Humor i satyra

Marcin Brixen
18-05-2019
Pani pedagog weszła do klasy Łukaszka i oświadczyła bez żadnych ogródek: - Na dzisiejszej lekcji pomówimy o przyszłości. - O jakiej przyszłości? - spytała nieufnie dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza. - O tej, która nas czeka, oczywiście. Że nic nie wiadomo... - E tam, proszę pani, właśnie, że wszystko wiadomo. Europa zachodnia upadnie, Polska jedynie się ostanie i to z niej wyjdzie iskra, która odmieni świat. Tak mówi Fatima! - oświadczyła dumnie dziewczynka. Pani pedagog zaniem...
4.5
4.5 (2)
Marcin Brixen
08-05-2019
Łukaszek wraz z kolegami, Grubym Maćkiem i okularnikiem z trzeciej ławki szli przez osiedle, Właśnie mijali kościół, pod którym stała grupa osób, gdy Gruby Maciek zatrzymał się jak wryty. - Co to jest? - zapytał. Okularnik podszedł bliżej, bo słabo widział. Na kościelnym murze wisiał rząd krzywo naklejonych obrazków: sprofanowane oblicze Matki Boskiej. - To jest - rzekł Łukaszek - cel w życiu dorosłych zdawałoby się osób. Mogąc robić dosłownie wszystko wybierają skradanie się nocą i obrażanie innych. Zza...
5
5 (2)
Marcin Brixen
28-04-2019
I pomyśleć, że nowy trend w sztuce oraz ogólnopolska akcja społeczna zaczęła się banalnego zdarzenia: pani Sitko, dozorczyni w bloku Hiobowskich, zabroniła mężowi pić zrobioną przez siebie pigwówkę. Część teoretyków sztuki twierdzi, że kultura niska przenika się z wysoką, I mają rację. Albowiem przeniknęły się jeszcze tego samego dnia, kiedy pani Sitko po raz szesnasty odmówiła pigwówki. Przeniknęły się pod osiedlowym śmietnikiem. Pan Sitko szedł wyrzucić śmieci pogwizdując marsz żałobny Chopina i spotkał...
5
5 (2)
Marcin Brixen
27-04-2019
Mama Łukaszka wstała bardzo wcześnie i czmychnęła z tabletem do kuchni. Kiedy tata Łukasz wstał, zobaczył smugę światła pod drzwiami i wszedł. - Ty już nie śpisz? - zapytał mrużąc oczy. Mama Łukaszka podniosła na niego błyszczące oczy i wyszeptała: - A jednak jest przeciek. Trudno opisać co się potem działo w mieszkaniu. Tata pobudził całą rodzinę, wszyscy biegali po mieszkaniu obserwując rury i sufity. - Nigdzie nic nie cieknie. No i gdzie ten przeciek? - wysapała zmęczona babcia siadając obok mamy przy kuchennym stole. - W USA -...
5
5 (1)
Marcin Brixen
24-04-2019
Łukaszek wraz z dziadkiem wracał z zakupów gdy stał się świadkiem strasznych scen, choć z początku wszystko wydawało się całkiem niewinne. Pod przedszkole, do którego chodził sąsiad z bloku Hiobowskich, mały Wiktymiusz, podjechał kolorowo wymalowany furgon. Z furgonu wysypała się grup niemniej kolorowo odzianej ludności płci obojga, która ruszyła w stronę wejścia do przedszkola. - Witamy gości, witamy - pani dyrektorka przedszkola wyskoczyła do ogródka. - Który z panów to ten latarnik? Nastąpiła...
5
5 (2)
Marcin Brixen
20-04-2019
Mama Łukaszka oznajmiła ku wielkiemu zaskoczeniu reszty rodziny, że na obiedzie będą mieli gościa. - Jakiego? - zdumiała się babcia Łukaszka. - To tajemnica - uśmiechnęła się mama. - Ciekawe czy zgadniecie. Zgadli prawie od razu, bo pani ledwo weszła, to przypadła do taty Łukaszka wołając dramatycznie: - Apeluję do pana, niech pan wreszcie zakończy ten strajk! Zapanowała niemiła cisza. - Ale dlaczego ja? Jaki strajk? - wykręcał się tata Łukaszka. - Strajk nauczycieli. - Ale ja nie jestem nauczycielem. I ja nie strajkuję! To jak ja mogę...
4.666665
4.7 (3)
Marcin Brixen
07-04-2019
Pan dyrektor szkoły, do której chodził Łukaszek, zajrzał do pokoju nauczycielskiego. Był bardzo niezadowolony. - Co was tak mało? -zapytał. Pani pedagog spojrzała na panią wicedyrektorkę bo nikogo innego nie było. - Nikt więcej nie przyszedł - powiedziała pani wicedyrektor. - Przecież widzę - burknął pan dyrektor. - Ale dlaczego? - Reszta koleżanek musiała zostać w domu - wyjaśniła pospiesznie pani pedagog. - Musiały zostać w domu z dziećmi. Bo ich dzieci nie poszły do szkół. Inne szkoły też strajkują... - Wiem - westchnął...
5
5 (2)
Marcin Brixen
02-04-2019
Tata Łukaszka wpadł jak burze do mieszkania tratując wszystko i wszystkich. Parł w kierunku telewizora gubiąc po drodze płaszcz i teczkę. - Pędzisz jak kolumna rządowa - piszczała oburzona mama Łukaszka z trudem zbierając się z podłogi. - Co się stało? Tata Łukaszka nie powiedział nic, tylko włączył telewizor. Na wszystkich kanałach było to samo. Dobrotliwie uśmiechnięty brodaty grubas w czarnej czapeczce w kółko oświadczał: - ...tak, możecie mieszkać dalej w tych kamienicach, wcale nie zamierzamy wam ich odbierać... Zapadła...
5
5 (2)
Marcin Brixen
24-03-2019
Tak, naprawdę taki tytuł nosił film, który Najlepsza TV miała pokazać w paśmie największej oglądalności. Była to najnowsza produkcja studia Lewicowy Globalizm Będzie Triumfować. - Wystąpiła w tym filmie maślanka najlepszych polskich aktorów - poinformowała siostra Łukaszka. - Chyba: śmietanka - głos mamy drżał oburzeniem. - Oglądamy! I na nic zdały się protesty, okrzyki oburzenia, odwoływania do wolności, woli większości, a nawet Konstytucji. Po prostu okazało się, że demokracja oprócz praw ma też swoje obowiązku i...
5
5 (2)
Marcin Brixen
19-03-2019
Łukaszek od początku przeczuwał, że coś tu nie gra. Niemniej jednak, kiedy mama usilnie prosiła go, aby poszedł z nią na zakupy, zgodził się. Nie doszli jednak do sklepu. Umiejętnie manewrując biodrem mama wepchnęła go do osiedlowego domu kultury. - Wiedziałem! - jęknął Łukaszek i rozejrzał się po sali do której wmanewrowała go jego rodzicielka. Znajdowało się tam kilkanaście osób siedzących przy długim stole. - Witamy na zebraniu partii Przednówek - odezwał się jakiś starszy pan. - Przecież byłaś w Komitecie Obrony...
5
5 (5)
Marcin Brixen
16-03-2019
Bardzo dziwne rzeczy działy się z działką na skraju osiedla, na którym mieszkali Hiobowscy. Chciał ją kupić pewien deweloper i wybudować na niej hostel dla pracowników z Ukrainy. Ale właściciel działki, miasto, nie chciało jej sprzedać. Argumentacja była różna, ale najczęściej padało, że okolica jest już i tak mocno zabudowana, więc nie ma mowy aby powstał tam kolejny dom. Ale znalazł się nagle pewien pan gej, aktywista homoseksualny, Należał do stowarzyszenia "Ból Miłości" i chciał, aby w mieście...
5
5 (1)
Marcin Brixen
13-03-2019
Dużo osób podnosi kwestie, że te dwa światy - realny i wirtualny - są od siebie mocno odseparowane. Żyją osoby w świecie social media nie wiedzą jak wygląda prawdziwe życie i vice versa. Czasami jednak oba te światy się zderzają i dochodzi z wielkim hukiem. Do ostatniego takiego zderzenia doszło w zeszłym tygodniu, kiedy to był prezydent podał do sądu jednego blogera. - A o co? - zapytała siostra Łukaszka. - No jak to o co?! - zakrzyknęli Hiobowscy. I mama Łukaszka powiedziała jej, że za to, że został bezpodstawnie nazwany agentem, a...
5
5 (1)
Marcin Brixen
11-03-2019
Faceci oczywiście tego nie zauważyli. Pierwsza spostrzegła to zatem babcia Łukaszka. Sprawa wyglądała dość poważnie: od jakiegoś czasu mama Łukaszka przychodziła do domu potargana, zmieszana, w pomiętym ubraniu. - Ani chybi jest ofiarą przemocy - zawyrokowała babcia Łukaszka. - To nie ja - zastrzegł się od razu tata Łukaszka. - Poza tym, gdyby ją ktoś napadł to chyba by powiedziała o tym? - Chyba... - zamyślili się Hiobowscy. I trwało ta jakiś czas jeszcze, aż wreszcie do wyjaśnienia zagadki przyczyniła się babcia Łukaszka. Otóż kt...
5
5 (1)
Marcin Brixen
07-03-2019
Do dziwnego zdarzenia doszło w pewnej części miasta, w obecności taty Łukaszka i jego szefa. Pojechali załatwiać jakieś dokumenty z firmy i zaparkowali na jednej z ulic okolicy cieszącej się do niedawna bardzo złą renomą. - To niebezpieczny rejon, tu kradną - ostrzegł tata Łukaszka. - To prawda - pokiwał głową szef. - Nawet mnie tu parę lat temu napadli i okradli. - I nie boi się tu pan parkować? - Już nie. Bo nie wiem czy pan słyszał, ale ta okolica przeszła niedawno gruntowną metamorfozę - opowiadał szef. - Rozmawiałem niedawno z jednym...
5
5 (1)
Marcin Brixen
03-03-2019
Człowiek już przywykł, że w dzisiejszym świecie, nasączonym chemią, chorobę może wywoływać wiele czynników. Ale najnowsze ustalenia "Wiodącego Tytułu Prasowgo" wprawiły w osłupienie nawet wierne, z roku na rok topniejące, grono czytelników. - Odkryto nowe czynniki chorobotwórcze - informowała mama Łukaszka rodzinę Hiobowskich czytając im najnowszy numer swojej ukochanej gazety. - A kto konkretnie odkrył? - spytała babcia Łukaszka. - Zarazki to pewno mikrobiolodzy - błysnął wiedzą Łukaszek. - A wcale, że nie,...
5
5 (1)
Marcin Brixen
24-02-2019
Siostra Łukaszka uczyła się gotować. Z początku jej produkty kulinarne plasowały się gdzieś pomiędzy śliną Obcego z filmu "Obcy" a Nowiczokiem. Stopniowo jednak jej dzieła coraz bardziej przypominały jedzenie, a i nawet dawały się spożyć bez niepożądanych efektów ubocznych. Tego dnia siostra Łukaszka miała przygotować cały obiad. Bo mama Łukaszka i babcia Łukaszka wyszły na konwencję partii opozycyjnej. Partia opozycyjna obiecała ostatnio tramwaj dla każdego geja. - Wreszcie jakiś konkret dla małych i jeszcze mniejszych...
5
5 (2)
Marcin Brixen
18-02-2019
- Wycinają drzewo pod naszym blokiem!!! Ten okrzyk od strony drzwi poderwał Hiobowskich na nogi. Przy drzwiach stała uradowana mama Wiktymiusza. - To dobrze? - spytała zaniepokojona siostra Łukaszka. - To źle! - uradowana mama Łukaszka zerwała się i klasnęła w dłonie. - Bardzo źle! - Na pewno? - reszta rodzina Hiobowskich też była skonfundowana. - Na pewno! - obie mamy wręcz tańczyły razem z radości. - A zatem i na naszym osiedlu kacze macki sięgnęły po ostatni bastion oporu przyrody! Po to drzewo, które rośnie koło śmietnika! -...
5
5 (1)
Marcin Brixen
14-02-2019
Wielkie poruszenie nastąpiło u dozorczyni bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, u pani Sitko. Jej syn dostał pracę w korporacji! Pani Sitko było bardzo uradowana, że syn wreszcie wyrwie się z kręgu patologii i alkoholu. - Wypraszam sobie - oburzył się pan Sitko. - Chodziło mi o jego znajomych - tłumaczyła pani Sitko. - Oni wszyscy trzymają się razem, stoją pod blokiem i nie pracują tylko biorą socjal. A nasz syn awansował do wyższego kręgu kulturowego z oknem otwartym na świat! Będzie pracował w poważnej korporacji, a nie jakieś...
5
5 (1)
Marcin Brixen
08-02-2019
Łukaszek wraz z tatą i mamą wracali z zakupów i pojechali na stację paliw zatankować samochód. Tuż za nimi podjechało drugie auto i zatrzymało się przy sąsiednim dystrybutorze. - Ojejku! - zachłysnęła się mama Łukaszka na widok dwojga osób wysiadających z pojazdu obok. - Wiecie kto to jest? - Nie - odparł tata. - Ja też nie – mruknęła mama. Łukaszek zaczął się śmiać. - Chodziło mi o tę panią. Bo kierowcę to znam. To znany aktor! Wysiedli i przyjrzeli się panu. Faktycznie, był to znany aktor. Oglądał zafrasowany...
5
5 (2)
Marcin Brixen
03-02-2019
W osiedlowym domu kultury na osiedlu Hiobowskich odbyło się spotkanie ze znaną dziennikarką. Dziennikarka była od niedawna dziennikarką, ale o tym, że jej pozycja w dziennikarstwie była wysoka, świadczyły cztery rzeczy. Pierwsza to to, że nie kończyła dziennikarstwa. Druga, że wśród osób na sali był minister spraw wewnętrznych. Trzecia, że w ośrodku czekała solidna obstawa policji aby ochronić ją przed demonstrantami. Czwarta, że przed ośrodkiem demonstranci jednak byli i czekali. Samo spotkanie było dość bezbarwne. Pani...
5
5 (2)
Marcin Brixen
12-01-2019
W bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, mieszkała też pewna rodzina z samochodem. Samochód był stary i kiepski, co chwila się psuł. No i tuż po Nowym Roku trafiła im się kolejna awaria. - Zaraz tam awaria - bąknął sąsiad. - Opona mi się przebiła i tyle. Trzeba by nową kupić, ale jak już kupić nowe, to dwie, a pieniędzy nie ma... - Tak być nie może - odezwał się sąsiad z parteru. - Przecież oni mają małe dzieci! Czym oni będą jeździć, autobusami? Wszyscy wiemy jak teraz punktualnie kursuje komunikacja miejska. Nie może być, żeby...
5
5 (2)
Marcin Brixen
02-01-2019
Tuż po Nowym Roku doszło do potężnego zamieszania. A było to tak: Hiobowscy oglądali noworoczne orędzia. Liderzy opozycji pozazdrościli tego, że premier czy prezydent mogą wygłaszać swoje teksty do narodu. Udało im się namówić jedną z prywatnych stacji telewizyjnych i tam dostali swoje okienko w porze najwyższej oglądalności. Hiobowscy dowiedzieli się o tym od mamy Wiktymiusza, która specjalnie przyszła ich o tym poinformować. - Obejrzyjmy - zaproponował tata Łukaszka. - Chociaż wątpię by powiedzieli coś nowego... Najpierw...
5
5 (2)
Marcin Brixen
31-12-2018
Hiobowscy wybrali się do centrum handlowego. Nalegała bardzo na to mama Łukaszka. Argumentowała na różne sposoby, począwszy od tych ekonomicznych po żądanie uszanowania jej praw do robienia zakupów. - No dobrze, jedźmy - złamał się tata Łukaszka. Do samochodu zapakowała się cała rodzina. - Nie chcieliście jechać podobno? - szydziła mama Łukaszka zapinając pasy. - W telewizji jest tylko trzygodzinny maraton hitów Norbiego - odparła babcia Łukaszka. I pojechali. Mama Łukaszka nic nie kupiła, ani nawet nie wykazywała...
5
5 (2)
Marcin Brixen
23-12-2018
Nie wiodło się mamie Łukaszka w tym roku na polu domowej polityki. Wszelkie próby zaszczepienia wśród Hiobowskich umiłowania do homoseksualistów, migrantów czy organów Unii Europejskiej kończyły się fiaskiem. Mama wzdychała myśląc o nadchodzących Świętach i związanej z nimi ofensywie katolicyzmu, patriarchatu i nacjonalizmu. Na szczęście pojawiła się odsiecz w postaci wizyty ciotki artystki. Ciotka była artystką bardzo nowoczesną, tak nowoczesną, że sztuka którą uprawiała nie miała zbyt wiele wsp...
5
5 (2)
Marcin Brixen
20-12-2018
Pan Sitko, mąż dozorczyni bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, przeżył był niedawno poważny wstrząs. Psychiczny, oczywiście, bo fizyczny mu nie groził. Pan Sitko był sprytny i wiedział, że pijak zawsze upada tak, że nic sobie nie zrobi. Dbał więc o to, by poziom promili nie spadał poniżej pułapu bezpieczeństwa. Miał też pan Sitko oczywiście kolegów z którymi proces picia uskuteczniał. I właśnie teraz, niedawno, przeżył szok związany z osobą jednego ze swoich kolegów. - Awansował - opowiadał nadal wstrząśnięty pan...
5
5 (2)
Marcin Brixen
07-12-2018
Był to pomysł pani pedagog, która oczywiście później temu zaprzeczała. Po części miała rację. Pomysł bowiem przyszedł z zewnątrz, a ona się na niego zgodziła i promowała sprawę u pana dyrektora. - A co to za sprawa? - spytał niechętnie pan dyrektor. - Dlaczego tylko nauczyciele mają uczyć w szkole? Przecież jest wiele osób w społeczeństwie, które mają cenną wiedzę i mogłoby ją przekazać uczniom. Dlatego chciałabym wprowadzić nową, myślę, że cenną ideę Wykładów Obywatelskich. - Kto by je głosił? - spytał...
5
5 (3)
Docent zza morza
04-12-2018
Kiedyś dawno, dawno temu – za morzami, za górami i za lasami – każdy szanujący się władca miał swego trefnisia (niekiedy zwanego też błaznem) – bystrego i o-b-o-w-i-ą-z- k-o-w-o górującego umysłowo nad otoczeniem i zabawiającego swego pana i jego dwór dowcipem i kuglarstwem, a niekiedy i rubasznym przegięciem. Bywał on często złośliwy i bezlitosny w swej krytyce, wywołując salwy śmiechu (oraz dostęp do ich sakiewek) przeciwników mądrze i trafnie ośmieszanej osobistości. image „W Polsce...
5
5 (2)
Marcin Brixen
29-11-2018
Tata Łukaszka został wezwany do szkoły. - Co żeś przeskrobał? - zapytał syna. - Nic. - Coś musiało być, za nic nie wzywają do szkoły. Jest źle? Zbiłeś szybę? Ukradłeś dziennik? - Może parę razy wyraziłem własne zdanie... - To jeszcze gorzej - tacie Łukaszka wyciągnęła się twarz. Wyciągnęła się jeszcze bardziej kiedy poszedł do szkoły. Trafił bowiem na panią pedagog, która była bardzo zbulwersowana jednym przypadkiem wyrażenia własnego zdania przez Łukaszka. - Żyjemy w wolnym kraju. Ma prawo mieć własne zdanie - oświadczył z...
5
5 (1)
Marcin Brixen
18-11-2018
Hiobowscy bardzo spokojnie przyjęli to, co dla mamy Łukaszka było ekscytującą sensacją. - Peszard-Rytru zakłada nową partię! Błysk w maminych oczach z wolna przygasał, "Wiodący Tytuł Prasowy" opuszczał się ku ziemi w więdnących kończynach górnych. Bowiem nikt się nie zainteresował tym, co mówiła. Prawie nikt. - Znowu? - spytał Łukaszek. - Jak to: znowu? - zagotowała się mama. - A mało to on już tych partii pozakładał? - westchnął dziadek. Babcia sięgnęła do kuchennej szafki i wyjęła teczkę z napisem "Peszard-...
5
5 (1)
Marcin Brixen
04-11-2018
Na początku siostrze Łukaszka nikt nie uwierzył. - Ja, owszem, wierzę, ale częściowo - zastrzegła się babcia Łukaszka. - Uwierzę, że ten baner naprawdę tam wisi i że ma taki napis. Ale nie wierzę, żeby ktokolwiek to tak napisał. To przecież szkoła. - To jest możliwe - mruknął tata Łukaszka. - Pokolenie gimnazjów wróciło do szkół jako nauczyciele i... - Mam zdjęcie - siostra sięgnęła po telefon. I pomiędzy niezliczonymi selfie kryło się to zdjęcie. Mury szkoły, do której chodził Łukaszek z wywieszonym...
5
5 (2)
Marcin Brixen
20-10-2018
Hiobowscy byli w centrum handlowym na zakupach. Robili ja na zapas. Bo w niedzielę sklepy miały być zamknięte. - I to jest najlepszy dowód na to, że w Polsce jest faszyzm - sarkała mama Łukaszka. - Hitler też zaczynał od sztucznej regulacji handlu! - A kończył na zjednoczeniu Europy pod auspicjami Niemiec - wtrąciła siostra Łukaszka i mama Łukasza wyrzuciła ją ze sklepu. - Przepraszam bardzo ale od wyrzucania ze sklepu jesteśmy my - obruszył się jakiś pan z ochrony. - Pan się nie powinien odzywać, pan się powinien wstydzić! -...
5
5 (1)
Marcin Brixen
07-10-2018
Tatę Łukaszka i Kubiaka, jego kolegę z pracy, poprosił do siebie ich szef. - Ciężka sprawa - powiedział. - Chyba będziecie musieli pojechać do urzędu. - Nie odpisali - westchnął Kubiak. - Właśnie, że odpisali - odparł szef. - No to o co chodzi, bo nic nie rozumiem. Jak odpisali to chyba wszystko jest w porządku, prawda? - spytał tata Łukaszka. - Nie do końca w porządku, bo nie mamy od dłuższego czasu kontaktu z naczelnikiem urzędu - mruknął szef. - Ale po co? - wzruszył ramionami Kubiak. - Przecież wystarczy skontaktować się z urzędem...
5
5 (1)
Marcin Brixen
02-10-2018
Kiedy Łukaszek wrócił do domu od razu wyczuł, że panuje w nim dziwna atmosfera. W całym mieszkaniu panowała napięta atmosfera oraz zaskakujący zapach płynący z kuchni. Zza drzwi dużego pokoju dobiegały dzikie wrzaski. W korytarzu siedziała babcia i jadła bułkę. - Co się dzieje? - spytał Łukaszek. - Twoja siostra poszła na randkę ze swoim chłopakiem. A chłopy oglądają mecz - odparła babcia niewyraźnie przełykając kęs. - A mama? Jest w kuchni? Co tam tak wali? - Sam zobacz. Łukaszek zajrzał ostrożnie. I rzeczywiście, przy garnku, z...
5
5 (2)
Marcin Brixen
29-09-2018
Pół Polski tym żyło. I w tej połowie była niestety mama Łukaszka. - Słyszeliście to?! Widzieliście to?! - krzyczała biegając po mieszkaniu. - Co takiego? - spytał ze spokojem tata Łukaszka. Mama położyła przed nim świeże wydanie "Wiodącego Tytułu Prasowego". - Dziś na ekrany kin w całym kraju wszedł "Film". Zapadła uroczysta cisza, którą przerwał niepewny głos siostry Łukaszka: - Jaki film? - No, mówię przecież "Film" - zniecierpliwiła się mama. - Ale jaki tytuł...? - "Film...
5
5 (2)
Marcin Brixen
23-09-2018
Wolna ciągnęła się niedziela. Mama Łukaszka ożywiała się tylko wtedy, kiedy w którejś ze stacji radiowych nadawano nowoczesny i postępowy przebój. Przebój został oparty na znanej piosence wykonywanej przez Mieczysława Fogga i wykonywali go artyści, którzy protestowali jak szaleni przeciwko obecnej władzy występując za pieniądze w publicznej telewizji. Smutne, zamyślone głosy śpiewały tak: Teraz nie pora szukać dachówek Niedzielny handel skończył się Przyszedł kiedyś inny, Niski z Żoliborza I ukradł...
5
5 (2)
Marcin Brixen
15-09-2018
Tata Łukaszka spotkał dawnego znajomego. Typowo - najpierw tamten go zaczepił w mediach a potem padła propozycja aby się zobaczyć twarzą w twarz. I stało się to, czego tata Łukaszka obawiał się najbardziej - znajomy zaprosił go do siebie do domu. Tata Łukaszka z punktu odmówił, bowiem znajomy pochodził z Pawełkowic, co podczas trwania ich znajomości było przedmiotem kpin wszystkich wkoło. Ale nie! Okazało się, że znajomy już nie mieszka w Pawełkowicach. Ożenił się, dorobił dzieci i pobudował dom niedaleko ich osiedla. Podał adres, a...
5
5 (1)
Marcin Brixen
09-09-2018
Do klasy Łukaszka weszła pani pedagog i oznajmiła, że jest spotkanie z gościem, na auli. Za kwadrans. I ona natychmiast potrzebuje publiczność. - To nie telewizja! - wściekła się pani polonistka. - Niech pani sobie złapie kogoś na ulicy! - To muszą być uczniowie - upierała się pani pedagog. - Do szkoły przychodzi się żeby rozmawiać właśnie z uczniami. Kogo ja mam dać? Emerytów? - A co to za gość? - zapytała zaciekawiona dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza. - Dziennikarz - rzekła z dumą pani pedagog. - Znany...
5
5 (1)
Marcin Brixen
29-08-2018
Łukaszek wraz z kolegami rozmawiali pod blokiem. W powietrzu czuć było chłód i atmosferę kończących się wakacji. W te przyjemne okoliczności przyrody wdarł się ryk dozorczyni bloku, pani Sitko: - Wandale! Ja wam dam windy niszczyć! - Wcale nie niszczymy! My walczymy windą o demokrację! - rozległ się głos, znany tak dobrze Łukaszkowi, że ciarki przeszły mu po tej części ciała, którą wierzący określają jako krzyż, a niewierzący jako plecy. - E, to nie była twoja stara? - spytał Gruby Maciek, po czym nieudolnie zakaszlał i dodał...
5
5 (2)
Marcin Brixen
19-08-2018
Kiedy dwie kobiety przebywają blisko siebie dłuższy czas, zawsze dochodzi pomiędzy nimi do rywalizacji na jakiejś płaszczyźnie. I nieważne czy są te kobiety sobie zupełnie obce, czy też to najlepsze przyjaciółki, czy w ostateczności rodzina. I to jest po prostu faktyczny fakt. Nic więc dziwnego, że kiedy mama Łukaszka zaprosiła kiedyś do siebie mamę Wiktymiusza to Hiobowscy w niepokoju oczekiwali na katastrofę. - Ja czekam w pokoju - zaznaczyła siostra Łukaszka i usadowiła śliczną sempiternę na kanapie w salonie. - W pokoju, ale i w...
4.5
4.5 (2)
Marcin Brixen
12-08-2018
Łukaszek wracał do domu, kiedy niespodziewanie trafił w sam środek jakiegoś marszu przemieszczającego się przez osiedle. Trzeba przyznać że była to po części jego wina. Nie sprawdził bowiem publikowanych w osiedlowym tras i dat przemarszy. Z drugiej strony mało kto to jednak robił. Bo najprzeróżniejszych manifestacji i kontrmanifestacji było tyle, że mało kto by je wszystkie spamiętał. Szedł zatem wśród kilkunastu osób i próbował się zorientować w światopoglądzie maszerujących. Transparenty o faszyzmie: lewica....
5
5 (1)
Marcin Brixen
19-07-2018
Mama Łukaszka wpadła do mieszkania z tak zwanym rozwianym włosem. - Dzieci! Dzieci! - krzyczała. - Coś się stało?! - wystraszyła się babcia Łukaszka. - Jakieś dzieci zginęły?! - Nikt nie zginął, spokojnie - mama Łukaszka łapała oddech. - Po prostu potrzebne mi są jakieś dzieci. - Do czego? - Do kwiatów. - Jak to: do kwiatów??? - zdumieli się Hiobowscy. - Ojej, no żeby wręczyć kwiaty. W ostateczności może być jedno dziecko. Łukasz!! - Nie jestem już dzieckiem - obruszył się Łukaszek. - Ale pracujesz? Zarabiasz? Jak nazwać...
5
5 (1)
Animela
28-06-2018
W ostatnich dniach w Bieszczdach miało miejsce pogryzienie dwoja dzieci przez wilka. Jak twierdzą miejscowi, nie były to jednak zdarzenia odosobnione: ten sam wilka próbował upolować kobietę, a ma też na sumieniu co najmniej kilka psów, zabranych jak swoje - w biały dzień - z okolicznych obejść. Na szczęście, miejscowi wreszcie jakoś ubłagali myśliwego, który zgodził się wilka zabić - no i mamy chwilowo spokój, że nie będzie pogryzienia (albo - zagryzienia na śmierć) kolejnego dziecka. Niestety, ktoś wpadł na pomysł...
5
5 (3)
Marcin Brixen
19-06-2018
Mama Łukaszka spokojnie i bezpiecznie oglądała publicystyczny program pod tytułem "Nienawidzę Polski" nadawany cyklicznie w jednej z prywatnych stacji telewizyjnych. Gośćmi były panie feministka i aktorka. Obie zgodnie narzekały na Polskę. - Tu jest strasznie - wzdychała aktorka. - Tu się nie da żyć. Duszno, potwornie duszno. Smród, zaduch. - To wszystko przez mężczyzn - wtórowała jej feministka. - Wiadomo, że samiec śmierdzi bardziej od kobiety, a więc Polska jest samcem. Pan prowadzący kiwał głową z entuzjazmem...
5
5 (2)
Marcin Brixen
17-06-2018
Jakie było zdziwienie taty Łukaszka, kiedy to mama Łukaszka chciała oglądać telewizję. Nie, samo to nie było w sobie niczym dziwnym. Nic dziwnego nie było też w uprzejmym pytaniu czy mama może już oglądać. Dziwne bowiem było to, co się stało gdy chwyciła za pilota. Przełączyła bowiem telewizor na państwowy kanał. - Ty oglądasz reżimową telewizję??? - zdumienie Hiobowskich nie miało granic. - Nie oglądam - odparła stanowczo mama Łukaszka. - Przecież widzę co jest włączone - rzekła zimno babcia Łukaszka. - Co oni nadają? Relację z kongresu...
5
5 (3)
Marcin Brixen
13-06-2018
Nie da się uchronić przed nieszczęściem, może ono czyhać dosłownie wszędzie. Niedawno przekonał się o tym chłopak siostry Łukaszka. Otóż udał się wraz z siostrą Łukaszka do pewnej jadłodajni fast food na sąsiednim osiedlu. Stali sobie w grupie osób w kolejce po paszę, a kiedy odebrali wreszcie swoje porcje i szukali wzrokiem miejsca żeby gdzieś usiąść, wydarzyło się coś dziwnego. Otóż podeszła d nich jakaś młoda, dziewczyna w okularach, alternatywnie chuda. Filmując wszystko trzymaną w pulchnych dłoniach komórką...
5
5 (2)
Marcin Brixen
06-06-2018
Powiedzmy sobie szczerze: na takim blokowisku mieszka masę ludzi i trudno wsyzskich poznać. Ale nie jest tak źle. Większość ludzi zna się jednak z widzenia, więc każda nowa twarz rzuca się jednak w oczy. Tak też było z dwiema kobietami, które zaczęły się pokazywać na osiedlu. Zajmowały się one problematyką osób niepełnosprawnych. Ale odmiennie. Oto bowiem szczupła, skromna, sympatyczna blondynka o niemodnej fryzurze do ramion wspierała protesty osób niepełnosprawnych. Ponoć była lekarzem, w każdym razie matki, któ...
5
5 (1)
Marcin Brixen
31-05-2018
Przez osiedle Hiobowskich szła sobie spokojnie pielgrzymka na Boże Ciało. Szła tak sobie spokojnie bez żadnych większych niespodzianek, aż tu nagle, za drugim ołtarzem, zdarzyło się coś niespodziewanego. Nagle zza ławki wyskoczył jeden umundurowany policjant, zza krzaków drugi, wpadli w szpaler dziewczynek sypiących kwiatki i doskoczyli do jednej z nich celując z broni palnej. Zrobiła się straszna draka. Szyk procesji się posypał, bo wszyscy chcieli zobaczyć co się stało. Przepchał się wikariusz i zażądał wyjaśnień. - Rzuć te kwiatki...
5
5 (1)
Marcin Brixen
28-05-2018
Mama Łukaszka stwierdziła, że najwyższy czas. - Nie może być! - tata Łukaszka aż się zakrztusił. Czyżbyś zmieniła zapatrywania polityczne? - Najwyższy czas aby nasz syn poszedł do fryzjera! - dokończyła poirytowana mama Łukaszka. - Czyżbyście chcieli mi narzucać swoje zdanie kiedy mam iść obciąż włosy? - spytał z niedowierzaniem Łukaszek. - Toż to fryzodyktatura! - Bez tych wielkich słów - skrzywiła się mama. - Dyktatura to jest na przykład kiedy rząd daje ludziom pieniądze i ludziom przez to żyje się lepiej. A ty po prostu masz iść...
5
5 (1)
Marcin Brixen
25-05-2018
Do bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, wprowadziło się młode małżeństwo. Nie dość, że pochodzili z maleńkiej wioski, to na dodatek ta wioska była koło Pawełkowic. Te oto podwójne kompleksy były zapewne przyczyną tego, że młoda małżonka bardzo szybko chciała zostać osobą miastową. Przypadkiem spotkała mamę Wiktymiusza, zwierzyła jej się ze swojego problemu. A mama Wiktymiusza namówiła ją aby się zapisała do kierowanego przez siebie koła Komitetu Obrony Dewiacji. W kole tym była już mama Łukaszka, która zaprosiła...
5
5 (2)
Marcin Brixen
23-05-2018
Był pogodny wieczór. Tata Łukaszka długo jeździł po osiedlu i nie mógł znaleźć wolnego miejsca do parkowania. Wreszcie wypatrzył jedno wolno koło osiedlowego domu. Tam też podjechał i zatrzymał auto, prostopadle do chodnika. Pojazd dotknął kołami krawężnika, a przód wysunął się na chodnik. Traf chciał, że akurat chodnikiem szła pewna pani. Pani na widok parkującego pojazdu pisnęła, uskoczyła do tyłu i krzyknęła: - Uważaj pan z tym swoim penisem! - Przepraszam, z czym? - Z penisem! Każdy samochód to przedłużenie...
5
5 (2)

Strony