Jacek Protasiewicz zaznaczył, że decyzję podjął sam, po konsultacji z prawnikami z PE. Ich zdaniem procedura związana z wyjaśnianiem zajścia na lotnisku we Frankfurcie potrwa dłużej niż czas potrzebny na ustalenie list wyborczych.
Decyzja Protasiewicza związana jest z zajściem na lotnisku we Frankfurcie, do którego doszło w 25 lutego.
Dziennik "Bild" napisał wówczas, że będący pod wpływem alkoholu Protasiewicz wywołał tam skandal na lotnisku, kłócąc się z celnikami i krzycząc "Heil Hitler".
Przewodniczący dolnośląskiej PO tłumaczył, że "zagotował się", gdy niemiecki celnik powiedział do niego "raus". Powiedziałem, że "raus" w kraju, w którym mieszkam, kojarzy się z takimi słowami jak "Heil Hitler" czy Haende hoch" - tłumaczył dziennikarzom.
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/452850,jacek-protasiewic...
1 Comments
Nasz drogi "hajhiltla" Jacek P....
09 March, 2014 - 10:58
Tyle, że nie "procedura" ale "prokuratura"... i nie "potrwa dłużej", tylko "przedstawi szybciej".... no i nie "wyjaśnienia" tylko "zarzuty"...
Reszta się zgadza: pijany cham - lokalny baron powskiej sitwy, skok na wózek bagażowy, kabotyńskie wrzaski... Dobrze, że odstrzelony...
Pzdr, Hun
"...And what do you burn, apart from witches? - More witches!..."