
Proponuję metodę ustalenia liczby demonstrantów bez konieczności żmudnego ślęczenia przed ekranem i dokonywania matematycznych łamańców.
Proponuję metodę ustalenia liczby demonstrantów bez konieczności żmudnego ślęczenia przed ekranem i dokonywania matematycznych łamańców.
Zamiast piętnować zwolenników wyjścia Polski z Unii warto rozejrzeć się zawczasu za sensownymi alternatywami - zanim będzie za późno.
Jak wiadomo, narracja kodowców opiera się m.in. na sprzeciwie wobec rzekomych planów PiS wyprowadzenia Polski z UE - i akurat tuż przed największą manifestacją naszych Targowiczątek, ich brukselscy patroni wycięli im brzydki numer proponując przymusową relokację imigrantów z karną opłatą za ich nieprzyjęcie w wysokości 250 tys. euro od łebka – a czemuś takiemu sprzeciwia się w zdrowym odruchu samoobrony nawet większość zagorzałych antykaczystów. No i teraz pytanie, co będzie silniejsze: instynkt samozachowawczy, czy rozbuchane antypisowskie emocje?
„Mafia w togach” uzupełnia się jak każda inna tego typu struktura – przez kooptację.
Europa nie jest spójnym, zrównoważonym obszarem gospodarczym i to, co może być korzystne dla jednych, będzie potencjalnie zabójcze dla innych.
...dlaczego teraz klękają przed „Wyborczą”?
Co się stało, że część Kościoła pozwala się sterroryzować lub uwieść jednemu dziennikowi oraz jego środowisku?
Jedna manifestacja ONR odbiła się samej tylko „Wyborczej” czkawką w postaci kilkunastu tekstów – paranoja...
PiS postanowiło uszczęśliwić rodaków przywróceniem obowiązku posiadania kart rowerowych. Hm, tak się składa, że mam zachowaną kartę rowerową wyrobioną jeszcze w PRL-owskiej podstawówce w latach 80-tych. Nada się?
*
Czy do Angeli Merkel nareszcie dotarło do czego dała się wykorzystać otwierając na oścież drzwi przed imigrantami?
Kukiz chciał zorganizować swój klub na zasadzie zespołu rockowego.