomiast kilka inicjatyw ustawodawczych, w tym podniesienie kwoty wolnej od podatku, inicjatywa należy do niego, ale przecież rząd przed wyborami również zmienił w tej kwestii zdanie, więc niedlugo zobaczymy kto tu dotrzymuje obietnic,

  • te wybory są dowodem na to, że telewizja umarła,

  • argument, że Dudę poparli "starsi, gorzej wykształceni, z mniejszych ośrodków" jest tak żałosną próbą obrony własnego statusu, że aż mi się przykro robi jak go widzę,

  • równie przykro mi się robi jak widzę bieda-argument, że wygrał kandydat Unii Wolności. Rozróżnijmy faceta, który był jednym z czołowych polityków UW od typka, który w latach 90. dla nich "kucował", rozwieszając plakaty. To tak jakby mówić, że Miś Kamiński po cichu wciąż jest NOP-owcem a Julia Pitera to zagorzała korwinistka,

  • jak stwierdził pan Januż w jednym ze spotów: "umieramy", wszystko wokół gnije, sypie się a tematami dyskursu publicznego są jakieś czwartorzędne bzdury,

  • mam taką cichą nadzieję, że nowy prezydent pierwszą podróż zagraniczną odbędzie do BUDAPESZTU a nie do Kijowa, Waszyngtonu czy Berlina,

  • aborcjonistów, antyklerykałów i innych oświeconych informuję, że nikt nie będzie nikogo palił na stosie, przynajmniej do czasu aż nie odmówią złożenia auto-da-fé ;)

  • wszystkim, którzy gdzieś działają i liczą na realne zmiany w tym kraju powiem pewien truizm: jedna jaskółka wiosny nie czyni - do roboty!
Bartosz Wilk

Przedsiębiorca, działacz organizacji pozarządowych.

http://wgospodarce.pl/opinie/19992-zwyciestwo-dudy-kleska-komorowskiego-...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

PKW potwierdza: Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie!


fot. PAP/ B. Zborowski
fot. PAP/ B. Zborowski

Andrzej Duda - prezydentem! To już oficjalne wyniki. PKW podała oficjalne wyniki głosowania.

W II turze na Andrzeja Dudę głosowało:51,55 proc. wyborców.

Bronisława Komorowskiego poparło 48,45 proc. głosujących.

Frekwencja wyniosła 55,34 proc.

http://wpolityce.pl/polityka/245873-pkw-potwierdza-andrzej-duda-wygral-w...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Prymas Polski z życzeniami dla nowego prezydenta- "Odważnego działania dla dobra Polski"


fot.PAP/Jakub Kaczmarczyk
fot.PAP/Jakub Kaczmarczyk

Zdaniem abp. Wojciecha Polaka, sondażowy wynik wyborów prezydenckich wskazuje „na konieczność nowego otwarcia, nowego początku, wyrażającego się w większej trosce o tych , którzy przezywają różne trudności w rozwijającej się Polsce, a niekiedy czują się wykluczeni”.

Abp Polak dodał, że:

trzeba się przede wszystkim cieszyć z faktu, że frekwencja wyborcza była znacznie wyższa niż zazwyczaj.

Metropolita gnieźnieński przypomniał, że Kościół zawsze podkreśla, że udział w wyborach jest nie tylko prawem, ale i moralnym obowiązkiem każdego wiernego i obywatela.

Widać, że świadomość tego faktu coraz bardziej do ludzi dociera. Wszyscy powinniśmy zrozumieć, że w ten sposób dajemy wyraz odpowiedzialności nie tylko za siebie, ale za Ojczyznę, za dobro wspólne, które mamy tworzyć

—dodał.

Korzystając z okazji abp Polak złożył prezydentowi elektowi Andrzejowi Dudzie życzenia:

aby był otwarty na wszystkie dobre natchnienia i na to, co będzie go prowadzić ku odważnemu działaniu dla dobra Polski, zarówno na terenie wewnętrznym jak i międzynarodowym.

Prymas życzy mu także:

aby nie tylko cieszył się tym poparciem wyborców jakie otrzymał, ale także by w konstruktywny i dobry sposób mógł przyczyniać się do tworzenia dobra wspólnego. Jednocześnie pragnę podziękować p. Bronisławowi Komorowskiemu za lata jego prezydentury, a w szczególności za jego inicjatywy na polu troski o rodzinę, a konkretnie polityki rodzinnej

—zaznaczył Prymas.

Wyjaśnił, że rodzina stanowi przecież przedmiot wspólnej troski ze strony Kościoła i państwa, a w tym Prezydenta Rzeczypospolitej. Podkreślił, że prezydent Komorowski sam mając doświadczenie rodziny wielodzietnej, starał się wspierać politykę rodzinną państwa szczególnie poprzez takie inicjatywy jak np. Karta Dużej Rodziny.

Na pytanie, co oznaczać będzie zmiana w Pałacu Prezydenckim, abp Polak odpowiedział, że nie będzie dokonywać ocen politycznych, natomiast, że:

wskazuje ona na konieczność nowego otwarcia, nowego początku, wyrażającego się w większej trosce o tych ludzi, którzy przezywają różne trudności w rozwijającej się Polsce, a niekiedy czują się wykluczeni.

Ksiądz Prymas zapowiedział, że wystosuje zaproszenie dla nowego prezydenta na obchody jubileuszu 1050-lecia chrztu Polski, które przypadają w kwietniu 2016 r. w Gnieźnie i Poznaniu oraz na poprzedzający je Zjazd Gnieźnieński. Dodał, że udział aktualnie urzędującego prezydenta w tych wydarzeniach był już wcześniej omawiany z Kancelarią Prezydenta RP.

Chcemy bowiem, aby ten jubileusz przeżywany był w sferze nie tylko kościelnej, ale i państwowej

—wyjaśnił.

http://wpolityce.pl/kosciol/245845-prymas-polski-z-zyczeniami-dla-nowego...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Polonia głosowała na Dudę. Prezydent elekt wygrał w Wielkiej Brytanii, Irlandii, USA, Kanadzie, Francji i Norwegii


Fot. PAP/Kaczmarczyk
Fot. PAP/Kaczmarczyk

Wybory prezydenckie za granicą wygrał Andrzej Duda, zdobywając 55,93 proc. Na Bronisława Komorowskiego zagłosowało 44,07 proc. wyborców.

Z danych umieszczonych na stronie internetowej PKW wynika, że za granicą do głosowania uprawnionych było 257 161 osób; wydano 160 749 kart, oddano 158 499 ważnych głosów, nieważnych 2250. Frekwencja wyniosła 62,51 proc.

W Wielkiej Brytanii uprawnionych do głosowania było 91 480 osób, frekwencja wyniosła 51,58 proc. Wygrał Duda z 57,74 proc. głosów. Komorowskiego poparło 42,26 proc.

W USA uprawnionych do głosowania było 29 151 osób, frekwencja wyniosła 79,56 proc. Wygrał Duda z 80,88 proc. głosów; Komorowskiego poparło 19,12 proc.

W Niemczech uprawnionych było 24 699 osób, frekwencja 67,89 proc. Wygrał Komorowski - 53,08 proc. Dudę poparło 46,92 proc.

W Irlandii uprawnionych było 16 004 osób, frekwencja wyniosła 57,14 proc. Wygrał Duda - 54,38 proc. Komorowskiego poparło 45,62 proc.

We Francji uprawnionych do głosowania było 11 225 osób, frekwencja wyniosła 74,51 proc. Wygrał Duda - 52,58 proc. Komorowskiego poparło 47,42 proc.

W Belgii uprawnionych do głosowania było 9879 osób, frekwencja wyniosła 73,69 proc. Wygrał Komorowski - 59,72 proc. Dudę poparło 40,28 proc. głosów.

W Norwegii uprawnionych było 12 209 osób, frekwencja wyniosła 54,25 proc. Wygrał Duda - 57,22 proc. Komorowskiego poparło 42,78 proc.

W Holandii uprawnionych do głosowania było 9 567 osób, frekwencja wyniosła 49,42 proc. Wygrał Komorowski - 55,83 proc. Dudę poparło 44,17 proc.

W Kanadzie uprawnionych do głosowania było 5 948 osób, frekwencja wyniosła 76,98 proc. Wygrał Duda - 77,34 proc. Komorowskiego poparło 22,66 proc.

Spośród krajów ze znacząco mniejszą liczbą Polaków, którzy mogli zagłosować: w Macedonii (uprawnionych do głosowania były 83 osoby, frekwencja wyniosła 66,27 proc.) wygrał Komorowski - 88,89 proc., a Dudę poparło 11,11 proc., a w Iranie (uprawnionych do głosowania było 14 osób, frekwencja wyniosła 78,57 proc.), wygrał Komorowski - 63,64 proc., na Dudę zagłosowało 36,36 proc.

http://wpolityce.pl/polityka/245882-polonia-glosowala-na-dude-prezydent-...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>