Dlaczego PiS się tłumaczy ?

 |  Written by Andy51  |  4

Ucichł zgiełk i opadł pył bitewny po wyborach  do Sejmu i Senatu. Zwycięzca jest tylko jeden  Prezes Jarosław Kaczyński i jego partia PiS. Wygrali w takim stosunku w jakim nie marzyło się ani SLD ani PO. Uzyskali samodzielną władzę.
Politycy PO i Zlewu przegrali , ale zostali ich harcownicy nazwani dla niepoznaki dziennikarzami. Oni zatrzymali się w rozwoju, dalej atakują PiS, tak jak robili to przez 8 lat. To co tzw. dziennikarze robią w telewizjach prywatnych nie specjalnie mnie interesuje. Telewizja partyjna dla niepoznaki nazwana publiczną wchodzi w szranki wraz z przyjaciółmi z prywatnych telewizji przeciwko PiS.
Pytam się dlaczego PiS się tłumaczy ? zdobyło mandat społeczny i wara od tego różnym Lisom, Olejnik, Żakowskim, Kraśkom et consortes  kto będzie ministrem w rządzie PiS. Solą w oku tej zgrai są dwa nazwiska, legenda opozycji Antoni Macierewicz i kryształowo uczciwy człowiek Mariusz Kamiński.
Ci sami dziennikarze milczeli a nawet schlebiali ówczesnej PO , gdy do rządu byli powoływane takie osoby jak były model Sławomir Nowak na ministra transportu, Joanna Mucha znawczyni III ligowego hokeja na ministrę sportu, teologa Terenię na ministra spraw zagranicznych, czy znającego mnóstwo języków  Schetynę, na ministra spraw zagranicznych.
Jednak wszystkich przebił mucholog a zarazem furiat jako szef  komisji Obrony Narodowej.
Posłowie i przedstawiciele PiS szerokim łukiem powinni omijać takie indywidua w ich audycjach jak Lis i Olejnik.
PiS powinien wybrać na ministrów kogo uważa za stosowne, za cztery lata będą wybory i jeżeli się nie sprawdzą będzie zmiana władzy.


ilustracja z:http://i.iplsc.com/mariusz-blaszczak/0003NDLYQH8PU6B3-C122-F4.jpg
hun
 
  
5
5 (4)

4 Comments

alchymista's picture

alchymista
Zastanawiam się do dzisiaj dlaczego właściwie wygraliśmy te wybory. A mogliśmy je wygrać na ponad 40%.

PiS miał przemyślaną strategię pozyskiwania sobie centrum, ale... pojawił się problem uchodźców. Elektorat konserwatywny zaczał niebezpiecznie odpływać do Korwina... Kaczyński zaczął opowieści o bakteriach, więc odpływ się zatrzymał, ale to z kolei zniechęciło elektorat centrowy... Wynik ledwo-ledwo został uratowany.

Mieliśmy naprawdę sporo szczęścia a może Oko Opatrzności czuwało. Że przeciwnik był tak rozproszony, że ZLEW nie wszedł... ale PO i tak miało niezły wynik, niestety. Gdyby nie ta historia z uchodźcami i walką o elektorat konserwatywny, PiS wziąłby więcej z wyborców PO. PO miałoby pewnie około 19%.

Może dlatego PiS się tłumaczy. Sami jeszcze nie mogą uwierzyć we własne szczęście. Trzeba im w tym pomóc.
Max's picture

Max
Ja znowu zacytuję moje ulubione "quidquid agis pridenter agas et respice finem". :)
Cokolwiek czynisz, czyń mądzre - i oczekuj końca.
PiS tak właśnie zrobił. 
Oczywiscie, że 7,6% ZL i 4,9% Korwina to usmiech losu.
Ale, na litość, należało się, w końcu, odrobina fuksa!

A "układ", jak widać, nie jest taki "szczelny", jak niektórzy czarnowidzieli. :)
Nie doceniać przeciwnika jest le, ale przeceniać - równie niedobrze. ;)

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Andy51's picture

Andy51
Szczęście sprzyja lepszym poza tym geniusz Kaczyńskiego, który mimo flekowania przez dziesiątki lat w końcu wygrał, mając przy sobie takich ludzi jak krystalicznie uczciwi Antoni Macierewicz i Mariusz Kamiński, których "układ" boi się jak ognia, uważam , ze pomimo szczekania kundli będzie dobrze.
Andy51's picture

Andy51
Bóg nam sprzyjał, oczywiscie zawsze mogłoby być lepiej, ale jzeli PiS będzie prowadził mądrą pro polską politykę, telewizja publiczna stanie się maprawdę publiczną a nie partyjną, jeżeli do tego PiS wywiąże się ze swoich obietnic, to jest szansa na dwie kadencje.

Więcej notek tego samego Autora:

=>>