Marcowy bunt (2)

 |  Written by Godziemba  |  2
W połowie marca 1968 roku strajki studenckie ogarnęły większość ośrodków akademickich w PRL.
 
       W poniedziałek 11 marca 1968 roku studenckie protesty rozprzestrzeniły się na całą Polskę. Tego dnia na wszystkich wydziałach UW doszło do spotkań studentów, na których wybrano przedstawicieli poszczególnych wydziałów do studenckiego komitetu strajkowego. Na wiecu na dziedzińcu Uniwersytetu zgromadziło się ponad 3,5 tysiąca studentów, którzy  zatwierdzili rezolucję, w której zdecydowanie potępiono „brutalną akcją […] milicji, przeciwko wszelkim próbom siania rozdźwięku między klasą robotniczą a studentami[…]”.   W odpowiedzi władze zaczęły rozrzucać na terenie uczelni ulotkę, zatytułowaną: „Kogo popieracie?”, w której wymienionych z nazwiska Michnika i Szlajfera określono jako „ sam kwiat bananowej młodzieży. A więc – naturalni przywódcy na zasadzie rodowej, nie mając kłopotów i trosk materialnych. Świetnie ubrani, posiadający własne samochody i obycie w świecie, zmęczeni aktywnością wypoczywają najczęściej w kurortach zachodnich”. W następnych dniach ulotka ta była rozprowadzana również w innych miastach akademickich.
 
       Podobną rezolucję podpisali studenci Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej oraz Politechniki Warszawskiej. Na tej ostatniej został utworzony Międzywydziałowy Komitet Studencki.

       Po zakończeniu wiecu na Uniwersytecie studenci postanowili w pochodzie przejść pod siedzibę Komitetu Centralnego, który znajdował się na Nowym Świecie. W czasie manifestacji skandowano hasła: „Prasa kłamie!”, „Wolność!” czy „Robotnicy z nami!”. Zgromadzone wokół Uniwersytetu liczne jednostki milicji wycofały się i zaatakowały demonstrantów dopiero pod samym gmachem Komitetu Centralnego.  „Milicji bynajmniej nie postawiono wtedy – zdaniem Jakuba Karpińskiego - zadania ochrony porządku. Ośrodki kierujące poczynaniami milicji (w KW PZPR i w MSW) dążyły do stworzenia sytuacji zagrożenia dla władz najwyższych, czyli mówiąc po prostu – dla Gomułki”.
 
       Protestujący zostali obrzuceni granatami łzawiącymi.  Studenci nie pozostali dłużni – na ulicach rozpoczęła się regularna bitwa. Walki z milicją trwały do wieczora. W ich trakcie chuligani, którzy doń się przyłączyli, zniszczyli wiele witryn sklepowych, zdemolowali również kino „Kultura”.
 
       W celu utrudnienia kontaktów między studentami z różnych polskich miast, władze wprowadziły zakaz poruszania się studentów między miastami. Wszystkie pojazdy wyjeżdżające z Warszawy były poddawane kontroli i musiały posiadać specjalne pozwolenie. 
 
       Pomimo tych działań nie udało się zapobiec wystąpieniom studentów w innych ośrodkach akademickich. W dniu 11 marca  doszło do demonstracji studentów w Lublinie, Gliwicach i Krakowie. W Krakowie doszło do wiecu pod pomnikiem Adama Mickiewicza w godzinach południowych, a potem kolejny już wieczorem, o godzinie 20 na Rynku Głównym zebrało się kilka tysięcy protestujących.   Następnego dnia odbyły się wiece studenckie na Uniwersytecie i Politechnice Wrocławskiej.  W przyjętej rezolucji solidaryzowano się „z postawą i podstawowymi hasłami głoszonymi przez młodzież studencką uczelni warszawskich”.
 
       W dniu 12 marca milicja rozpędziła manifestację studentów w Gdańsku. Podobny przebieg miały wydarzenia w Łodzi, gdzie studenci w jednej z rezolucji zażądali udziału swoich przedstawicieli w spotkaniach z robotnikami w fabrykach i zakładach.
 
       Następnego dnia, 13 marca na Politechnice Warszawskiej odbył się wiec, na który przyszło blisko 5 tys. osób.  Studenci zorganizowali specjalne służby porządkowe wyposażone w opaski identyfikujące. Wręczono władzom uczelni rezolucję popierającą postulaty całego polskiego środowiska akademickiego.
 
        Tego samego dnia studenci krakowskich uczelni zebrali się na wiecu pod akademikiem Uniwersytetu Jagiellońskiego „Żaczek”. Wiec przekształcił się w pochód, który ruszył w kierunku Rynku Głównego i Collegium Novum. Drogę zagrodziły mu liczne oddziały milicji i ORMO, które zaatakowały studentów pałkami, gazem łzawiącymi i armatkami wodnymi. Manifestanci próbowali uciekać na teren UJ, ale milicjanci wkroczyli  do Collegium Novum, gdzie kontynuowali walkę ze studentami na korytarzach wypełnionych gazem łzawiącym.

        Do podobnych zajść doszło w Poznaniu, gdzie studenci zebrali się na  placu Adama Mickiewicza. Zostali oni brutalnie zaatakowani przez oddziały milicji, które rozproszyły uczestników wiecu. W Poznaniu studenci przygotowali dokument „Suplikacja studencka”, w którym zażądali wznowienia wystawiania „Dziadów”, zlikwidowania cenzury politycznej, uwolnienia aresztowanych studentów oraz wyrazili solidarność z „bohaterskimi studentami bratniej CZECHOSŁOWACJI”.
 
       W dniu 14 marca studenci z Krakowa rozpoczęli strajk, w którym wzięli udział  studenci wszystkich krakowskich uczelni wyższych. Akademiki „Narojka” i „Żaczek” zostały zabarykadowane przez studentów, którzy wywiesili w oknach plakaty: „Studenci Warszawy, jesteśmy z Wami” oraz „Robotnicy! Walczymy o wasze i nasze swobody!”.
 
        We Wrocławiu tym dniu odbył się na ulicach miasta pierwszy pochód protestacyjny. W Poznaniu – w związku z rozpędzeniem demonstracji z 13 marca – studenci postanowili również działać z akademików, które zamienili w twierdze. 
 
       Natomiast 15 marca w Warszawie na UW został zwołany wiec, na którym przyjęto rezolucję solidaryzującą się ze studentami innych miast Polski. Wysunięto też postulat rozwiązania organizacji młodzieżowych. Zapowiedziano też przeprowadzenie strajku ostrzegawczego (nieuczestniczenie w zajęciach) od 15 do 18 marca 1968 roku. W razie niespełnienia przez władze postulatów studenckich ogłoszony zostanie strajk okupacyjny.
 
       Tego dnia również w Gdańsku doszło do manifestacji, która została rozpędzona przez oddziały MO. Był to swego rodzaju przełom, gdyż do studentów dołączyli się młodzi robotnicy. Do podobnej studencko – robotniczej manifestacji doszło w Katowicach 16 marca.

       W Legnicy w dniach 15-17 marca doszło do ulicznych manifestacji, w których wzięło udział kilka tysięcy osób, głównie młodych robotników.

CDN.
5
5 (2)

2 Comments

katarzyna.tarnawska's picture

katarzyna.tarnawska
 - jeden z tych krakowskich akademików nazywał się, jak pamiętam, Nawojka.
Dziękuję - za przypomnienie historii. To również historia, którą przeżywałam, choć już nie jako student.
Pozdrawiam serdecznie!

Więcej notek tego samego Autora:

=>>