
Dzisiejsza publikacja „Wyborczej” na temat ponoć podsłuchanej i zarejestrowanej rozmowy Donalda Tuska i dr Jana Kulczyka prowadzi do kilku bardzo istotnych wniosków.
(3)









Dwie konkretne sprawy są doskonałym punktem wyjścia do tytułowej dyskusji o tym kto jest a koto nie jest zależny. I od kogo.
Jak wiadomo jednym z (jak się okazało robiącym mniejsze niż oczekiwano wrażenie na wyborcach) motywów kampanii prezydenckiej a teraz także i parlamentarnej była i jest niesamodzielność Andrzeja Dudy i Beaty Szydło. Którzy są, jak się tu i ówdzie mówi, marionetkami, którym za sznurki pociąga Jarosław Kaczyński.
