
Do drastycznej sceny doszło w mieszkaniu państwa Hiobowskich, Konkretnie w kuchni. Siostra Łukaszka zamknęła się tam z tajemniczą miną co od razu powinno wszystkich zaalarmować. bowiem siostra w kuchni była bardziej niebezpieczna niż John Rambo w składzie broni czy McGyver w fabryce nitrogliceryny. Hiobowscy zorientowali się, że coś jest nie tak, kiedy było już za późno. Z kuchni walił powalający smród, a siostra kursowała ze szmatami pomiędzy kuchnią a łazienką piszcząc "wykipiało!". Prawdziwym wstrząsem okazała się jednak zawartość garnka stojącego na zachlapanej jakąś cieczą kuchence.
(1)








