Przyjaciel łosia

 |  Written by alchymista  |  13
Oto jak przyjaciel mojej Rodziny stał się również przyjacielem łosia. Duma mnie rozpiera!
5
5 (4)

13 Comments

Traube's picture

Traube
Filmik budujący :-)

Przy okazji myślę, że warto odnotować, bo w Polsce mało kto o tym wie, że w Szwecji myśliwi odstrzeliwują rokrocznie 100 000 (sto tysięcy),  w Finlandii 40 000, a w Norwegii 35 000 łosi.
Torpeda Wulkaniczna's picture

Torpeda Wulkaniczna
na tatara, kotlet , czy kocie zarcie?

 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

ro's picture

ro
Myśliwym jest wszystko jedno. Liczy się zabijanie. 
Torpeda Wulkaniczna's picture

Torpeda Wulkaniczna
dlatego nigdy nie będę myśliwym - jeśli chodzi w tym  jedynie o zabijanie.

 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Szary Kot's picture

Szary Kot
kocie żarcie to co gorszego może być, niż kotlet, czy tatar? Zdziwiłbyś się!
Jeśli kupię jakąś wedlinę i kot łaskawie ją zjada, znaczy się dobra, nie pompowana fosforanami.

A przy okazji, wiecie mili Panowie, że Bredzisław, mimo solennych zpewnień i obietnic, przyłapany został niedawno na polowaniu?
Jakoś w mediach cisza??? Może się zastanawiaja, jakby A. Dudę w niecne zabijanie zwierząt wrobić?
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
ro's picture

ro
Gorsze rzeczy się dzieją!
"Internet" jest oburzony na Michnika.
Bo "palił" na wizji e-papierosa.

Tylko za to...
Traube's picture

Traube
Tak jak pisze ro liczy się głównie zabijanie.

Mięso łosi, owszem, można kupić, ale jest ono bardzo drogie i nie wszystkie sklepy je sprzedają. To samo z wędlinami. 
W restauracjach dania z łosia i renifera też wyróżniają się cenami.
Danz's picture

Danz
Raz w życiu jadłem mięso renifera (w Polsce w latach 80-tych, gdy moja koleżanka "chodziła z egzotycznym Szwedem"), całkiem smaczne, muszę przyznać.  W Kanadzie trzeba przejechać się do idiańskiego rezerwatu, żeby kupić mięso dzikich zwierząt, też warto.
To tyle w temacie.smiley
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

ro's picture

ro
Ładnie to tak?!

Szwed się starał, zabiegał o względy, mięso wybrance przywoził.
A wyście za jego plecami... delektowali się tym mięsem.
devil
Traube's picture

Traube
Ja mam do tych polowań stosunek mocno ambiwalentny.
Z jednej strony tych łosi żal. 
Nieswojo się czułem, kiedy pracująca ze mną sekretarka pokazywała mi z dumą fotkę ze swoim pierwszym zabitym łosiem. Entuzjazm ją roznosił :-)
Oczywiście, jak wszędzie, nie jest to typowo kobieca rozrywka, ale też "myśliwe" nie są tu jakimś wyjątkowo rzadkim fenomenem.
Z drugiej strony strach pomyśleć, co by było, gdyby pozwolić łosiom na swobodne rozmnażanie. Co roku zdarza się w Szwecji blisko 5000 wypadków samochodowych z udziałem łosi, stosunkowo mało osób w nich ginie (5-10 rocznie), ale ok. 1000 odnosi obrażenia ciała.
Łoś potrafi przebiec przez środek jadącej szybko kolumy samochodów, a biega do 45 km/godzinę, co przy wadze 500 do 700 kg czyni spotkanie z nim mało przyjemnym dla jadących samochodem.
Do tego jest w Szwecji przez pół roku ciemno dłużej niż w Polsce...

Na deser: danie z łosia :-)
Torpeda Wulkaniczna's picture

Torpeda Wulkaniczna
może nie chodzić jedynie o zabijanie, a trochę o kontrolę liczebności łosi ze względu na to, że to Człowiek dostał Ziemię w panowanie, a nie łoś autostradę.

Gulasz mniam na zdjęciu...

 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Ursa Minor's picture

Ursa Minor
Z jednej strony, parafrazując, łosie mogą być/są przyczyną wielu wypadków.

Ale z drugiej... jak piszesz, że tyle tysiący odstrzeleń, to serce się ściska i...
Jedni ratują łosia po to, aby inni przerobili go na gulasz?

"Tylko łosi, tylko łosi, tylko łosi żal!"

Pozdrawiam.Ursa Minor

ps.
akcja ratunkowa - pogratulować skuteczności!  :-)
alchymista's picture

alchymista
Nie spodziewałem się aż takiego entuzjazmu!
Dwa lata temu spotkałem łosia na trasie Łochów- Wyszków (zachodnia część Puszczy Kamienieckiej). Wyszedł na szose jak gdyby nigdy nic, ale na szczęście był daleko i zdążyłem zahamować. Nigdy go nie zapomnę!

Nigdy nie zapomnę też tego, że w dzieciństwie, chyba w muzeum techniki, starannie omijałem salkę, gdzie ktoś powiesił wypchany pysk łosia z łopatami. Najwyraźniej wypchany łoś straszniejszy, niż żywy...devil

Więcej notek tego samego Autora:

=>>