
Hiobowscy weszli do swojego mieszkania i ujrzeli zdumiewającą scenę. W dużym pokoju siedziała mama Łukaszka wraz z mieszkającym po sąsiedzku Wiktymiusz oraz jego mama. I wszyscy troje byli podejrzliwie rozradowani.
- Czemu on nie w sukience? - spytał Łukaszek wskazując Wiktymiusza.
- I nie pobity? - dodała siostra Łukaszka.
- Śmiejcie się, śmiejcie - mama Łukaszka wstała i ruszyła w kierunku taty Łukaszka. - A to właśnie on znalazł ostateczny dowód! No i co teraz powiesz?
- Czemu on nie w sukience? - spytał Łukaszek wskazując Wiktymiusza.
- I nie pobity? - dodała siostra Łukaszka.
- Śmiejcie się, śmiejcie - mama Łukaszka wstała i ruszyła w kierunku taty Łukaszka. - A to właśnie on znalazł ostateczny dowód! No i co teraz powiesz?
(6)








