Rosemann - blog

 |  Written by Rosemann  |  0
Zdaję sobie sprawę, że afera z nauczycielem wychowania fizycznego z Żagania, wobec którego wszczęto postępowanie dyscyplinarne w rzeczywistości ma znaczenie niewielkie i bardziej dociera z niej szum medialny niż jej istota. Myślę zresztą, że na postępowaniu wyjaśniającym się skończy. Sprawa ta jest jednak ilustracją największego problemu, z jakim boryka się obecna władza. Problemu z komunikacja społeczną.

5
5 (1)
 |  Written by Rosemann  |  0
Pomysł „autonomicznego” (przynajmniej zdaniem Dominiki Wielowiejskiej, która „się nie zgadza” z decyzją i „się nie identyfikuje” z poglądami*) dodatku do „Gazety Wyborczej” nazywającego się „Wysokie Obcasy”** by nagrodę „Superbohaterki” za rok 206 przyznać pani Natalii Przybysz wywołał spory rozgłos. Nie wiem jak po lewej stronie opinii publicznej ale po przeciwnej raczej pełen kpin albo oburzenia.

5
5 (1)
 |  Written by Rosemann  |  1
Nie tak dawno jedna z redakcji koncernu Agora S.A. opublikowała ogłoszenie o poszukiwaniu do prowadzenia serwisu dziennikarza pop-politycznego. Kiedy większość obśmiała pomysł, doszedłem do wniosku, że został on obśmiany przez nieporozumienie. Bo skoro coraz więcej w naszej polityce pop-polityków to pop-polityczni dziennikarze są nie tylko potrzebni. Zdają się wręcz przyszłością branży.
Ale zostawmy pop-dziennikarzy i zajmijmy się pop-politykami bo pełnią oni w politycznym ekosystemie rolę nadrzędną będąc dla tych pierwszych żywicielem.

0
Brak głosów
 |  Written by Rosemann  |  2
Miałem dziś już napisany spory kawałek tekstu o twórczości pani Grochal na temat rorat i pacierzy w rodzinie Dudów w ostatnim „Newsweeku” gdy znów dopadł mnie Waszczykowski.

Oczywiście on nie uparł się jakoś szczególnie na mnie ale od dość dawna mam chyba alergię na wspomnianego ministra i jak postanowi wykazać się jakąś „dyplomatyczną aktywnością” to natychmiast odczuwam nieomal fizyczny ból.

2.4
2.4 (5)
 |  Written by Rosemann  |  1
Przyznam bez specjalnego entuzjazmu, że pierwszym, który po śmierci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego przypomniał giedrojciowe „dwie trumny” rządzące Polską i przewidział rolę trzeciej, wtedy ledwie złożonej do grobu w wawelskiej krypcie był Roman Kuźniar, wówczas zaledwie wykładowca UW a potem uczestnik ekipy, która „trzeciej trumnie” dawała majestatyczny odpór do ostatniego dnia swej władzy a nawet jeszcze dłużej.

5
5 (1)
 |  Written by Rosemann  |  0
W moim poprzednim tekście, poświęconym wyborowi Tuska na drugą połowę kadencji na stanowisku szefa Rady Europejskiej zasygnalizowałem możliwość podjęcia przez niego a być może i przez jego europejskich protektorów działań, które będą starały się zneutralizować wrażenie, że ta reelekcja była realizacją niemieckiej dominacji w Unii a Tusk jest tylko „popychlem” Angeli Merkel. Przekaz, który mógłby mocno zaszkodzić przyszłym planom Tuska i jego najbliższego otoczenia już po definitywnym zakończeniu kariery „prezydenta Europy”.
5
5 (2)
 |  Written by Rosemann  |  0

Nie pamiętam kto pierwszy, być może niezapomniany Kazimierz Górski, stwierdził, że gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Wiem natomiast dzięki komu właśnie mi się to przypomniało.

Przypomniało mi się to kiedy uświadomiłem sobie jak bardzo nie jest przypadkiem to, że obecnie (oczywiście z aktualną przerwą na Waszczykowskiego*) najczęściej i najchętniej atakowanym ministrem rządu Beaty Szydło jest Jan Szyszko. Minister Środowiska.

5
5 (1)
 |  Written by Rosemann  |  1
Po takiej porażce, jakiej doznała wczoraj polska dyplomacja czas na oceny, wnioski i możliwe scenariusze. Bo, że to była porażka chyba nikt nie ma wątpliwości. Także Jarosław Kaczyński, który nie krył wczoraj zaskoczenia choćby zachowaniem Viktora Orbana.
5
5 (1)
 |  Written by Rosemann  |  5
Co w oczywisty sposób wynika z tytułu, tekst powstał na kanwie głośnej wypowiedzi pani Ewy Siedleckiej, niegdyś podpory „Gazety Wyborczej” a po wywołanej wrogą polityką PiS wobec przychodów spółki „Agora”, publicystki „Polityki”, najzacniejszego zdaniem niektórych tygodnika w Polsce. Być może traumatyczne przeżycie związane z lokautem na Czerskiej się na kondycji pani Siedleckiej i miało swój udział w jej popisie.

4
4 (4)
 |  Written by Rosemann  |  0
Spośród rzeczy i spraw związanych z polityką najbardziej nie pojmuję dwóch. Po pierwsze przywiązania „młodej lewicy”, potocznie zwanej „lewakami” do tradycji bolszewików, legendy Che Guevary i osiągnięć „budowniczych Polski Ludowej”. Rozumiem, że budowali oni pociągi, spychacze i statki1 ale niestety robili to na fundamentach z kości swoich politycznych przeciwników. Nawiązywanie do tego jest nie tyle niewłaściwe co straszne.

5
5 (1)

Strony