
Nic się jeszcze nie roztrzygnęło, mogą być ofiary - i wtedy będę płakać. Ale na razie mam mocno podejrzane myśli w sprawie - kto wymyślił tę farsę - i po co? Bo wyjaśnienie, jak mniemam, może być tylko jedno: Putin ma ciężkiego stracha.

To bynajmniej nie jest jakiś żart, czy wygłup. Przynajmniej z mojej strony.
W najnowszym sondażu przeprowadzonym przez MillwardBrown dla TVN 24, PO ma tylko jeden punkt procentowy poparcia mniej, niż PiS. Wg. tego sondażu na PiS chciałoby głosować 30% respondentów, zaś na Platformę 29%. Sondaż przeprowadzono telefonicznie 6 marca - na próbie l004 dorosłych Polaków.
W stosunku do poprzedniego sondażu przeprowadzonego pod koniec stycznia przez tę samą „sondażownię” dla telewizji TVN – Platforma odrobiła do PiS-u aż 8 pkt. procentowych.


W dniu 27.01.2014 r. na stronie "Zespołu do spraw wyjaśniania opinii publicznej treści informacji i materiałów dotyczących przyczyn i okoliczności katastrofy pod Smoleńskiem" ukazała się informacja pt "Przyczyną katastrofy samolotu Tu-154M w Smoleńsku nie był wybuch". Ponieważ zgodnie z tym co można wyczytać na stronie Zespołu, jednym z jego zadań jest:
"Analiza i wyjaśnianie opinii publicznej treści informacji i materiałów dotyczących przyczyn i okoliczności katastrofy lotniczej z dnia 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem."

W czerwcu 2012 roku Klub Poselski Ruchu Palikota wystosował oficjalny list do ambasadora Federacji Rosyjskiej. Posłowie Palikota doznali wtedy wzmożenia moralnego z powodu kibicowskiej burdy, do jakiej doszło przed meczem Polski z Rosją. Wyrazili swoje oburzenie oraz nadzieję, że te wydarzenia „nie zaprzepaszczą niekwestionowanej przyjaźni oraz współpracy między naszymi krajami”.

Wśród rzeczy wielkich dzieją się rzeczy małe. Pochylmy się nad nimi uważając wszak, aby nie był to skłon zbyt głęboki.
Jesteśmy świadkami wzmożenia patriotyzmu i troski o Polskę. Co tam wzmożenie, to wręcz eksplozja. Największa eksplozja (kontrolowana) nastąpiła w koalicji, ale i opozycja nie pozostaje w tyle. Biłgorajczyk, na przykład, zarysował wielki i śmiały plan natychmiastowego przyjęcia Ukrainy do NATO i Polski do strefy euro. Aby żyło się dostatniej. I bezpieczniej. Zabrakło tylko propozycji gremialnego przystąpienia Polaków do Klubu Wałdajskiego.



„Przywiozłem wam pokój”.
W drugiej połowie lat `30 ub. wieku mieliśmy appeasment. Żałosny, ale szlachetnie wyglądający facet w kapelutku i z parasolem przyniósł „nam” pokój. Appeasment skończył się 1 września 1939 roku. Potem była wojna. Światowa.
W latach `70 ub. wieku mieliśmy detente. Nijaki facet z USA podpisał z sowieckim gerontem akt końcowy KBWE. Detente skończyło się agresją sowiecką w Afganistanie. Wojna w Afganistanie trwa nadal.
