


Na kłopoty MFW


Obywatelski im. Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu, że cofa
wyrażoną uprzednio zgodę na udostępnienie sali w Pałacu
Działyńskich w Poznaniu na spotkanie, które organizujemy
z p. Redaktorem Wojciechem Sumlińskim pt. "Kim naprawdę
jest Bronisław Komorowski?".
Oczywiście spotkanie w podanym wcześniej terminie (czyli
najbliższy czwartek 27 marca) o godzinie 18:00 odbędzie się,
ale w innej lokalizacji, którą awaryjnie uzgadniamy.
Uwadze Kota z Cheshire niewiele umyka ;-).

A zatem nie umknęła mu również istna eksplozja notek i komentarzy odnoszących się do możliwości wybuchu wojny w Europie i ewentualnych perspektyw jej przebiegu.
Kot z Cheshire pozwala sobie polecić uwadze wszystkich geostrategów książkę Larry`ego Bonda „Kocioł” wydaną po raz pierwszy w 1993 roku. Oto krótka wizytówka autora: http://en.wikipedia.org/wiki/Larry_Bond.

Dziś cały świat patrzy na Ukrainę, która oddaje uzbrojenie w rosyjskie ręce. Nie będę wyliczał błędów w strategii rządu Jaceniuka (o ile ten rząd ma w ogóle jakąś strategię), bo zrobili i zrobią to lepsi ode mnie w tej materii. Moim zdaniem trzeba było użyć antyterrorystów gdy pierwsze oddziały rosyjskich bandytów napadały na budynki krymskiej administracji.


Sytuacja jest - moim zdaniem - bardziej poważna, niż nawet Niesiołowski z Żyrynowskim.
Proszę również o wyrozumiałość, jeśli klepię banały.
Chodzi o owe gwarancje nienaruszalności granic Ukrainy.
Jeśli to nieważny świstek, to teraz każde państwo chcące być słuchanym będzie szykować sobie bombkę.

W poniedziałek 10 marca w Naszym Dzienniku ukazał się artykuł pt. "Operacja DOMIAR",dotyczący wyjazdu grupy badawczej pod przewodnictwem prof. Marka Czachora do Smoleńska. Celem wyjazdu, jak chyba wszyscy wiedzą, był dokładny pomiar położenia brzozy, "która miała spowodować oderwanie części lewego skrzydła tupolewa."
Dużo zamieszania wywołały następujące wypowiedzi prof. Czachora, zamieszczone w artykule:

W przeddzień agresji sowieckiej na Polskę, w dniu 16 września 1939 roku w rozkazie nr 005 Rada Wojenna Frontu Białoruskiego wskazywała, iż „idziemy nie jako zdobywcy, lecz jako wyzwoliciele naszych braci Białorusinów, Ukraińców i ludu pracującego Polski”.