Wzruszający list pożegnalny Powstańca Styczniowego przed egzekucją: „Zgon mój za prawdziwą łaskę Bożą uważam”

 |  Written by Ursa Minor  |  6

Fot. Egzekucja powstańców styczniowych w Szawlach, autor. Stanisław Wyspiański/Józef Toczyski
Fot. Egzekucja powstańców styczniowych w Szawlach, autor. Stanisław Wyspiański/Józef Toczyski

Chwila, która otwiera człowiekowi wrota wieczności, a która dla mnie ma niedługo nastąpić, jest bez wątpienia największą chwilą życia

– pisał tuż przed egzekucją Józef Toczyski, dyrektor Wydziału Skarbu Rządu Narodowego i jeden z dowódców Powstania Styczniowego.

Poniżej całość niepublikowanego dotąd listu pożegnalnego:

Północ: Nieskończone dzięki niech będą Bogu. Dotąd z zupełną rezygnacją doczekałem się dnia dzisiejszego i błagam Boga, aby i Tobie Matko takiego spokoju użyczyć raczył. Chwila, która otwiera człowiekowi wrota wieczności, a która dla mnie ma niedługo nastąpić, jest bez wątpienia największą chwilą życia. Szczęśliwy, kto się godnie do niej może przygotować. I dla mnie życie miało cenę, bom Was kochał, ale poddanie się woli Boga jest naszym obowiązkiem. Módlmy się, abyśmy go wzajemnie szczerze mogli dopełnić.

Droga Mateczko! Żegnając Cię raz jeszcze, prosząc o przebaczenie za tyle boleści, które na Ciebie sprowadziłem. Bóg miłosierny nie opuści Cię, a ja błagam, choć nieśmiało, aby raczył zesłać Ci pociechę. Józef, Stefan i Oleś zostaną Ci jeszcze i da Bóg na Wasze szczęście wyrosną. Teosię i Wandę, Felcia i Henryka z dziećmi żegnam także i wszystkich Was polecam opiece łaskawego Boga. Nie żal mi życia, ale mi smutno, że nie umiałem się wywzajemnić za Wasze przywiązanie.

Żegnam Ciocię Pelagię, Marynię i Anielcię i Babcię Jej i wszystkich krewnych, Kamilę i Zuzię z całym rodzeństwem. Kochałem Was szczerze i niech to wspomnienie obmyje moje błędy. Proście za mną dobrego Boga, ale na wszystko Was zaklinam, nie upadajcie pod żalem, zgon mój za prawdziwą łaskę Bożą uważam, jeśli tylko Najwyższy udzieli mi siły wytrwania do końca. Bóg z Wami.

Józef

5.08.1864 EGZEKUCJA JÓZEFA TOCZYSKIEGO

Sąd Polowy, po rozpatrzeniu sprawy, postanowił: Traugutta, Krajewskiego, Toczyskiego, Żulińskiego i Jeziorańskiego, jako najpoważniejszych przestępców politycznych, zakwalifikowanych do tzw. I kategorii, skazać na karę śmierci przez powieszenie; w przypadku Traugutta po uprzednim pozbawieniu stopnia, orderów i medali.

Wyrok śmierci został utrzymany dla Traugutta i jego czterech współpracowników: dyrektora Wydziału Spraw Wewnętrznych Rafała Krajewskiego, dyrektora Wydziału Skarbu Józefa Toczyskiego, oraz pracowników ekspedytury Rządu Narodowego Romana Żulińskiego i Jana Jeziorańskiego. Na termin egzekucji, która miała odbyć się na stokach Cytadeli Warszawskiej, wyznaczono dzień 24 VII/ 5 VIII 1864 r., godz. 10 rano.

W pamięci współczesnych tragiczny dzień 5 VIII 1864 r. zapisał się jako piękny, słoneczny i cichy. O godz. 9 rano z bramy Cytadeli Warszawskiej, otoczonej przez liczne wojsko, wyprowadzono pięć wózków do transportowania skazańców. Jechały w takiej kolejności, w jakiej miała odbyć się egzekucja – jako pierwszy Traugutt, ostatni Jeziorański. Stracenie dyktatora i jego towarzyszy wywołało wielki wstrząs wśród mieszkańców Warszawy, którzy tłumnie przybyli na miejsce egzekucji. Naoczni świadkowie wspominali wielką rozpacz, w jakiej pogrążony był tłum, głośne modlitwy, śpiewanie pieśni religijnych i płacz. O samych straconych zaś, że odczytany im wyrok i całą ceremonię kaźni przyjęli z wielką godnością. Co więcej, ostatnimi swoimi gestami (Traugutt z rękoma wzniesionymi do modlitwy, Toczyski całujący sznur) chcieli dodać otuchy zebranym, pokazać, że dumni są umierając za Ojczyznę i przekazać przesłanie, że śmierć dla Niej nie jest straszna i warto ją ponieść w imię wyższej sprawy.

bzm/KAI

Zdjęcie Pilnujmy pamięci

autor: Pilnujmy pamięci

Pilnujmy pamięci. Niech łączy nas patriotyzm!

http://wpolityce.pl/historia/279165-wzruszajacy-list-pozegnalny-powstanc...

5
5 (1)

6 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

List pożegnalny Józefa Toczyskiego, dyrektora Wydziału Skarbu Rządu Narodowego, z 5 VIII 1864 roku


Północ: Nieskończone dzięki niech będą Bogu. Dotąd z zupełną rezygnacją doczekałem się dnia dzisiejszego i błagam Boga, aby i Tobie Matko takiego spokoju użyczyć raczył. Chwila, która otwiera człowiekowi wrota wieczności, a która dla mnie ma niedługo nastąpić, jest bez wątpienia największą chwilą życia. Szczęśliwy, kto się godnie do niej może przygotować. I dla mnie życie miało cenę, bom was kochał, ale poddanie się woli Boga jest naszym obowiązkiem. Módlmy się, abyśmy go wzajemnie szczerze mogli dopełnić.

Droga Mateczko! Żegnając Cię raz jeszcze, prosząc o przebaczenie za tyle boleści, które na Ciebie sprowadziłem. Bóg miłosierny nie opuści Cię, a ja błagam, choć nieśmiało, aby raczył zesłać Ci pociechę. Józef, Stefan i Oleś zostaną Ci jeszcze i da Bóg na Wasze szczęście wyrosną. Teosię i Wandę, Felcia i Henryka z dziećmi żegnam także i wszystkich Was polecam opiece łaskawego Boga. Nie żal mi życia, ale mi smutno, że nie umiałem się wywzajemnić za Wasze przywiązanie.

Żegnam Ciocię Pelagię, Marynię i Anielcię i Babcię Jej i wszystkich krewnych, Kamilę i Zuzię z całym rodzeństwem. Kochałem Was szczerze i niech to wspomnienie obmyje moje błędy. Proście za mną dobrego Boga, ale na wszystko Was zaklinam, nie upadajcie pod żalem, zgon mój za prawdziwą łaskę Bożą uważam, jeśli tylko Najwyższy udzieli mi siły wytrwania do końca. Bóg z Wami.

Józef

5.08.[18]64 EGZEKUCJA JÓZEFA TOCZYSKIEGO

Sąd Polowy, po rozpatrzeniu sprawy, postanowił: Traugutta, Krajewskiego, Toczyskiego, Żulińskiego i Jeziorańskiego, jako najpoważniejszych przestępców politycznych, zakwalifikowanych do tzw. I kategorii, skazać na karę śmierci przez powieszenie; w przypadku Traugutta po uprzednim pozbawieniu stopnia, orderów i medali.

Wyrok śmierci został utrzymany dla Traugutta i jego czterech współpracowników: dyrektora Wydziału Spraw Wewnętrznych Rafała Krajewskiego, dyrektora Wydziału Skarbu Józefa Toczyskiego, oraz pracowników ekspedytury Rządu Narodowego Romana Żulińskiego i Jana Jeziorańskiego. Na termin egzekucji, która miała odbyć się na stokach Cytadeli Warszawskiej, wyznaczono dzień 24 VII/ 5 VIII 1864 r., godz. 10 rano.

W pamięci współczesnych tragiczny dzień 5 VIII 1864 r. zapisał się jako piękny, słoneczny i cichy. O godz. 9 rano z bramy Cytadeli Warszawskiej, otoczonej przez liczne wojsko, wyprowadzono pięć wózków do transportowania skazańców. Jechały w takiej kolejności, w jakiej miała odbyć się egzekucja – jako pierwszy Traugutt, ostatni Jeziorański. Stracenie dyktatora i jego towarzyszy wywołało wielki wstrząs wśród mieszkańców Warszawy, którzy tłumnie przybyli na miejsce egzekucji. Naoczni świadkowie wspominali wielką rozpacz, w jakiej pogrążony był tłum, głośne modlitwy, śpiewanie pieśni religijnych i płacz. O samych straconych zaś, że odczytany im wyrok i całą ceremonię kaźni przyjęli z wielką godnością. Co więcej, ostatnimi swoimi gestami (Traugutt z rękoma wzniesionymi do modlitwy, Toczyski całujący sznur) chcieli dodać otuchy zebranym, pokazać, że dumni są umierając za Ojczyznę i przekazać przesłanie, że śmierć dla Niej nie jest straszna i warto ją ponieść w imię wyższej sprawy.

autor: Antoni Szymański

http://wpolityce.pl/historia/279095-list-pozegnalny-jozefa-toczyskiego-d...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor
W hołdzie powstańcom styczniowym

Hymn, modlitwa w intencji powstańców, Apel Poległych oraz salwa Kompanii Honorowej Wojska Polskiego to główne akcenty obchodów 153. rocznicy Powstania Styczniowego, które odbyły się dzisiaj w Jarosławiu.

Pod koniec XVIII wieku Rzeczpospolita Obojga Narodów, w wyniku rozbiorów, utraciła niepodległość. Polacy, nie chcąc pogodzić się z obcym panowaniem, podejmowali próby odzyskania niepodległości. Powstanie Styczniowe z 1863 r. było trzecim chronologicznie zrywem narodowościowym po Insurekcji Kościuszkowskiej z 1794 r. i Powstaniu Listopadowym z lat 1830-1831 i choć nie przyniosło zamierzonych efektów i zakończyło się klęską, to scaliło Naród w dążeniu do niepodległości, a do historii przeszło jako najdłużej trwający i najbardziej masowy zryw niepodległościowy w XIX wieku. Jednym z miejsc związanych z bohaterami tego zrywu narodowo-wyzwoleńczego przeciwko rosyjskiemu zaborcy jest Jarosław, którego mieszkańcy w walce z rosyjskim zaborcą upatrywali szansę wyzwolenia także południowo-wschodniej Polski, która znajdowała się pod jarzmem austriackim.

Na jarosławskich nekropoliach, w tym jednej z najstarszych nekropolii w Europie, Cmentarzu Starym w Jarosławiu, znajdują się łącznie 24 groby bohaterskich powstańców. To właśnie tu przy odsłoniętej przed trzema laty tablicy na elewacji cmentarnej kaplicy, z udziałem pocztów sztandarowych, przedstawicieli miejscowych władz, kombatantów, duchownych, delegacji mieszkańców, młodzieży, Jednostki Strzeleckiej i wojska odbyła się dzisiaj główna część obchodów upamiętniających 153. rocznicę Powstania Styczniowego. Kwiaty i znicze zapłonęły pod pamiątkową tablicą, a także na mogiłach m.in. płk. Leona Czechowskiego – bohatera narodowego, uczestnika i jednego z dowódców Powstania Styczniowego, ks. Henryka Jaklińskiego czy Henryka Malejkowskiego-Imiela.

Uroczystości na Cmentarzu Starym w Jarosławiu poprzedziła akademia z okazji 153. rocznicy Powstania Styczniowego w miejskim ośrodku kultury, podczas której wystąpili laureaci Festiwalu Piosenki Ojczystej im. Michała Zielińskiego „Serce w plecaku”. Uhonorowano również finalistów Konkursu im. Leona Czechowskiego o „Ryngraf Powstańczy” zorganizowanego przez Stowarzyszenie Miłośników Jarosławia. Wydarzeniu temu towarzyszył wykład poświęcony udziałowi mieszkańców ziemi jarosławskiej w Powstaniu Styczniowym, który wygłosiła Zofia Kostka-Bieńkowska.

Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/151097,w-holdzie-powstancom-styczniowym.html
Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Lekcja historii w rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego

fot. Eliza Radzikowska-Białobrzewska
 

Lekcja historii w Pałacu Prezydenckim (1 / 13)

W 153. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego odbyła się w Pałacu Prezydenckim lekcja historii dla uczniów z   liceów im. Romualda Traugutta z Warszawy i Zgierza. Jak mówił minister Wojciech Kolarski, zryw z 1863 r. to jedno z przełomowych wydarzeń w historii Polski i Polaków.


Jak podkreślił minister Kolarski, zdaniem prezydenta Andrzeja Dudy odbudowa wspólnoty musi wynikać z wiedzy o przeszłości.


- Ta lekcja jest lekcją historii, ale zwracamy się do przeszłości, by zastanowić się nad teraźniejszością. Ponieważ według głębokiego przekonania pana prezydenta odbudowa wspólnoty musi wynikać z wiedzy o naszej przeszłości. Powinniśmy wracać do przeszłości, by odkrywać naszą tożsamość, a tym samym wiedzieć, jakie są nasze korzenie, by kształtować swoją przyszłość. Przyszłość wspólnoty wynika więc z jej historii - podkreślił minister.


Według niego wybuch Powstania Styczniowego jest wydarzeniem, które można śmiało nazwać jednym z przełomowych w historii Polski i Polaków.

 

- Idee Powstania Styczniowego wniosły bardzo wiele w kształtowanie się narodowej tożsamości Polaków i chęci dążenia do suwerenności, które dla wielu wówczas żyjących powstańców z 1863 roku przyszła wraz odzyskaniem niepodległości w roku 1918. Wybitne postaci i wydarzenia powstańcze są także bardzo istotnym elementem sztafety pamięci. To cenna i wartościowa lekcja na przyszłość – zaznaczył.

 

- Sam fakt, że ta lekcja odbywa się w Pałacu Prezydenckim jest znakiem, że dzisiejsza data i to wydarzenie jest ważne dla pana prezydenta, ważne dla naszej teraźniejszości. Celem tej lekcji jest pokazanie tej sztafety pokoleń, które przekazują pamięć o wydarzeniach przełomowych w życiu państwa i narodu - podkreślił minister Kolarski.


Wiceminister edukacji Maciej Kopeć podkreślił, że sprawa nauczania historii i przywrócenie właściwej rangi tego przedmiotu jest jednym z priorytetów jego resortu.


Prof. Janusz Odziemkowski zaznaczył, że zryw styczniowy był trzecim wielkim powstaniem narodowym. - Wśród przyczyn wybuchu był głównie fakt, że do głosu doszło pokolenie, które nie widziało klęski powstańczej. Ale było wychowane na legendzie napoleońskiej, legendzie zwycięstw powstania listopadowego. I ocen, że wolność była o krok, że zawiodło kierownictwo, ale żołnierz mógł zwyciężyć - opowiadał historyk.

 

 

Wieczorem na fasadzie Pałacu Prezydenckiego rozbłysła okolicznościowa iluminacja.

 

Powstanie styczniowe rozpoczęło się 22 stycznia 1863 r. Powstańcy zaatakowali rosyjskie garnizony w Królestwie Polskim. W trwających ponad 1,5 roku walkach o charakterze rozproszonej akcji partyzanckiej wzięło udział co najmniej 150 tys. powstańców.


Po zakończeniu powstania Polaków dotknęły liczne represje m.in. konfiskata majątków szlacheckich, kasacja klasztorów na obszarze Królestwa Polskiego, wysokie kontrybucje, a przede wszystkim aktywna rusyfikacja. Za udział w powstaniu władze carskie skazały na śmierć co najmniej 669 osób. Na zesłanie skazano przynajmniej 38 tysięcy osób.

http://www.prezydent.pl/kancelaria/aktywnosc-ministrow/art,198,lekcja-hi...

 

 

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

"Rok 1863 dał wielkość nieznaną, co do której i teraz świat wątpi!" Dokładnie 153 lata temu wybuchło Powstanie Styczniowe. Cześć i chwała bohaterom!


Dokładnie 153 lata temu, 22 stycznia 1863 roku w Królestwie Polskim wybuchło powstanie przeciwko Imperium Rosyjskiemu. W lutym do powstania przystąpiły ziemie litewskie.

Warto wrócić tutaj do wykładu prof. Nowaka o genezie Powstania Styczniowego:

Powstanie Styczniowe zostało wymuszone przez brankę. Gdyby powstania nie było, to zostałaby zlikwidowana cała elita, która przygotowywała się do walki o niepodległość. (…) Ci ludzie zagrożeni branką nie mogli pozostać obojętni, bo alternatywą było to, że dadzą się zabrać jak stado baranów na rzeź

— mówił historyk.

Przed wybuchem powstania w społeczeństwie polskim mocno odznaczał się duch patriotyczny, a głównie w Warszawie ludność demonstrowała nastroje niepodległościowe. Przy okazji rocznic odbywały się manifestacje narodowe. Zagrożenie niepokojami skłoniło władze carskie do wprowadzenia stanu wojennego w 1861 roku. Decyzja o powstaniu była związana z rozpoczęciem przez zaborcę branki do wojska młodych mężczyzn podejrzewanych o przynależność do organizacji niepodległościowych.

W czasie walk partyzanckich miało miejsce ponad tysiąc bitew i potyczek. Szacuje się, że w powstaniu trwającym ponad półtora roku wzięło udział około 200 tysięcy walczących po stronie polskiej. Zryw niepodległościowy pochłonął kilkadziesiąt tysięcy zabitych powstańców.

Po upadku powstania władze Imperium Rosyjskiego nasiliły prześladowania narodu polskiego, likwidując m.in. resztki niezależności Królestwa Polskiego oraz instytucje kultury i nauki. Zintensyfikowano proces rusyfikacji.

Powstanie styczniowe, mimo, że zakończyło się porażką strony polskiej, do tej pory pozostaje symbolem bohaterskiej walki o niepodległość. Było ono ostatnim zrywem niepodległościowym przed odzyskaniem przez Polskę państwowości w 1918 roku. Odcisnęło się ono głęboko w świadomości Polaków i jest obecnie m.in. w literaturze Młodej Polski.

Od małego dziecka uczono mnie zdejmować czapkę na widok weterana 1863 roku

— pisał Jan Nowak Jeziorański, legendarny „kurier z Warszawy.”

W okresie międzywojennym weterani Powstania Styczniowego otaczani byli szacunkiem i opieką ze strony państwa. Na takich wzorcach wyrosło pokolenie Kolumbów.

Pięćdziesiąt lat temu ojcowie nasi rozpoczęli walkę o niepodległość Ojczyzny

— pisał 21 stycznia 1919 r. do żołnierzy Wojska Polskiego Józef Piłsudski.

Szli nie w lśniących mundurach, lecz w łachmanach i boso, nie w przepychu techniki, lecz ze strzelbami myśliwskimi i kosami, na armaty i karabiny. Prowadzili wojnę rok cały, pozostając jako żołnierze niedoścignionym ideałem zapału, ofiarności i trwania w nierównej walce, w warunkach jak najcięższych. (…) Dla nas, żołnierzy wolnej Polski, powstańcy 1863 roku są i pozostaną ostatnimi żołnierzami Polski walczącej o swą swobodę, pozostaną wzorem wielu cnót żołnierskich, które naśladować będziemy. (…) Rok 1863 dał wielkość nieznaną, co do której i teraz świat wątpi, gdy mówi o nas, wielkość, zaprzeczającą wszystkiemu temu, co my o sobie mówimy, wielkość cudu pracy, ogromu siły zbiorowej, siły zbiorowej wysiłków woli, siły moralnej – nie treuga Dei szui zbiorowej, nie treuga Dei tchórzów, lecz treuga Dei ludzi, którzy w wielkiej godzinie, gdy palec Boży ziemi dotknął, rosną w olbrzymy olbrzymiej pracy moralnej. (…) I gdy raz jeszcze rzucam pytanie: wielkości, gdzie twoje imię? – znajduję odpowiedź: wielkość naszego narodu w wielkiej epoce 1863 r. istniała, a polegała ona na jedynym może w dziejach naszych rządzie, który, nieznany z imienia, był tak szanowany i tak słuchany, że zazdrość wzbudzać może we wszystkich krajach i u wszystkich narodów.

Z kolei udział Polek w Powstaniu Styczniowym niesamowicie opisuje w 1863 roku pułkownik armii szwajcarskiej Franz von Erlach, obserwator powstania:

Kobiety odgrywają w obecnym powstaniu tak niesłychanie ważną rolę, że za granicą nie można o tym wyrobić sobie pojęcia, jeżeli się tego naocznie nie widziało. […] Kobiety są prawdziwą duszą powstania.

Komitet Centralny - jako tymczasowy Rząd Narodowy - ogłosił w dniu wybuchu powstania narodowi:

Nikczemny rząd najezdniczy, rozwścieklony oporem męczonej przezeń ofiary, postanowił zadać jej cios stanowczy: porwać kilkadziesiąt tysięcy najdzielniejszych, najgorliwszych jej obrońców, oblec w nienawistny mundur moskiewski i pognać tysiące mil na wieczną nędzę i zatracenie. Polska nie chce, nie może poddać się bezspornie temu sromotnemu gwałtowi, pod karą hańby przed potomnością powinna stawić energiczny opór. Zastępy młodzieży walecznej, młodzieży poświęconej, ożywione gorącą miłością Ojczyzny, niezachwianą wiarą w sprawiedliwość i w pomoc Boga, poprzysięgły zrzucić przeklęte jarzmo lub zginąć.

Za nią więc, Narodzie Polski, za nią!

Po strasznej hańbie niewoli, po niepojętych męczarniach ucisku Centralny Narodowy Komitet, obecnie jedyny legalny Rząd Twój Narodowy, wzywa Cię na pole walki już ostatniej, na pole chwały i zwycięstwa, które Ci da i przez imię Boga na niebie dać przysięga, bo wie, że Ty, który wczoraj byłeś pokutnikiem i mścicielem, jutro musisz być i będziesz bohaterem i olbrzymem! Tak, Ty wolność Twoją, niepodległość Twoją zdobędziesz wielkością takiego męstwa, świętością takich ofiar, jakich lud żaden nie napisał jeszcze na dziejowych kartach swoich.

Powstającej Ojczyźnie Twojej dasz bez żalu słabości i wahania, wszystką krew, życie i mienie, jakich od Ciebie zapotrzebuje.

W zamian Komitet Centralny Narodowy przyrzeka Ci, że siły dzielności Twojej nie marnuje, poświęcenia nie będą stracone, bo ster, który ujmuje, silną dzierżyć będzie ręką. Złamie wszystkie przeszkody, roztrącić wszelkie zapory, a każdą nieprzychylność dla świętej sprawy, nawet brak gorliwości, ściągać i karać będzie przed surowym, choć sprawiedliwym trybunałem Ojczyzny. W pierwszym zaraz dniu jawnego wystąpienia, w pierwszej chwili rozpoczęcia świętej walki, Komitet Centralny Narodowy ogłasza wszystkich synów Polski, bez różnicy wiary i rodu, pochodzenia i stanu, wolnymi i równymi obywatelami kraju. Ziemia, którą Lud rolniczy posiadał dotąd na prawach czynszu lub pańszczyzny, staje się od tej chwili bezwarunkową jego własnością, dziedzictwem wieczystym. Właściciele poszkodowani wynagrodzeni będą z ogólnych funduszów Państwa. Wszyscy zaś komornicy i wyrobnicy, wstępujący w szeregi obrońców kraju, lub w razie zaszczytnej śmierci na polu chwały, rodziny ich, otrzymują z dóbr narodowych dział bronionej od wrogów ziemi.

Do broni więc, Narodzie Polski, Litwy i Rusi, do bronią, bo godzina wspólnego wyzwolenia już wybiła, stary miecz nasz wydobyty, święty sztandar Orła, Pogoni i Archanioła rozwinięty. A teraz odzywamy się do Ciebie, Narodzie Moskiewski: tradycyjnym hasłem naszym jest wolność i braterstwo Ludów, dlatego też przebaczamy Ci nawet mord naszej Ojczyzny, nawet krew Pragi i Oszmiany gwałty ulic Warszawy i tortury lochów Cytadeli.

Przebaczamy Ci, bo i Ty jesteś nędzny i mordowany, smutny i umęczony, trupy dzieci Twoich kołyszą się na szubienicach carskich, prorocy Twoi marzną na śniegach Sybiru. Ale jeżeli w tej stanowczej godzinie nie uczujesz w sobie zgryzoty za przeszłość, świętych pragnień dla przyszłości, jeżeli w zapasach z nami dasz poparcie tyranowi, który zabija nas, a depcze po Tobie! biada Ci, bo w obliczu Boga i świata całego przeklniemy Cię na hańbę wiecznego poddaństwa i mękę wiecznej niewoli, i wyzwiemy na straszny bój zagłady, bój ostatni europejskiej cywilizacji z dzikim barbarzyństwem Azji.

 

http://wpolityce.pl/historia/279030-rok-1863-dal-wielkosc-nieznana-co-do...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Uroczystości w 153. rocznicę Powstania Styczniowego

Radio Maryja
fot. PAP/Leszek Szymański
22 stycznia 1863 r. wybuchło Powstanie Styczniowe przeciwko Imperium Rosyjskiemu. Uznawane jest za największe powstanie narodowe. Mimo klęski miało ono ogromny wpływ na dążenia niepodległościowe Polaków.

Główną przyczyną wybuchu Powstania Styczniowego było ogłoszenie branki – przymusowego poboru do carskiej armii. Polscy patrioci nie chcieli ginąć w bezsensownych, rosyjskich wojnach. Byli jednak gotowi oddać swoje życie za Ojczyznę.

W wielu miejscach w Polsce wspominano dziś rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego. Centralne uroczystości odbyły się w Warszawie.

W intencji uczestników powstania w katedrze polowej sprawowana była uroczysta Msza św., w której homilię wygłosił biskup polowy Wojska Polskiego, ks. bp gen. Józef Guzdek.

Niech dzisiejsza chwila refleksji i wspólna modlitwa pomogą nam ocalić nie tylko pamięć o bohaterach minionego czasu, ale pomogą także w formowaniu patriotycznych postaw. Oby owa nić troski o wolność i suwerenność naszej ojczyzny nigdy nie została przerwana – podkreślał ks. bp gen. Józef Guzdek.

Hołd powstańcom oddał dziś minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

– Świadomość, że można przegrać, ale nie można ulec. Że naród polski niesie w sobie państwowość – jak żagiew, jak pamięć, jak obowiązek – która musi zawsze być odbudowywana. To właśnie po dzień dzisiejszy, z pokolenia na pokolenie jest największą siłą i dorobkiem Powstania Styczniowego. To sprawia, że nasi wrogowie mają świadomość, iż państwo polskie, tak jak naród polski, zawsze będzie odbudowywane – powiedział Antoni Macierewicz.

W walkach zginęło kilkadziesiąt tysięcy powstańców. Mimo klęski powstanie umocniło w Polakach ducha patriotycznego. Stało się symbolem bohaterskiej walki o niepodległość. Weterani powstania byli otaczani szczególnym szacunkiem. Klęska była też ważną lekcją – mówi historyk, dr Marcin Paluch.

– Powstanie też doprowadziło do tego, że walka o niepodległość musi być prowadzona najpierw w formie pracy organicznej, pracy od podstaw – tak, jak to robiła narodowa demokracja – i potem czekamy na zryw patriotyczny czy wojnę pomiędzy wszystkimi mocarstwami, albo naszymi zaborcami, takimi jak Prusy, Austria i Rosja – wskazał dr Marcin Paluch.

 

TV Trwam News/RIRM

http://www.radiomaryja.pl/informacje/uroczystosci-w-153-rocznice-powstan...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Lwów uczcił Powstańców Styczniowych


Fot. Youtube.com
Fot. Youtube.com

Nie tylko osoby starsze, ale też młodzież i dzieci z dwóch polskich szkół miasta w 153. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego przyszły 22 stycznia do kwatery powstańców na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Dyplomaci Konsulatu Generalnego RP we Lwowie i przedstawiciele miejscowych organizacji polskich złożyli kwiaty i zapalili znicze. Modlitwę na cmentarzu poprowadził o. Władysław Lizun OFM Conv.

Należy się tym wszystkim bohaterom oddanie czci. Jesteśmy im wszyscy winni tego, że poświęcili największe dobro człowieka – życie. Za to, że dali początek i pokazali jak należy walczyć o niepodległą Polskę

– powiedział w słowie do zebranych Wiesław Mazur, konsul generalny RP we Lwowie.

Niewątpliwie ich bohaterstwo pozostanie w naszych sercach, naszych wnuków i prawnuków, bo jest ten czyn dla naszej Ojczyzny bardzo ważny. Cześć ich pamięci!

– zaznaczył Emil Legowicz, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej ziemi lwowskiej.

Jestem Ukraińcem, grekokatolikiem, ale jako krajoznawca zainteresowałem się losem powstańców styczniowych na tej ziemi z tego powodu, że w moim rodzinnym miasteczku Niemirów koło granicy ukraińsko-polskiej znajduje się krzyż ku czci powstańców styczniowych

– powiedział Marian Sarabaj ze Lwowa, który przyniósł na uroczystość zdjęcia niektórych powstańców pochowanych na Cmentarzu Łyczakowskim.

W archiwum historycznym we Lwowie znalazłem wielu dokumentów, który dotyczą tych grobów. Są tam listy powstańców zamieszkałych w międzywojennym Lwowie. W roku 1936 pozostawało w tym mieście jeszcze pięcioro osób uczestników Powstania Styczniowego. Było też mnóstwo wdów i sierot, które znajdowały się pod opieką władz RP. Był we Lwowie też zjazd ponad 230 powstańców, a zwłaszcza członków ich rodzin z całej Polski, Litwy i Śląska. Ci ludzie nie szczędzili swego życia, walczyli. Na ich barkach teraz stoi Polska

– zaznaczył Sarabaj.

Lwów, w XIX w. znajdujący się pod zaborem austriackim, udzielił schronienia wielu z tych Polaków, którzy musieli opuścić swoje rodzinne strony, gdyż groziły im represje za udział w powstaniu. Część powstańców pochodziła również z tych ziem. Górka Powstańców z 1863-1864 r., nazywana też „cmentarzykiem powstańców styczniowych” jest najsłynniejszą kwaterą starej części cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie. W 18 rzędach spoczywa tu 230 powstańców.

Obchody 153. rocznicy wybuchu powstania styczniowego zostały zorganizowane przez konsulat generalny RP we Lwowie oraz miejscowe Polskie Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi.

 

http://wpolityce.pl/historia/279216-lwow-uczcil-powstancow-styczniowych

Więcej notek tego samego Autora:

=>>