Z historii PRL: Zneutralizować "Francuza" (Daniela Alain Korony)

 |  Written by sprzeciw21  |  1

Daniel Alain Korona (obecny prezes spółki Elewarr) w latach 80-tych był studentem SGPIS i działaczem opozycji antykomunistycznej. Założył Głos Wolnego SGPiSU (od 1986 r. Niezależne Zrzeszenie Studentów SGPIS). W 1984 r. zakłada jawny, początkowo legalny Klub Francuski SGPiS przy pomocy którego dokonuje masowych wysyłek prasy podziemnej do paryskiego biura Solidarności. Aresztowany w 1986 r. i skazany przez Kolegium ds. Wykroczeń. Na tym tle SB zakłada sprawę operacyjnego sprawdzenia o kryptonimie "Francuz".

 

Meldunek o założeniu Sprawy Operacyjnego Sprawdzenia o kryptonimie Francuz dotyczący Daniela Korony został podpisany przez por. K.Strzałkowskiego i ppłk dr R.Dreżewskiego 25 marca 1987 r. Przesłanką założenia sprawy był fakt kolportażu wydawnictw bezdebitowych, a celem było wyjaśnienie czy figurant jest rzeczywiście zaangażowany w prowadzenie nielegalnej działalności politycznej. Co prawda w kwestionariuszu SB oceniła go jako nieciekawego o poglądach anarchistycznych, jednakże oficerowie musieli chyba szybko zmienić zdanie skoro 10 lipca 1987 r. powstaje Plan przedsięwzięć operacyjnych ws. SOS o kryptonimie Francuz. Plan w kierunkach działań operacyjnych przewidywał rozpoznanie postawy figuranta na terenie uczelni i jego ewentualnej negatywnej działalności w środowisku studenckim, ustalenie czy figurant istotnie utrzymuje kontakty z przedstawicielami opozycji politycznej, uzyskanie materiałów świadczących o prowadzeniu nielegalnej działalności, które mogą być wykorzystane do neutralizacji działań figuranta lub osłabienia jego pozycji w środowisku akademickim. Nieciekawy, to po co takie kierunki działalności?

Jakie planowano czynności operacyjne? Otóż ustalenie poprzez osobowe źródła informacji na terenie SGPIS aktualnej postawy i kontaktów figuranta na terenie uczelni (wykona por. Strzałkowski na bieżąco), ustalenie czy figurant nie … (niewyraźne) w materiałach operacyjnych … (niewyraźne) selekcji tut Wydziału … jednostkach operacyjnych SUSW-MSW (wykona por. Strzałkowski na bieżąco), zabezpieczenia figuranta poprzez osobowe źródła informacji (wykona por. Strzałkowski na bieżąco), dokonanie ustaleń dot. kontaktów figuranta i sprawdzenie ich w wydziale „C” SUSW, spośród kontaktów figuranta wytypować kandydatów do pozyskania w powyższej sprawie (wykona por. Strzałkowski). Po zebraniu materiałów przeprowadzić z wymienionym rozmowę operacyjną zmierzającą do nawiązania ściślejszego dialogu operacyjnego (wykona por. Strzałkowski). Doprowadzić do uniemożliwienia figurantowi oddziaływania na środowisko akademickie SGPIS. W przypadku zaistnienia nowej sytuacji operacyjnej plan będzie uzupełniany i weryfikowany.

Plan podpisał st. Inspektor wydziału III K. Strzałkowski

W okresie lutym – maj 1988 r, dochodzi do „rozmów” funkcjonariuszy SB z figurantem, najpierw przybywali do domu, później do miejsca pracy czyli Intraco. W notatkach z tego okresu funkcjonariusz SB Strzałkowski opisuje rzekome informacje udzielone przez figuranta.  Ale w takiej sytuacji dlaczego prowadzono dalsze działania operacyjne przeciwko figurantowi, o czym świadczą kolejne notatki? Ponadto już w notatce służbowej z dn. 20.02.1988 r. funkcjonariusz SB zauważa, że figurant zaraz po zakończeniu rozmowy operacyjnej nawiązał kontakt z innym figurantem prowadzonym przez V wydział (Cezarego), co by sugerowała iż treść rozmów/przesłuchań jest przekazywana do innych działaczy opozycji.

O tym, że figurant był na celowniku świadczą inne notatki. W notatce służbowej z 7 kwietnia 1988 r. por Strzałkowski proponuje zlecić wydz. „B” wyrywkową kontrolę figuranta. Z informacji zaś Naczelnika Wydziału „W” mjr mgr R. Jedynasiaka SUSW z dn. 29 kwietnia 1988 r. do Naczelnika Wydziału III SUSW informującego że nie może przyjąć do realizacji wniosku o pracę „W” dot. Klubu Francuskiego SGPIS ponieważ zgodnie z zarządzeniem MSW należy uzyskać zgodę Ministra Spraw Wewnętrznych. Dla przypomnienia do zakresu pionu „W” należało selektywne cenzurowanie, zatrzymywanie i konfiskowanie (w części lub w całości) krajowych i zagranicznych przesyłek pocztowych i korespondencji telekomunikacyjnej oraz kontrola i przerywanie rozmów telefonicznych, połączeń teleksowych i telegraficznych w przypadkach, gdy uznano, że ich treść zagraża bezpieczeństwu i obronności państwa. Czy o takie działania wnoszono by, gdyby chodziło o współpracownika? Dodajmy, co wynika z notatki służbowej z dn. 10.06.87 że biuro „W” informowało wcześniej III Wydział o utrzymywaniu przez Klub Francuski SGPIS kontaktów z Komitetem Solidarności i organizacjami za granicę.

W notatce z 28.07.1989 r. „Analiza sprawy operacyjnego sprawdzenia kryptonim Francuz nr. Ewid 48209” por. Strzałkowski stwierdza że nasze działania doprowadziły do nawiązania kontaktu operacyjnego z figurantem, których celem było uzyskanie maksymalnej ilości dotyczących funkcjonowania NZSu oraz zneutralizowania działalności D.Korony w środowisku. Według Strzałkowskiego powyższa koncepcja dała pozytywne rezultaty, a Korona został zdyskredytowany w środowisku NZSu. Także w meldunku o zakończeniu sprawy 28.08.1989 r. zawarto te same informacje, a sprawę zakończono w związku z faktem, iż figurant utracił kontakt ze środowiskiem akademickim. Co prawda funkcjonariusz SB przypisał dyskredytację brakiem uczestnictwa na wiecu w maju 1988 r., ale uwzględniając zapisy z planu przedsięwzieć operacyjnych, można podejrzewać że zakres działań zmierzających do dyskredytacji był szeroki.

W aktach sprawy znaleźć można wyciąg z informacji TW Marek z 6.04.1987 r. (ale można podejrzewać, że błąd w roku), bo w treści mowa o 1 kwietnia 1988 r. dot. rozmów TW w środowisku studenckim dot. m.in. podwyżek cen. Odnośnie D.Korony stwierdził, iż jest jeszcze głupszy niż był, nie potrafi opracować realnego programu działania dla Klubu Francuskiego, Klub ma co roku obcinany funduszy i chyli się ku upadkowi (dodajmy iż Klub od 1987 r. nie otrzymywał funduszów od uczelni, a nawet był formalnie zdelegalizowany). Jak widać szerzono stosowne poglądy w celu zmarginalizowania.

Także ciekawa jest notatka uzupełniająca z dn. 1.03.1988 dot. rzekomej rozmowy z figurantem, w którym miałby on m.in. rzekomo obciążyć figuranta Cezarego za włamanie i kradzież u niego, które miało miejsce w 1986 roku. Por. Strzałkowski proponował informowanie o tym prowadzących dochodzenie w sprawie tego włamania. Na notatce widnieje jednak adnotacja z 2 marca 1988 r., iż zgodnie z sugestią Szefa odstąpiono od realizacji propozycji. Choć nie wyjaśnia się powodów odstąpienia, można podejrzewać iż absurd tego scenariusza z tymi obciążeniami Cezarego był aż nadto oczywisty. Ale czy inne notatki nie miały posłużyć do działań zmierzających do poróżnienia działaczy (wystarczy było pomachać, nieco przytoczyć, a wątpliwość byłaby zasiana). Zresztą nie wiadomo czy tego nie uczyniono przynajmniej w niektórych przypadkach.

W notatkach z 1989 roku w tym w meldunku o zakończeniu sprawy z 28.08.89 r. funkcjonariusz SB przypisuje sobie sukces, ale prawda jest bardziej złożona, wszak D. Korona po ukończeniu studiów i zmianach na uczelni w październiku 1988 r. nie miał już powodów do dalszego działania na niej i siłą rzeczy jego oddziaływanie się zakończyło. We wniosku o zakończenie sprawy operacyjnego sprawdzenia kryptonim "francuz" z dn. 28.07.1989 r. por. Krzysztof Strzałkowski nie wspomina o rozmowach (jak to nazywał), ani o neutralizacji czy dyskredytacji figuranta, a jedynie cyt. z uwagi na fakt że figurant nie pracuje i nie angażuje się w działalność polityczną na terenie uczelni, proponuję materiały sprawy przesłać do archiwum wydziału "C" SUSW.

Fakt, Klub francuski działający już poza uczelnią jako Syndrom służył do dalszych działań informacyjnych dla opozycji (w notatce z 14.02.89 por. Strzałkowski zauważa że w dalszym ciągu D.Korona posługuje się nielegalnie pieczątką klubu francuskiego). W notatkach służbowych z 1989 r. widnieją z kolei stwierdzenia o przekazywaniu przez figuranta informacji nt. wydarzeń z kraju i inicjatyw podejmowanych przez nielegalne organizacje do - Marii Pinior i RWE (Radio Wolna Europa).

Czy SB prowadziłaby działania operacyjne w celu neutralizacji (a dodajmy, że o wielu z nich możemy nie wiedzieć, wszak bardzo wiele dokumentów zostało zniszczonych w sierpniu 1989 roku), gdyby chodziło o osobę z nimi współpracującą? Byłoby to idiotyczne, a o to posądzić ich nie sposób. A może próbowano zneutralizować Daniela Koronę, bo SB w końcu pojęło z kim mają do czynienia?

Kilka lat temu znany działacz Solidarności Andrzej Rozpłochowski pisał o działaniach władz komunistycznych zmierzających do osłabienia radykalnych działaczy opozycji i równoczesnego wypromowania legend innych, docelowo bardziej podatnych na współpracę. Czy zatem neutralizacja Daniela Korony nie była przypadkiem elementem szerszej strategii realizowanej przez SB w latach 80-tych?

(za Wiadomości Bieżące, salon24.pl, https://www.salon24.pl/u/wiadomoscibiezace/997518,z-historii-prl-zneutralizowac-francuza)

5
5 (1)

1 Comments

Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
ma nadal "przyjaciół" wśród służb specjalnych.
Toteż teraz pojawili się tacy, którzy kopią dołki pod nim. Widać cała operacja z "Francuzem" nie przyniosła służbom szczególnych sukcesów, czy profitów. No a "służby" nie zapominają.
W jakim kraju my żyjemy?
Pozdrawiam,

Więcej notek tego samego Autora:

=>>