Mordy w kubeł!!!

 |  Written by  |  21

Są granice... idiotyzmu.

 

Niestety, dr Berczyński, przewodniczący „Podkomisji Smoleńskiej” przekroczył je ostatnio aż dwa razy.

 

Po raz pierwszy wypowiadając się o swojej roli w przetargu na Caracale.

 

Jeśli odegrał taką rolę, jaką sobie przypisuje, to powinien cieszyć się z zasługi dla RP … w duchu i trzymać buzię na kłódkę. Ale nie, wolał się pochwalić niejakiej Małgorzacie Rigamonti! Nie wiedział z kim rozmawia? Nie wiedział o czym rozmawia?

 

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/dr-waclaw-berczynski-dla-dgp-to-ja-wykonc...

 

Po raz drugi, tłumacząc się ze swojej nieobecności w Smoleńsku. Komu i po co?! Czy pan Miller i pan Lasek byli w Smoleńsku?

 

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/waclaw-berczynski-nikt-mnie-nie-z...

 

PIS może przegrać w każdej chwili. A jeśli, będzie to zawdzięczał – w głównej mierze – swoim złotoustym.

 

Panie i Panowie, robić swoje i morda w kubeł!



ilustracja z:http://5.s.dziennik.pl/pliki/10058000/10058336-przewodniczacy-powolanej-...
Hun

5
5 (6)

21 Comments

Obrazek użytkownika alchymista

alchymista
przypisywałbym ewentualny "sukces" wyborczy PiS. Martwi mnie ośrodek prezydencki i wściekają bracia Karnowscy, którzy podgrzewają atmosfere konfliktu. A pomyślec, że Jacka Karnowskiego bardzo polubiłem w czasach, gdy byliśmy w Parlamencie Studentów UW...
Naturalnie w swoich opiniach jestem stronniczy, mam zaufanie do Antoniego Macierewicza, bo wiem na co Go stać i znam też Jego wady. Natomiast jeśli Duda dał się wrolować w ten nonsensowny konflikt przez Magierowskiego lub też sam dał Magierowskiemu zielone światło, to niestety chyba rzeczywiście skończy się na jednej kadencji. Oby nie skończył jak Wałęsa.
Pozostaje mieć nadzieję, że Pan Prezydent raczy zastopować ten festiwal absurdu, grozy i sennego koszmaru, który spada na Bartłomieja Misiewicza. Kafka się kłania.
Obrazek użytkownika alchymista

alchymista
Alez ja nie znam całej prawdy. nawet nie bardzo mnie interesuje cała prawda. Naturalnie wątek Misiewicza to jakaś wojna zastępcza, ale to chyba oczywiste, nie muszę o tym pisać.
Obrazek użytkownika tł

Oj Alchymisto, chyba uparłeś się nie rozumieć ;-) Pars to dr Berczyński i jego niefortunne wypowiedzi...
Obrazek użytkownika alchymista

alchymista
Dr Berczyński jest zasłużonym dla sprawy polskiej inżynierem. Nie jest natomiast politechnologiem. Nie można mu też nakazać mówienia tego, czy tamtego, bo on nie jest przygotowany do takiej sytuacji. Na pewno wie co to jest tajemnica służbowa, ale uczonemu tej miary nie mozna zamykać ust we wszystkich sprawach.

Moim zdaniem, tł, pomijamy sedno problemu. Sednem problemu jest ośrodek prezydencki. Urząd ten jest skonstruowany tak, że nie ma żadnych kompetencji pozytywnych, jego rolą jest wyłącznie torpedowanie reform i petryfikowanie struktur administracji. W rezultacie wokół ośrodka prezydenckiego za czasów Kwaśniewskiego zaczeły się skupiać wszystkie patologie III RP. Obawiam się, czy w tym kierunku nie dryfuje obecny ośrodek prezydencki. Sam Duda może być niestety animatorem tego procesu, choć nie do końca świadomym całości efektów. Martwi mnie to tym bardziej, że otacza go co najmniej kilku fajnych ludzi jak Szczerski, Zybertowicz, i chyba też Polko...
Obrazek użytkownika tł

Nie wiem, co miałby oznaczać ten zgrzytający w uszach neologizm "politechnolog". Oczywiście, dr Berczyńskiemu - i wielu innym - nikt nie może nakazać, co mają mówić. Ale należałoby liczyć  na to, że posiadają umiejętność myślenia i zdolność do autorefleksji. A skoro ich nie wykazuję, wzywam do trzymania mord w kubłach, co jest szczególnie aktualne w lany poniedziałek!

Z uporem godnym lepszej sprawy forsujesz zwekslowanie dyskusji na "ośrodek prezydencki". A mordę w kuble - nie mylić z kublikiem - powinno nauczyć się trzymać wielu przedstawicieli różnych ośrodków.

A  sednem problemu jest chora z założenia konstytucja.  
Obrazek użytkownika alchymista

alchymista
Политтехнолог (сокращение от политический технолог). Słusznie Ci zgrzyta, ale to nie neologizm a słowo rosyjskie, które używane w formie ironicznej oznacza eksperta od "zarządzania politycznego". Wszystko to trzeba oczywiście rozumieć z właściwym tylko Rosjanom poczuciem humoru.
Dr Berczyński pochodzi jednak z innego kręgu kulturowego i ma do czynienia z zupełnie inną "technologią" rządzenia.
Nie weksluję dyskusji, tylko węszę smrodek w ośrodku prezydenckim. Jeżeli robi się zaoczny proces na niewinnym Misiewiczu, massmedia wydają wyrok, a politycy ten wyrok wykonują - to chyba jest coś nie tak, nie sądzisz?
Można oczywiście zamknąć usta i mieć nadzieję, że wszystko wróci do błogiej harmonii. Wolałbym jednak, byśmy wiedzieli co się właściwie dzieje, bo najgorzej jest żyć złudzeniami.
Obrazek użytkownika krisp

krisp
Dr Berczyński podał się do dymisji. I dobrze. Mając tak duże brzemię odpowiedzialności za wyjaśnienie kluczowej dla istnienia Polski sprawy śmierci Pana Prezydenta Kaczyńskiego i pozostałych naszych Rodaków, nie powinien chlapać ozorem jak nie przymierzając ja, kiedy mam na to ochotę. Nawet jeśli miał jakąkolwiek rolę w uwaleniu Caracali mógł stwierdzić to, co i tak powszechnie wiadomo, że zwrócił uwagę na awaryjne wirniki, może coś tam innego i wygórowaną cenę nienajlepszego produktu, co należało wziąc pod uwagę w negocjacjach z żabojadami. I tyle.

​KaNo jest bardziej wyważony i myślę, że spokojnie poprowadzi dalej prace komisji.

Pozdrawiam

krisp
Obrazek użytkownika alchymista

alchymista
Trafiony zatopiony. Już drugi z otoczenia Macierewicza został odstrzelony.
Gowin wypowiada się zawsze w sposób wyważony. Ale dziwne, że jednak wolę Macierewicza.
Obrazek użytkownika tł

Zgodzimy się chyba, że pierwszym  i podstawowym obowiązkiem "ludzi z otoczenia" (kogokolwiek) jest: Nie sprawiać szefowi kłopotu ;-)!
Obrazek użytkownika alchymista

alchymista
No i tak i nie. Sam Szef - jak Go nazwałeś - jest dość "kłopotliwy" dla otoczenia, w sensie pozytywnym, więc trudno oczekiwać od współpracowników, żeby byli całkiem standardowi. To raz.
A dwa, to nie wątpię, że Misiewicz został pełnomocnikiem zarządu PGZ za wolą, zgodą i błogosławieństwem Szefa. Co do wypowiedzi Berczyńskiego, to jest ona w sumie niewiele znacząca.

Ludzie Szefa ex definitione sprawiają kłopoty i takie jest ich zadanie. A massmedia uchwycą się czegokolwiek, żeby tylko odstrzelić kolejnego ptaszka.
Obrazek użytkownika tł

Excuse-moi, ale przynudzasz ;-)! Odnoszę wrażenie, że nolens volens popadłeś w manierę retoryczną pewnego sympatycznego Blogera i Komentatora, który często i paternalistycznie przynudzał u Ciebie :-)!

Więcej notek tego samego Autora:

=>>