Euro 2016 po polsku to była przyjemność!

 |  Written by Danz  |  1

Podsumowując udział naszej drużyny w ME nie mam jednak dylematu, czy szklanka jest do połowy pełna, czy może raczej do połowy pusta. Poczucie odrobiny niedosytu absolutnie nie wpływa na odbieranie wyniku osiągniętego przez team zbudowany przez Nawałkę – to jest sukces. O wymiarze pokoleniowym, ponieważ rodacy tylko o pięć lat młodsi ode mnie nie mieli prawa pamiętać, jak na żywo smakuje poważny turniej z udziałem reprezentacji Polski, podczas którego nasza drużyna narodowa rośnie i daje powody do dumy. Teraz już wiedzą, biało-czerwoni we Francji zapisali osobny rozdział w historii polskiego futbolu.

Jeszcze raz wnikliwie przeanalizowałem występy naszego zespołu we Francji i nadal nie mam najmniejszych wątpliwości, że na największe brawa zasłużył selekcjoner. Perfekcyjnie przygotowany do właściwego... przygotowania zawodników na taki turniej jak Euro, ze skrupulatnie odrobioną pracą domową na temat każdego z rywali. Z konsekwencją i żelazną logiką zmierzający do celu. Jedyne czego zabrakło u Nawałki to... odrobiny szaleństwa. Skoro już wiedział – po meczu ze Szwajcarią – że Łukasz Fabiański nie odnajduje się w seriach rzutów karnych rozstrzygających o awansie do kolejnej rundy, to pewnie mógł (zwłaszcza dysponując możliwością zmiany) zdecydować się na wpuszczenie między słupki Artura Boruca. Efekt i tak nie byłby gorszy niż przy przyjętej zachowawczej postawie, ale to akurat wiemy dopiero post factum.

Kto spośród naszych zawodników najmocniej utkwił w mojej pamięci po Euro 2016? Z ustaleniem hierarchii miałem mały dylemat, ale ostatecznie zdecydowałem się na następującą kolejność: 1. Błaszczykowski., 2.Fabiański., 3. Michał Pazdan., 4. Arek Milik., 5. Grzegorz Krychowiak., 6. Bartek Kapustka., 7. Robert Lewandowski. Uzasadnienie? Proszę bardzo:

Kuba miał udział największy udział w 7 punktach wywalczonych w fazie grupowej. Przeciw Irlandii Północnej zaliczył asystę, z Niemcami fantastycznie zamykał prawe skrzydło przed atakami Niemców, Ukraińców pognębił osobiście. Szwajcarom też zrobił przykrość wbijając gola. A że nie trafił z jedenastki, kiedy naprzeciw stanął Rui Patricio? Cóż, w takich okolicznościach mylili się więksi od Błaszczykowskiego. Fabian bronił jak natchniony. Nawet w sytuacjach, w których skuteczne interwencje wydawały się niemożliwe. To znaczy w czasie podstawowym i dogrywkach był herosem. W serii jedenastek nie umiał pomóc kolegom, co skończyło się łzami przed kamerami Polsatu tego ambitnego i sympatycznego faceta. Pazdan wyjeżdżał do Francji z opinią najmniej pewnego punktu kadry Nawałki, a wrócił jako najbardziej wypromowany Polak na Euro. Mimo że Kamil Glik miał lepsze bodaj wszystkie statystyki, pełen splendor za skuteczną grę defensywy spłynął na legionistę, który stał się pupilem fanów. Milik imponował dochodzeniem do bramkowych okazji z dzieciną łatwością, i jeszcze bardziej irytował marnowaniem nawet fantastycznych sytuacji. Krycha, jak na obiekt pożądania PSG przystało, momentami grał niemal... majestatycznie. Był najczęściej faulowany w naszym zespole, a to dowód, że jemu najtrudniej było odebrać piłkę, choć wcale od niej nie stronił. Kapustką zachwycił się cały cały piłkarski świat, aż po kolumbijskie media, po występie przeciw Irlandii Północnej. Lewy miał tylko dwie sytuacje, z których jedną wykorzystał. Rzadko grał na pozycji numer 9. Zdecydowanie za rzadko, aby uzbierać więcej trafień. Za to najczęściej był krytykowany – zarówno słusznie, jak i niesłusznie.


http://pilkanozna.pl/index.php/Adam-Godlewski/Kr%C3%B3tka-Pi%C5%82ka/827...
5
5 (1)

1 Comments

ro's picture

ro
Nie ekscytuję się specjalnie sportem, a piłką w szczególności - oczywiście nie pomijałem "ostentacyjnie" wyników i komentarzy po meczach polskiej drużyny, ale jeśli coś mnie interesowało, to raczej wydarzenia "okołoturniejowe".
Chętnie i z uśmiechem przeczytałem na przykład, że kibicem polskiej drużyny był znany australijski aktor, który wzorem hollywoodzkich kolegów teoretycznie "nie powinien wiedzieć, że jest taki kraj jak Polska".

Przeczytałem też, że antykibicem Polaków był pewien znany politytyk, nawet prezydent dużego kraju, w którym to kraju w dodatku odbywały się owe piłkarskie mistrzostwa. I ciekawi mnie, dlaczego ambasador tego polityka nie został zaproszony do polskiego MSZ na rozmowę?
https://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/7373-prezydenta-hollande-a-...

Czyżby odwieczna nieodwzajemniona miłość do tego kraju nie pozwalała na coś więcej, niż tylko słowa, że jest nam przykro?

  

Więcej notek tego samego Autora:

=>>