Rosemann - blog

 |  Written by Rosemann  |  0

„Prawnicy spierają się co do różnych scenariuszy „Co po PiS-ie?”. Pomijają jednak zazwyczaj, pewno przez grzeczność, oczywistość, że PiS trzeba będzie zdelegalizować. Nie przez jakąś zemstę, ale jako akcja zapobiegawcza demokracji przeciw organizacji przestępczej (zdrada stanu).”*

5
5 (3)
 |  Written by Rosemann  |  0

Nie, nie mam zamiaru włączać się w chór tych, którzy teraz będą oskarżać mieszkańców Warszawy o brak przyzwoitości. Jacy oni są wiadomo nie od dziś i nie potrzeba było żadnych wyborów by to odkryć. Wyżywanie się na Warszawiakach (tych z krwi i kości i tych ze „słoika”) to pogarda dla prawa, z którego skorzystali. Lubią mieć gorzej, ich wybór.

5
5 (1)
 |  Written by Rosemann  |  0
Spore poruszenie wśród polityków i zwolenników Prawa i Sprawiedliwości, objawiające się dość powszechnym  „podawaniem dalej” w portalach społecznościowych, wywołała wypowiedź wiceszefa struktur Platformy Obywatelskiej w Gliwicach Mirosława Chruściela dotycząca afery z listami Koalicji Obywatelskiej do Rady Miasta. Polityk zrezygnował z członkostwa w PO na znak protestu przeciwko dokonanym w tajemnicy zmianom na wspomnianych listach, w wyniku czego część niedoszłych kandydatów dowiedziała się w dość mało cywilizowany sposób, że jednak nie kandyduje.
5
5 (1)
 |  Written by Rosemann  |  0
Nawet gdybym bardzo chciał pisać o czymś innym (a nie chcę bo to jednak cholernie wdzięczny temat) nasze intelektualne elity za nic nie pozwolą, bym o nich zapomniał. Dziwne to zważywszy na sposoby przypominania się ale takie te sposoby jakie elity.
Sprawy docenta Matczaka, Matki Kurki i jego latorośli, która, zapewne wbrew sobie, przebojem wdarła się do dość powszechnej świadomości, streszczał nie będę bo mówiła o niej nawet telewizja. Rozumiesz czytelniku?! Mówiła o tym telewizja!
5
5 (4)
 |  Written by Rosemann  |  2
Każdy człowiek obdarzony choćby śladową zdolnością do autorefleksji, kiedy jakieś jego przedsięwzięcie bierze w łeb, chwilę po tym jak przestanie z pasją kopać jakieś drzwi, które nawinęły mu się pod but, zada sobie fundamentalne pytanie: „Gdzie JA to spieprzyłem?”
5
5 (3)
 |  Written by Rosemann  |  2
„Uwaga. Będzie comming out. Wysłuchałem całości nagrania i uczciwość każe mi przyznać że wypowiedź Mellera była wyrwana z kontekstu. Za powielanie Twittów przepraszam. A teraz możecie hejtować.” napisał tydzień temu na Twitterze piszący także tutaj i w Salonie24 Lech Mucha. Na moją wuwagę, że nikomu z mających w tej sprawie sporo do powiedzenia drążyć jej wnikliwiej za bardzo się nie chciało dodał „Może. Ale ja tam chcę być uczciwy...”*

4.2
4.2 (5)
 |  Written by Rosemann  |  0
Krótkie komunikaty w mediach społecznościowych rządza się swoimi prawami. Jednym z nich jest „prawo” kompletnego ignorowania tego, co się mówiło i robiło wcześniej. Tu świetną ilustracją może być na przykład taki wpis na Twitterze: „Ten pisowski cyrk się za chwilę dramatycznie skończy, tak jak Twoja robota w Tym miejscu. Masz rodzinę? Serio wolisz iść na zasiłek? O honorze munduru który nosisz, nawet nie wspomnę”*.
5
5 (3)
 |  Written by Rosemann  |  0
Krótkie komunikaty w mediach społecznościowych rządza się swoimi prawami. Jednym z nich jest „prawo” kompletnego ignorowania tego, co się mówiło i robiło wcześniej. Tu świetną ilustracją może być na przykład taki wpis na Twitterze: „Ten pisowski cyrk się za chwilę dramatycznie skończy, tak jak Twoja robota w Tym miejscu. Masz rodzinę? Serio wolisz iść na zasiłek? O honorze munduru który nosisz, nawet nie wspomnę”*.
0
Brak głosów
 |  Written by Rosemann  |  0

„Polacy! Wczoraj policja pod Sejmem zabiła na śmierć naszego kolegę Dawida. Łączymy się teraz z nim, oczekującym pod szpitalem, gdzie trafił z cała masą śmiertelnych obrażeń, żeby przedstawił nam szczegóły tego tragicznego zajścia”.

5
5 (4)
 |  Written by Rosemann  |  0

Kiedy Ryszard Petru tworzył partię .Nowoczesna (jeszcze wtedy) Ryszarda Petru nikt chyba nawet w najgorszych koszmarach nie przewidywał co się z niej ostatecznie urodzi. Miała być to „nowa jakość na scenie politycznej” i przynajmniej tej obietnicy pan Petru dotrzymał. Rzecz w tym, że w sposób, którego, przy całym mym braku szacunku dla jego późniejszych dokonań, chyba jednak nie planował ani nie przewidywał.

5
5 (1)

Strony