Rosemann - blog

 |  Written by Rosemann  |  0
Chyba już kiedyś, pewnie nawet nie jeden raz, mówiłem, że dla mnie największym plusem przejęcia władzy przez PiS jest coś, co pewnie dla większości jest tylko dodatkiem do „Dobrej zmiany” a dla mnie czymś zasługującym na miano socjologicznej rewolucji. Chodzi mi o ukazanie prawdziwego oblicza i rzeczywistej wartości zbiorowości, którą zwykło się określać albo i uważać za elitę społeczeństwa. Tego, co w karykaturalnej formie znakomicie ilustruje cytat z jednej przedstawicielki owej „elity”. Ten, że Kaczyński zmusza ją do myślenia.
5
5 (2)
 |  Written by Rosemann  |  0
Szanowny Panie Przewodniczący.

Już na wstępie, by uniknąć jakichś nieporozumień, zaznaczę, że konwencji kierowanej przez Pana partii nie śledziłem. W oparciu bowiem o wcześniejsze doświadczenia oparte na 8 latach dwóch waszych kadencji wyszedłem z założenia, że prochu to Wy raczej nie wymyślicie. Uznałem, że fajniej i produktywniej będzie posiedzieć sobie bez ruchu, patrząc w sufit i posłuchać na ten przykład jazzu. Jak słuchał Pan kiedyś jazzu to zgodzi się Pan, że to fajne jest.

5
5 (3)
 |  Written by Rosemann  |  1
Do poparcia żądań rezydentów przekonały mnie dramatyzm i niezwykle kusząca logika ich argumentów. A w zasadzie jednego argumentu.  „Nie ma na co czekać bo bez tych (czyli przeznaczonych głownie na podwyżki dla nich – uwaga moja) pieniędzy Polacy umierają i będą umierać!” – apelują uderzając w najbardziej dramatyczny ton nie do końca opierzeni medycy. I ja od razu kombinuję, że trzeba im dać! Bo co to jest ten tysiąc podwyżki na łeb? Co to jest dwa, trzy albo i pięć tysięcy podwyżki dla rezydenta skoro w zamian Polacy przestaną umierać?
5
5 (2)
 |  Written by Rosemann  |  3
Mocno zastanawiałem się, czy publikować. Przekonał mnie wiceszef MON Michał Dworczyk wykonując takie dialektyczne piruety by dowieść, że nominacja generała po kursie w ZSRR to koronny dowód na to, że w naszej armii nie ma miejsca na pozostałości związków z sowietami, że mi się aż na rzyga zebrało.

0
Brak głosów
 |  Written by Rosemann  |  3
Pan Łukasz Rzepecki jeszcze się na dobre w polityce nie zadomowił a wygląda na to, że właśnie na dobre z niej wylatuje. Tu i owdzie się jeszcze pokaże ale jeśli ma nadzieję, że ktoś się o niego upomni, to większy z niego naiwniak niż sadzą ci, co sadza, że wielki z niego naiwniak. Nikt ani nie potrzebuje ani nie stanie w obronie kogoś, kto zachowuje się tak, jakby wiedze o świecie polityki czerpał wyłącznie z uroczej ramoty sprzed Wielkiej Wojny „Pan West jedzie do Waszyngtonu”.

5
5 (1)
 |  Written by Rosemann  |  8
Nie będzie o polityce bo o polityce pisać mi się nie chce. Rewolucja właśnie zaczęła pożerać własne dzieci, zbyt naiwne jeszcze by wiedzieć, że wierność programowi partii nie jest rodzajem wierności najbardziej przez partię cenionym a w tak zwanym dyskursie rej zaczynają wodzić jakobini. I nawet nie o to idzie, że nie chce mi się z nimi gadać bo gadać próbowałem. Tyle, że z jakobinami gadać się po prostu nie da. Oni nie miewają wątpliwości a dla mnie jest to ostatnia rzecz, której chciałbym się kiedykolwiek wyzbyć.

2.272725
2.3 (11)
 |  Written by Rosemann  |  0
Wystąpienie pana Grzegorza Schetyny na pierwszym po wakacjach posiedzeniu Sejmu zostało przez niektórych skomentowane jako mocne. W jakimś sensie to oczywiście prawda bo można było odnieść wrażenie, że z trybuny do przeciwników zwraca się „mocny człowiek” formatu jakiegoś „ojca chrzestnego” powiatowej mafii. Pogróżki pod adresem ministra Mariusza Błaszczaka były ciekawe nie tylko jako opis stanu nerwów polityka aspirującego ciągle do roli przywódcy opozycji.
5
5 (1)
 |  Written by Rosemann  |  0
„Wykrył pies bimbrownię na czas,
Wycinanki robi wujek,
Jak smarować margaryną,
Telewizja transmituje.”
(Jacek Kleyf, „Telewizja)
 
Spodziewam się, że dziś głównym tematem tekstów i dyskusji i analiz będzie rozmowa Prezydenta z Prezesem PiS, przy której nikt poza wspomnianymi nie był. Ja sobie odpuszczę ten temat do czasu gdy pojawią się jej jakieś rozpoznawalne skutki.

5
5 (2)
 |  Written by Rosemann  |  2
W czasach mocno schyłkowej, próbującej ratować swą władze za pomocą „zbrojnego ramienia” komuny dość popularne było hasło „Pomóż milicji, pobij się sam”.
Ja, broń Panie Boże, nie twierdzę, że miedzy obecną władzą i komuną istnieje jakakolwiek paralela. Nie sugeruję tym bardziej, że władza ma albo szykuje swoje „zbrojne ramię” w rozumieniu powyższego zdania. Jednak ów dość wisielczy żart przypomniał mi się na skutek obserwacji osobliwych relacji między rządem, a przynajmniej jego częścią, i Prezydentem, a przynajmniej jego otoczeniem.
4.333335
4.3 (3)
 |  Written by Rosemann  |  1
Potrafisz sobie Polaku wyobrazić Polskę bez PiS-u, bez Platformy, bez Nowoczesnej albo nawet PSL-u? Polskę bez Kaczyńskiego, Tuska, Schetyny, Petru i tych wszystkich, którzy kręcą się wokół nich? Jeśli nie umiesz zacznij sobie wyobrażać wielką dziurę w ziemi w miejscu, w którym dzisiaj jeszcze jest Polska.

Rzeczywistość polityczna, w której od dość dawna my i Polska musimy funkcjonować nie daje zbyt wielkich nadziei na jakąkolwiek znośną, nie tylko polityczną przyszłość. Słowem No Future.

5
5 (4)

Strony