Pewnie pamiętacie – we wrześniu, na innym portalu, zamieszczałam swoje wrażenia z tatrzańskich wędrówek. Pewnego nostalgicznie deszczowego dnia zawędrowaliśmy do willi „Harenda”.
W 1923 roku zakupił ją Jan Kasprowicz i spędził w niej trzy ostatnie lata swojego życia.
Podobno mawiał, że dom na Harendzie zafundował mu "pewien Anglik, niejaki Szekspir", gdyż kupił go za pieniądze otrzymane za tłumaczenie dzieł właśnie Szekspira.





