"Kamil Durczok odchodzi z TVN." Prawdziwy dramat! Nie wiem, jak my to przeżyjemy...

 |  Written by Ursa Minor  |  25

Spółka TVN i Kamil Durczok osiągnęli wzajemne porozumienie ws. zakończenia współpracy ze skutkiem natychmiastowym - głosi komunikat TVN. Jak czytamy w dokumencie, komisja powołana przez stację zidentyfikowała przypadki niepożądanych zachowań, włącznie z mobbingiem i molestowaniem seksualnym.

Kamil Durczok /PAP/Stach Leszczyński /PAP
Kamil Durczok
/PAP/Stach Leszczyński /PAP

"Komisja ustaliła, że trzy osoby zostały narażone na niepożądane zachowania. Jako zadośćuczynienie TVN S.A. zaoferuje tym osobom kwoty do wysokości 6-krotności ich miesięcznego wynagrodzenia" - napisano w komunikacie.

Wynikiem prac Niezależnej Komisji Badającej Zarzuty Mobbingu i Molestowania w TVN - czytamy - jest też decyzja Zarządu TVN S.A. o wzmocnieniu istniejących procedur, zapobiegających niepożądanym zachowaniom. Chodzi o dopilnowanie, by TVN S.A. był bezpiecznym i stabilnym środowiskiem pracy, respektującym godność każdego człowieka, poprzez włączenie zasad przeciwdziałania niepożądanym zachowaniom do regulaminu pracy, w związku z czym stanowią one integralną część warunków zatrudnienia.

Kolejne działanie, które ma być wprowadzone ze skutkiem natychmiastowym, to ponowne zapoznanie pracowników z wytycznymi, jak należy reagować w przypadku, który może okazać się niepożądanym zachowaniem. Zadecydowano także o poinformowaniu pracowników o sposobach raportowania przypadków niepożądanego zachowania, którego byli obiektem lub świadkiem.

Według komunikatu podczas wtorkowego posiedzenia Zarząd TVN przyjął do wiadomości decyzję ws. Durczoka.

Komisja rozmawiała z 37 obecnymi i byłymi pracownikami i współpracownikami redakcji "Faktów TVN", w wyniku czego "zidentyfikowała przypadki niepożądanych zachowań, włącznie z mobbingiem i molestowaniem seksualnym". Łącznie na badaniu sprawy, Komisja spędziła ponad 60 godzin - podano.

Po opublikowaniu komunikatu Kamil Durczok oświadczył: "W związku z komunikatem prasowym TVN dotyczącym wyników prac Komisji nie mogę odnieść się do jego treści ani w żaden sposób go skomentować. Nie są mi bowiem znane wyniki ustaleń Komisji ani ewentualne oskarżenia osób przez nią przesłuchiwanych". Reprezentujący Durczoka mecenas Jacek Dubois przypomniał, że dziennikarz dwa tygodnie temu, oddając się do dyspozycji stacji, złożył deklarację, iż w obecnej sytuacji jego dalsze kierowanie redakcją Faktów nie jest możliwe.

Rzeczniczka TVN Emilia Ordon odmówiła dodatkowego komentarza w sprawie porozumienia Spółki TVN z Kamilem Durczokiem, oraz wyników prac komisji.

Komisja została powołana 13 lutego po artykule tygodnika "Wprost", który napisał o molestowaniu seksualnym w jednej ze stacji telewizyjnych. Opublikowano relację anonimowej, "znanej dziennikarki", która była molestowana przez byłego przełożonego, "bardzo popularną twarz telewizyjną, szefa zespołu w jednej ze stacji". W artykule mowa była również o mobbingu i dyskryminacji. Nie podano jednak żadnych nazwisk, nie wyjaśniono też, o jaką stację chodzi. W mediach pojawiały się spekulacje, że chodzi o szefa "Faktów" TVN Kamila Durczoka. On sam temu zaprzeczył.

Kontrolę w TVN wszczęła też Państwowa Inspekcja Pracy. Jak poinformowała Maria Kacprzak-Rawa z Okręgowej Inspekcji Pracy w Warszawie, postępowanie nadal trwa i przed jego zakończeniem PIP nie udziela komentarzy.



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-kamil-durczok-odchodzi-z-tvn,nId,1...
5
5 (2)

25 Comments

Hun's picture

Hun
..."innego zachowania" (tu możemy sobie wyobrazić postać podrygującego pawiana z czerwonym dupskiem) wskazuje, że "ofiar" było około 12... Szacując rzetelność tvn na 25% i tak się ośmieszam...

Kamil to ładne imię... Imię "Molest" też brzmi nie najgorzej... Prawie jak "Modest"...wink

Pzdr, Hun

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
fritz's picture

fritz
mozesz mi powiedziec, co to jest "smerf" ktorym sie Komoruski posluguje?

Twoj komentarz jest pierwszy na liscie, dlatego na Ciebie padlo ;)

 
Hun's picture

Hun
...nie wiem, jaką miałem minę (jak to przeczytałem), ale oczy na pewno jak stare 5 zeta, to z rybakiem... Ja Ci bardzo chętnie odpowiem, ale nawet nie wiem, jak się zabrać za kwerendę...
"Smerf" Bredzisława?... idę molestować google...

Back in xx min...surprise
Pzdr, Hun

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
fritz's picture

fritz
a ja myslalem, ze to jest jakies swojskie standardowe okreslenie , tylko po prostu go nie  znam!

Dzieki.
 
Hun's picture

Hun
...się też na policję, że niby niebiescy tacy... Ale chyba to już jakoś zanika, zostaja w użyciu "psy" i życzliwsze "miśki" albo "misiaki"...
Pzdr,Hun

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Hun's picture

Hun
Nie było mnie przy kompie od 13.15, dlatego udało Ci się tak skutecznie mnie spacyfikować...

Smurfy (smerfy) to takie fajne, niebieskie ludki z bajki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Smerfy_%28serial_animowany%29
nadawana była w Polsce od '87. Ja już za stary na to byłem, ale oglądałem z brzdącami z rodziny. Skoro tego nie znasz, to pewnie jesteś przynajmniej tak stary, jak ja... a to już poważna sprawa... wink

Jednym ze smerfów był smerf Maruda, wieczny pesymista, a może i defetysta, którego najczęstszą odzywką było "...i tak się nie uda...", wypowiadane cierpiętniczym, takim "nosowym" tonem...

W tym kontekście uważam, że tym płaskim tekstem Bredzisław próbował dowalić JK, za ustawiczną krytykę "osiągnięć" tuskolandu...

Pzdr, Hun (szczery i bezpośredni, jak smerf Osiłek...)
 

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Szary Kot's picture

Szary Kot
rozumiem, że teraz będziesz robił za naczelnego smerfologa portalu?
Też już byłam za stara, żeby to oglądać, ale gdy czasami, przy okazji gościo-dzieci spozierałam na pudło, kibicowałam oczywiście Gargamelowi, głównie dlatego, że miał fajowego, rudego kota Klakieracheeky


 
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Max's picture

Max
Hmm... kibicowałaś Gargamelowi...
Gargamel to osobowość wysoce dyssocjalna...
:D

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Szary Kot's picture

Szary Kot
koty, jako indywidualiści, też są dyssocjalne wink
Poza tym wioska smerfów i panujące w niej relacje były co najmniej dziwne. Nie chciałabym żyć w takiej społeczności.
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Max's picture

Max
Aha, rozumiem.
Samotny Gargamel, niezrozumiany przez rządzące się dziwnymi zasadami Smurfy...
Pewnie miał trudne dzieciństwo, dlatego musiał polować na wstrętne niebieskie potworki. :D

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Szary Kot's picture

Szary Kot
o trudnym dzieciństwie? Czy to nie jest zbyt daleko idąca interpretacja? cheeky
Zwyczajnie, człowiek, który chce mieć spokój, a zakłócają go małe, niebieskie, wszechobecne stwory.
Poza tym, zwróć uwagę, jak prowadzona jest narracja. Dzieci mają nie lubić indywidualisty, a z sympatią spoglądać na coś w rodzaju sekty żyjącej w komunie, z guru ubranym w czerwoną czapeczkę, zwanym Papą Smerfem.
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
polfic's picture

polfic
OOOOOO !!!!
Aż strach się spytać czym, w Twojej interpretacji, są smerfojagody laugh
Max's picture

Max
To będą twarde narkotyki. A garamek ze swoim szkolonym Klakierkiem to brygada antynarkotykowa.
Spodziewaj się najgorszego...

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Szary Kot's picture

Szary Kot
coś takiego? Nie pamiętam...
Wiem, że były gumijagody, ale to inna bajka.
Może to dopalacze??? cheeky  devil
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Max's picture

Max
Aaaa - to w wiosce smurfów powinien panować kapitalizm, rozumiem?
Ty to byś ze ślicznej i uroczej smurfetki zrobiła pewnie babę targową od warzyw.

Rozumiem, że wyrazem undywidualizmu Gargamela są jego ludożercze zapędy i chęć ugotowania w kotle sympatycznych stworzonek?
W ten deseń myśląc, Kuba Rozpruwacz też był wybitnym indywidualistą, tylko narracja się co do niego pomyliła... :D

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Szary Kot's picture

Szary Kot
pisząc komuna nie miałam na myśli ustroju gospodarczego, tylko porządek społeczny.
Jeśli smerfuy są dziećmi, dlaczego mają tylko papę? Gdzie mama?
A jeśli są dorosłymi, dlaczego mieszkają razem, własnie w czymś, co przypomina komunę lub sektę?
Oczywiście, w wolnym kraju, gdy ktoś ma ochotę, może zakładać komuny i mieszkać z tymi, którzy tak lubią. Ale dlaczego taki model propagować wśród dzieci?

No dobra, zrobiło się arcypowaznie i to na podstawie zwykłej kreskówki... Łojojoj!
I tak lubię Gargamela, z jego "urodą" i kotem.
A z gotowaniem w kotle... straszył, straszył, ale żadnemu nic złego nie zrobił, hmm, dziwne...  że niby taka ciapa był, a Papa Smerf mądry??? Eeeee!
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Max's picture

Max

Jeśli smerfuy są dziećmi, dlaczego mają tylko papę? Gdzie mama?
A jeśli są dorosłymi, dlaczego mieszkają razem, własnie w czymś, co przypomina komunę lub sektę?
Oczywiście, w wolnym kraju, gdy ktoś ma ochotę, może zakładać komuny i mieszkać z tymi, którzy tak lubią. Ale dlaczego taki model propagować wśród dzieci?

O, jest więcej rzeczy niebezpiecznych. A taka królewna Śnieżka i krasnoludki? To propagowanie poliandrii w czystej formie! 
Jaś i Małgosia? A gdzie byli rodzice jak ich Baba Jaga łapała? Przecież ta bajka może trwale okaleczyć psychikę dziecka, uderzyć w jego poczucie bezpieczeństwa.
Generalnie, w dowolnej bajce można odnaleźć, przy odrobinie chęci, "niebezpieczne" wątki. :)))
Lepiej, myślę, pozostać przy interpretacjach oczywistych. Smurfy są niebieskie i miłe, i się ze sobą przyjaźnią, a Gargamel jest zły, brzydki i ma kota. :)
 

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Szary Kot's picture

Szary Kot
poprzestańmy na oczywistościach.....  ktoś, kto ma kota, jest miły... wink   cheeky   devil
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Max's picture

Max
Osobowość dyssocjalna to troszkę łagodniejsze (bo "fachowsze") określenie psychopaty/socjopaty... :D
A więc mamy tu do czynienia z apologią osobnika zaburzonego i niebezpiecznego dla otoczenia, czego dowodzi wielokrotnie przebieg wypadków. Na szczęście dzielnym małym smurfom, prowadzonym ścieżką mądrości przez przemiłego staruszka, raz za razem udaje się wymknąć się potworowi z kotem. Postać Papy Smurfa ma tutaj wymiar archetypiczny, wręcz jungowski.
:D

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Szary Kot's picture

Szary Kot
Starego Mędrca? Średnio pasuje mędrzec ganiający wraz ze smerfami, tyle, że w czapeczce innego koloru i z siwą brodą .... wink
Ewentualnie archetyp Ojca. Ale czemu brak Matki? Może być Wielkiej Matki?
A teraz na pewien czas znikam, bo wzywa archetyp hmm... matki i żony - karmicielki...
Zatem, ukłony!
 
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Max's picture

Max
To jest, Kocie, ucieczka od problemu.
To jest chowanie się za garnkiem i patelnią! :)
Mamy tutaj problem promocji psychopatycznych, kanibalistycznych postaw, a Ty uciekasz niedpowiedzialnie. :)

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Szary Kot's picture

Szary Kot
cały dramat i jednocześnie specyficzny urok (takie dwa w jednym;)) kobiecej egzystencji polega na tym, że wszelkie problemy psychologiczne, socjologiczne, filozoficzne czy polityczne bledną w obliczu głodnych męskich paszczy, które trzeba nasycić dobrami wink
A ja dzisiaj nasycałam makaronem z sosem brokułowo-serowym. I nie jakimś tam paczkowanym sosem, tylko prawdziwe brokuły i sery pleśniowe. Mniam laugh
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Max's picture

Max
Też lubię dobre jedzenie. Dziś kupiłem sobie zupkę cebulową w proszku. Niestety, spodziewane doznania kulimarne z zupki popsuła mi koleżanka z pracy, wciskając mi na siłę jakiśdomowy pasztet z zająca czy innego królikokoguta. :)
Tak, coś jest na rzeczy z kobiecymi instynktami w tej kwestii. Natoamist mniemanie, jakoby do serca kazdego męzczyzny trafić można było via żołądek to mit - na co jestem żywym dowodem. ;)

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
polfic's picture

polfic
— Ona też? — zapytałem. — Też. Siedzi w pierdlu — odpowiedziałeś i to zabrzmiało wulgarnie, poraziło mnie. — Za co? — spytałem znowu. — Widzi pan, dwie królowe w jednym kraju, to trochę  za dużo. Monarchini Bajlandu od dawna chciała wykończyć rywalkę  i czekała tylko na okazję . No i okazja się  zdarzyła. Obyczajówka nakryła Śnieżkę  w leśnym domku z siedmioma krasnoludkami. Ćwiczyli seks grupowy. Czułem, że kręci mi się  w głowie, od wina, albo od tego, co powiedziałeś, albo od wszystkiego naraz. — O...obyczajówka?! Jaka znowu obyczajówka? — Świnki trzy. Wyrosły z nich knury trzy i po ukończeniu studiów uniwersyteckich wstąpiły do policji. — Studiów uniwersyteckich?!... To jest tam uczelnia? — Owszem. Rektorem jest Koziołek Matołek. — Chwileczkę, a co z księ ciem? W tej bajce był jeszcze książę ... — Książę  rozwiódł się  ze Śnieżką, bo zadawała się  z krasnoludkami i pokochał Kopciuszka. Ale źle na tym wyszedł, bo Kopciuszek bez przerwy gubił bucik i każdemu znalazcy namiętnie dziękował. A w ogóle to ten Kopciuszek był macochą  przebraną za Kopciuszka. Prawdziwy Kopciuszek był Dziewczynką  z Zapałkami. Zapałki porwał zły wicher, więc dziewczynka biegała wte i wewte i łapała zapałki, aż nabawiła się  AIDS i umarła. Teraz książę  ubezpieczył się od rogów przed kolejnym ożenkiem. — To tam można się ubezpieczyć? — Można. Kiedyś prezesem Towarzystwa Ubezpieczeniowego w Bajlandzie był smok, ale rozpękł się po skonsumowaniu profesora mianowanego, wypchanego osiągnięciami naukowymi, którego mu podrzucono. Zastosowano próżnię zamiast siarki i prochu. Teraz prezesem jest lis. Ten, co wyłudzał ser od kruka.


Łysiak "MW"

Więcej notek tego samego Autora:

=>>