
Podczas Krajowej Rady PO w lutym br. Grześ podchwycił dziennikarski slogan i oświadczył:

Podczas Krajowej Rady PO w lutym br. Grześ podchwycił dziennikarski slogan i oświadczył:


Przedwczoraj nasz salonowy kolega Grześnapisał notkę

Radek Sikorski i cała formacja z jakiej się wywodził całą dyplomatyczną siłę widziała w byciu wasalem Berlina. W ślepym popieraniu Niemiec bez żadnych warunków, bez refleksji, bez zastanowienia. Tego było mu jednak mało, wystąpił więc do Niemców z wnioskiem by jeszcze bardziej wzięli stery Europy w swoje ręce.
Krytykę swej postawy zbijał argumentując następująco:
Dzięki bliskim relacjom z Berlinem mamy sankcje nałożone na Rosję
Tu kończyło się jego uzasadnienie, ponieważ ciężko odnaleźć inne dobrodziejstwa owej postawy.

NiepoprawneRadio.PL - Audycja 796 (czwartkowa) - Zapraszamy Państwa do słuchania!

Jeśli ktoś ograniczy patologię o 70% to trzydzieści procent zostanie. To prosta zasada matematyczna, z którą mamy do czynienia i teraz. Gdyby PiS przyjął linię informacyjną, że wszelakie różności ogranicza i poziom się zmniejsza, to wytraciłby wszelakie zarzuty z ręki.
Zastanówmy się tez, kto był straszliwszy? Generał Jaruzelski który Stan Wojenny przygotował, przeprowadził i odpowiada za wszelakie popełnione wszeteczeństwa czy ów Stanisław Piotrowicz, który robił wtedy w sumie nie wiadomo co?


Dzisiaj przypomniała mi się stara piosenka Trubadurów: "Znamy się, znamy się, znamy się tylko z widzenia, a jednak lubimy się trochę ... Już wiem, że masz oczy niebieskie..." Dlaczego?

Wszystko było uzgodnione.
G. Soros, czyli zapewne Rothschildowie oraz zewnętrzni być może podwładni Rockefellerów i ich fundacje oraz organizacje od niech zależne utworzyli z dużą dozą prawdopodobieństwa zarówno Nowoczesną, jak i KOD.
Te dwie organizacje od samego początku utraty władzy przez polskich postkomunistyczno-lewako-demoliberałów spod znaku PO-PSL miały szybko doprowadzić do obalenia nowych władz polskich, czyli prezydenta A. Dudę i rząd prawicowy pod wodzą PiS.

Jeśli ktoś śmiałby pomyśleć, że niejaki Sławomir Dul, palący kukłę J.Kaczyńskiego pod Sejmem to jakiś pokręcony i nakręcony barbarzyńca, byłby w mylnym błędzie.
Pan Sławek wyraził w ten sposób swoje głębokie przywiązanie do polskiej tradycji demokratycznej oraz niezłomna wolę walki o swoje dzieci.
W pierwszej kwestii pan Sławek nawiązał wprost do obowiązującej nadal, zdaniem pana Ryśka, konstytucji 3 maja, a raczej do wydarzeń z nią związanych.