
Rozmowy z Ziobrą, który po Sikorskim ma największe ego w Polsce, ego, które jest większe niż on sam, nie wróżą nic dobrego.


Słucham właśnie pana Ziobry w porannej rozmowie Rymanowskiego. Domaga się od Prezesa pisemnej umowy - inaczej straszy połączeniem z RN. Już nie chcę przypominać co też RN uzyskał w ostatnich wyborach, chcę jedynie przypomnieć o umowie pana Dorna. Nie potrzebowałam relacji z ust trzecich - pan Dorn był blogerem Salonu i barwnie opisywał jak zrobił w bambuko Prezesa. O tym, że tak naprawdę zrobił w bambuko swoich wyborców nie wspominał, bo po co. Teraz wystawił się na giełdę, nie widać zbyt wielu chętnych.





Nie da się zbudować szerokiego zaplecza wyborczego bez ścisłego współdziałania z organizacjami społecznymi.

Tknęło mnie już wcześniej, przed sprawą Sawickiej, ale tamten casus postawił pytanie: potępiać, czy współczuć? Nie mnie dyskutować z wyrokami sądu, zwłaszcza najwyższego, ale żaden sąd nie może mi zabrać prawa do myślenia. Jak się okazało sąd uznał działania Sawickiej za nieetyczne i naganne, jednocześnie zrezygnował z wymierzenia kary wytykając organom ścigania błędy i uchybienia przy zbieraniu dowodów.

Witam,
W uzupełnieniu poprzednich dowodów logicznych na fakt zamachu, tutaj rozważymy sprawę przeżycia trzech osób. Ten motyw był wyśmiewany przez co poniektórych, jednak dla mnie jest to rzecz kluczowa dla zrozumienia co tam naprawdę się stało.Zastanówmy się więc nad tym pod względem logiki.
Zaczynamy:
1. Dla każdej katastrofy lotniczej istnieje następująca reguła (ktoś przeżył ALBO nikt nie przeżył)