Prosty sposób na załatwienie reparacji od Berlina

 |  Written by zuberegg  |  15

Domaganie się przez nasz kraj reparacji wojennych od Berlina jest czymś całkowicie naturalnym. Przez agresję Niemiec i wywołaną przez nich IIWŚ Polska straciła część swego terytorium, wiele ofiar, zabytków oraz została na pół wieku odcięta od  cywilizacji zachodniej, została zmuszona do życia w ustroju totalitarnym. Każdy rok takiego życia powodował kolejne straty które musimy odrabiać do dziś. Nie widzę niż złego w tym że Berlin skróci nam ten czas o kilka lat wypłaconymi reparacjami.

Oczywiście będzie tu opór Berlina, jest on zrozumiały. Nikt nie che płacić, opór jest też strategią handlową. Jest prosty sposób by załatwić tę sprawę, a przy okazji inną, uciążliwą dla nas..

Część środowisk żydowskich domaga się od Polski zwrotu pieniędzy za majątek utracony w Polsce podczas IIWŚ. Nasze stanowisko winno więc być takie- oczywiście zapłacimy wam, zaraz po tym jak otrzymamy zapłatę od Niemców. Pomóżcie nam załatwić u nich tę sprawę.

Liczę że dzisiejsze spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z przedstawicielami środowisk żydowskich dotyczyło tej sprawy i takiego sposobu jej załatwienia:).  


ilustracja z:http://1.bp.blogspot.com/-X_4kjfM0kC8/VBdGhBsswkI/AAAAAAAAB-Y/rOZGIYmE9M...
Hun

5
5 (4)

15 Comments

Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
W ten sposób UZNAMY ROSZCZENIA ŚRODOWISK ŻYDOWSKICH.

Bardzo watpię, czy uda się otrzymać coś od Niemców jako reperacje wojenne.
A wtedy trzeba będzie się pogodzić z "talmudyczną" logiką żądań - bo przecież " uznaliście nasze oczekiwania, tylko Wam z Niemcami nie wyszło !! "

Wolne żarty z tą "pomocą" w naciskaniu Niemców; Żydzi już swoje od RFN otrzymali, łącznie z okrętami podwodnymi, które - jak zapowiedzieli "ostatnią salwę" - mogą zdmuchnąć nieposiadanymi nukami  kilka miast w Europie jeśli np. Iran zechce zrobić jezioro z piasku w Izraelu.
Przecież razem  wciskają   nam antysemityzm.

Czy obcmokiwany Szewach Weiss mówi to samo nam, Polakom, co na forach międzynarodowych?
Inna rzecz, że politycy i poslowie WSZYSTKICH naszych partii gadają sobie z Knesetem i z innymi i nie tylko, tu i ówdzie  i - zero konkretnego komunikatu dla gawiedzi. Od lat już tak jest.

Żeby Niemcy zechcieli w ogóle rozmawiać nt. odszkodowań, potrzebowalibyśmy bardzo silnych sojuszników. Nie widzę na razie takich - chyba, że Trump zechce docisnąć Angelę.
Macron? hehehe. Bryty ? hehe.

Sami? Z naszym rozumem?

Przykład:
Niemcy rozwiązali problem pracowników przymusowych wypłacając odszkodowania osobom fizycznym, ustalając listy takich osób z Polską ( bodaj Parys z beretką na łbie tam się udzielał i jakieś premie sobie też).

Po akcji oryginały dokumentów świadczących o pracy przymusowej wydaliśmy Niemcom.
Widocznie taki był deal - w sumie  zakup papierów kompromitujących III Rzeszę.
Trzeba tak było?
Biologia załatwi przymusowców, za generację nikt nie będzie pamiętał o sprawie.

Jasne, że trzeba nagłaśniać  nasze  straty spowodowane przez Niemców w IIwś.

Ale bez łączenia z nią sprawy żądań żydowskich.

Pozdrawiam

 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika zuberegg

zuberegg
Żeby Niemcy zechcieli w ogóle rozmawiać nt. odszkodowań, potrzebowalibyśmy bardzo silnych sojuszników. 

Właśnie podałem naszego najsilniejszego w takich sprawach sojusznika. Prosze sprawdzić na ile opiewają ich roszczenia wobec nas, a ile wiszą nam Niemcy..Można to uznać za koszty procesowe:)
Pozdrawiam 
Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
A ile ma jeszcze ten najsilniejszy Sojusznik do wyciągnięcia od Niemiec?

Bo w to, że nas wesprze nie mając bezpośredniego interesu, a tylko pośredni ( jak Niemcy dadzą Polsce, to my dostaniemy "swoje")  - można sobie marzyć.
Zaryzykują coś ( stosunki z Niemcami ) dla Polski ??
Ja nie marzę i nie wierzę, że tak się stanie.

Natomiast takie stawianie sprawy uwiarygadnia żądania żydowskie NIEZALEŻNIE OD STANOWISKA NIEMIEC.
I o tym starałem się ( chyba trochę bezładnie ) powyżej  napisać.

Pozdrawiam pozostając przy swoim zdaniu i ocenie sytuacji.
 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika zuberegg

zuberegg
Natomiast takie stawianie sprawy uwiarygadnia żądania żydowskie NIEZALEŻNIE OD STANOWISKA NIEMIEC.
Owszem, ale te żądania i tak są wobec nas wysuwane. A tak możemy je zrzucić na Berlin. Choć tu oczywiście wszytko zależy od sprawnej dyplomacji.
Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
ale nie przyjmowane przez stronę polską.

Umieszczenie ich w jakiejkolwiek poważnej konstelacji spraw międzynarodowych
sprawi, jakby Polska je zaakceptowała - UWIARYGODNI JE.

Przypuszczam, że i tak zostaniemy wydymani wsprawie 65 mld.
Zbyt duża cisza po gadkach różnych tajemnych politykow wszystkich opcji
z Pańskim potężnym Sojusznikiem świadczy, że szykują gawiedzi niespodzianeczkę.

Ale swoje zdanie podtrzymuję.
Tyle se mogę.

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika zuberegg

zuberegg
 nie przyjmowane przez stronę polską.
Ale też nie są odrzucane.....
z Pańskim potężnym Sojusznikiem
Uściślę że chodzi tylko o siłę w wyciąganiu kasy....i to tylko w tym konkretnym przypadku.
Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
są ignorowane.
Podjęcie rozmowy na ten temat JUŻ  sprawę uwiarygadnia.
Na razie - olewamy.
Zobaczymy, jak długo.
Pewnie tak długo, jak Duda bronił Kancelarii przed Bulem.

Domyślam się, że - podobnie jak ja - lekko podziwia Pan zdolność wyszarpywania kasy przez
Żydów. Potrafią to robić, podobnie jak hucpy.

Pocisnąć szwajcarskie banki się udało.
Ale nas się nie uda?

BTW; Jedwabne wraca. Niezly gul chyba z tego będzie. Tylko w czyim gardle?

Pozdrawiam

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Katarzyna

Katarzyna
Nie warto i nie wolno  iść tą drogą, bardzo śliska.   Rzecz w tym, że roszczenia żydowskie to roszczenia organizacji żydowskich, a nie konkretnych Żydów. Nie da się to w prosty sposób przełożyć na reparacje. A poza tym roszczenia żydowskie zostały przejęte przez USA w ramach umowy indeminizacyjnej.
Roszczenia Żydów z USA i Izraela do Polski to hucpa http://www.fronda.pl/a/roszczenia-zydow-z-usa-i-izraela-do-polski-to-huc...

Pomysł więc z piekła rodem, by uwiarygodnić bezprawne żądania wobec Polski. Wprawdzie kuszący i lepszy niż prywatyzacja lasów, ale bardzo szkodliwy.
Pomysł wynajęcia kacelarii żydowskich do dochodzenia reparacji jest natomiast jak najbardziej trafny.
 
Obrazek użytkownika polfic

polfic
Witam,

Istnieje obiegowa opinia, że drukowanie pieniędzy jest złe, że to złodziejstwo,  że inflacja,  że gospodarka pójdzie w ruinę. Przyznam, że ja też tak myślałem,  intuicyjnie się czuje , że tak właśnie jest. Że idea powiązania pieniędzy że złotem jest ideałem.

Pierwsze dwie notki pokazały,  że to co czujemy intuicyjnie nie musi być prawdziwe.

Dzisiaj kolejny przykład.

Wyobraźmy sobie dwie bliźniacze planety A i B. Z tymi samymi ludźmi, zasobami itd. Jest tylko jedna różnica.

Bank centralny planety A ma 1000 ton złota i drukuje pieniędże zgodnie z parytetem, wymieniane na złoto,  zgodne z wymaganiami ekonomistów.

Bank centralny planety B nie ma żadnego złota, ale drukuje dokładnie tyle samo banknotów, o takich samych nominalach co na planecie A.

I pojawia się pytanie, czy jest jakiś powód dla którego gospodarki tych planet będą się rozwijać inaczej? Czy będą różna inflacje? Na A będzie świetnie a na B będzie szalala hiperinflacja?

No i co teraz?

Pozdrawiam ☺
https://www.salon24.pl/u/polfic/717414,drukowanie-pieniedzy-3
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
że powinniśmy "dodrukowanymi" walorami "rekompensować" jeszcze cokolwiek komukolwiek smiley!
Może natomiast trzebaby "eksponować" nasze relacje do mocarstw "ościennych" (choć nie tylko ościennych!), dzięki którym to straciliśmy nasze rzeczywiste bankowe rezerwy. I wtedy np. te "pouczenia" Mac(a)rona o tym, że "oni" mają pieniądze a my "tylko" zasady wybrzmiewałyby całkiem inaczej. No i należy chyba wciąż przypominać, z  jakimi państwami zawarliśmy umowy indemnizacyjne!
Na marginesie zaś roszczeń żydowskich - oglądałam niegdyś, w Danii, film zrobiony przez żydowskich spadkobierców jakiejś fabryki wyrobów gumowych w Łodzi. Byli posiadaczami m.in. domu, który po wojnie został przejęty przez MON, a także wielu bardzo ruchomości, w tym pięknego zestawu malarstwa, porcelany i artystycznych mebli. Po wojnie spadkobiercy próbowali dostać się do domu, co oczywiście nie zostało im umożliwione, zrobili wówczas podkop, ale podkop został odkryty i wstrzymany, tak iż do domu nie weszli. Na filmie eksponowano natomiast przedwojenne (ze zdjęć) wyposażenie i wygląd domu. I oczywiście - podawano wycenę poniesionych strat, w nieruchomościach i ruchomościach, przy czym ci emigranci w Ameryce (gdzie przedostali się podczas wojny!) - także "rozkręcili" prywatny interes.
A ja mam nieładne podejrzenia, że "ceną" ich wojennej emigracji były właśnie owe cenne nieruchomości, które "odziedziczył" jakiś "litościwy", czy "uczciwy" niemiecki, wysokiej rangi "decydent" (Żydzi nie trafili do getta, tylko wyemigrowali - do Ameryki).
Te obecne żydowskie roszczenia wobec Polski są natomiast "spadkiem" ich prawa plemiennego, które stanowi, że własność żydowska pozostaje własnością narodu "na zawsze". W ten sposob Żydzi nie liczą się z zasadami prawa (przede wszystkim rzymskiego) które, z różnymi modyfikacjami, obowiązuje w większości cywilizowanych krajów Świata. 
I może należałoby zacząć kwestionować przede wszystkim prawo, na jakie powołują się Żydzi ze swoimi materialnymi roszczeniami wobec Polski. Tutaj "ciekawostka" - czemuż oni nie zgłaszają takich roszczeń wobec Rosji, która zagarnęła, bez żadnych rekompensat, wielką część terytorium Polski; teraz zresztą byłyby to roszczenia wobec Ukrainy, Litwy, Łotwy, Białorusi. Jaka jest ta żydowska "uczciwość" czy "sprawiedliwość"?
Pozdrawiam.
Obrazek użytkownika polfic

polfic
Niezmiennie, jak w przypadku stosunków z Ukrainą, uważam, że najpierw trzeba się stać samemu silnym. I na tym się skupić, a nie rozstrząsać rację bądź nie-rację innych.
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
ale - póki się nie jest - nie można "siedzieć cicho". Bezpieczniej jest "krzyczeć"!
Bo, na zakończenie wspomnianego przeze mnie filmu - wystąpiła Żydówka (phorma typica) - amerykańska adwokat, która stwierdziła, że "odszkodowanie się należy"! Ani słowa o Niemcach, a o wojnie - półgębkiem - bo "należy się od Polski". Już nie o racje "idzie", ale o zasady - pryncypia.
Czyli - była wojna - winien jest agresor, rachunek odszkodowań - dotyczy agresora (agresorów). Skoro nie domagamy się rekompensat (bo nie domagamy się), to powinniśmy bezustannie podnosić problem ciążącego na agresorach, niespłaconego długu. Poszkodowany przez wojnę - nie może być zmuszany do kompensowania długów agresora. Co do dawnych republik sowieckich - ano stały po stronie sowietów, zwłaszcza gdy pierwszymi wojennymi "akcjami" w owych republikach była walka z Polską i Polakami (historia się "kłania"). Tyle tylko, że nie możemy pójść na wojnę z "całym Światem", pozostaje więc "walka o zasady" - napadnięty i pokonany nie może, po końcowym upadku napastnika, być zmuszany do partycypacji w zobowiązaniach wojennych napadającego. I nie możemy uznawać szkód wyrządzonych komukolwiek przez naszego nieprzyjaciela za "źródło" naszych korzyści. W ostatecznym rozliczeniu - wskutek wojny ponieśliśmy wyłącznie olbrzymie straty, natomiast zyski były zarówno po stronie Niemiec, jak też Sowietów, w tym również tych małych (obecnie) państw sąsiednich.
Pozdrawiam.
Obrazek użytkownika polfic

polfic
Dodam jeszcze: Póki co: to u nas jeszcze niedawno chowano z honorami generała; a już jawnie antypolskie partie zasiadają sobie w Sejmie, śmiało nas pouczają, że o innych sprawach nie wspomnę ....
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
że przekonuje mnie, nakreślony przez Maxa, scenariusz "naprawy Rzeczypospolitej". Bez pełnej reformy sądownictwa, bez reformy administracji i samorządów, bez "naprawy" mediów - nie ruszymy z miejsca. Jak, w ciągu dwu lat, "wyczyścić" tę "stajnię Augiasza" po 70-ciu latach władania komuny? Chyba tylko cudem.

Więcej notek tego samego Autora:

=>>