
"Gdy zatrzymali nas ludzie z automatami, pomyślałam: >no to nas zaraz rozstrzelają<" - relacjonuje Anastazja Stańko, dziennikarka hromadske.tv, porwana przez rosyjskich terrorystów Łuhańsku. W mieście działa siedem różnych ugrupowań przestępczych, które nie posiadają jednolitego dowództwa (przynajmniej na miejscu). Stańko próbowała uzyskać akredytację od "rządu" terrorystycznej organizacji łuhańska Republika Ludowa. Niestety zostali zatrzymani i porwani przez grupę przestępczą, która nie poważa "rządu" ŁNR.
(2)






