Zmierzch zachodu.

 |  Written by Danz  |  3
Zmierzch zachodu.
Wydawałoby się, że ten osławiony zmierzch zachodu, to takie straszenie „żelaznym wilkiem”, albo nawiązanie do dekadentyzmu z wieków jakże minionych. Niestety, dystopijny koniec zachodu to fakt, wymierające i zagubione narody kiedyś dumnych Francuzów, Skandynawów, Hiszpanów, czy Polaków mogą tę tezę tylko potwierdzić. Można stwierdzić, że bezdzietni Europejczycy utracili sens swojego istnienia, już nikt na europejskim uniwersytecie nie pyta o filozoficzny sens życia, nikt nie szuka odpowiedzi na dręczące od wieków pytania, bo nie ma kto pytać.  Akademicki dialog, nie jest potrzebny lewicowym profesorom, zatruta magma (żeby nie użyć bardziej dosadnych określeń) zalepiła akademicki dyskurs. Polityczna poprawność i marksistowska nowomowa skutecznie krępują nauki humanistyczne. Nikt już nie pyta gdzie zmierza „mityczny zachód.”
Bo komu potrzebny jest zachód, jeśli ten zachód sam pozbawił się wielowiekowej kultury i historii? Skoro historię na nowo piszą genderyści i neomarksiści, a studenci nie wiedzą i nie wiedzieć o historii „zachodu.” Studenci są zagubieni, najczęściej nie wiedzą do której z 252 seksualnych orientacji należą dziś, a do ilu będą należeć jutro. Można powiedzieć ,że zachodnia kultura nie jest już ważna, rodzina przestała być ważna, jako patriarchalna forma przemocy wobec kobiet i dzieci, nie ważne są wartości konserwatywne, bo to język przeszłości. Wstydem napawa taka duma narodowa bo to po prostu faszystowski przesąd, a wolność to według neomarksistów „wolność wyboru.”  Pojęcia, które wydawały się oczywiste jeszcze parenaście lat temu, dzisiaj stały się anachronizmami, czasami nic nie znaczącym zlepkami słów, którymi można, a nawet trzeba, bezkarnie żąglować.
Zalała nas fala bylejakości, bezsensu i negacji. Negowana jest religia, a także logika (bo rasistowska i stworzona przez białych mężczyzn), matematyka (bo wyklucza „afroamerykanów” i latynosów), a nawet sztuka bo nie oddaje piękna osób „trans.”
Zwiedzanie wystaw sztuki nowoczesnej może przyprawić o depresję, sztuka filmowa musi uwzględniać  postacie niebinarne, mniejszościowe i wielorasowe. Literatura staje się zaprzeczeniem literatury, a malarstwo nie wyraża już niczego.
Nie wierzycie w to co piszę? W takim razie polecam przejrzeć „nowoczesne klucze estetyczno-poznawcze” koneserów sztuki, filmu i literatury.
Zachód ginie, wyludnia się, przyjmuje na gwałt miliony obcych kulturowo „uchodźców” i zapada w demencję.  Zachód jest znużony, zachód jest stary, zachód nie chce pamiętać.  Dlatego, że nie ma już czego pamiętać i nie ma w co wierzyć.
W końcowej fazie demencji następuje śmierć, najczęściej gwałtowna.
5
5 (3)

3 Comments

Obrazek użytkownika boldandcharm

boldandcharm
Celna analiza.
Muszę jednak ze smutkiem wyznać, że zanim w makroskali nastąpił zmierzch Zachodu, obserwowałem w mikroskali zmierzch ideowej jednoznaczności na Blog-n-rollu. Jak pisałem tygrysy czasów Tuska, zamieniły się w domowe kocury czasów Kaczyńskiego. Czarne i białe zamieniło się w szare, wczesniej oczywiste w nieoczywiste, krytykowane w bronione. W miejsce życia i prawdy pojawiło się wypieranie prawdy i powolna, intelektualna śmierć.
 Cóż się dziwić Zachodowi, Danz?
Obrazek użytkownika Danz

Danz
Świat się zmienia na naszych oczach. Jeśli chodzi o PiS, to system oparty na dostępie do "ucha prezesa" jest nieskuteczny, a przystawki robią co chcą i jak chcą. Groźniejsze jest to co dzieje się naszych oczach. Upadek demokracji w USA i arogancja wielkiego kapitału.
Dla wielkiego kapitału idealnym stanem są "wieczni niewolnicy" balansujący na granicy zdolności kredytowej, a nie klasa średnia. Filozofowie greccy powtarzali, że demokracja funkcjonuje tylko wtedy, gdy "ludzie wolni" są liczniejsi od oligarchów i niewolników. Powoli stajemy się bezwolnymi niewolnikami, za ogrodzeniem mediów społecznoścowych i algorytmów, które pilnują nas "online".
Polityka została odarta z resztek przyzwoitości, a komentowanie... 
No właśnie, jeśli nie warto komentować, to co my tutaj robimy?
Serdecznie pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika boldandcharm

boldandcharm
Cały czas zgoda. Zrozum tylko, że niewolnikiem możesz stać się w sercu, zanim założą Ci wirtualne, czy realne kajdany. Wtedy stajesz się prawdziwym niewolnikiem. To się dzieje w tej właśnie mikroskali sumienia. W wyborze: czy nasi mogą więcej bo są nasi i czy ja mogę wyrzec się swoich idei bo to nasi je łamią? Danz. Kto dziś chciałby pogadać o Smoleńsku? Bez awersji czy znudzenia? Kto odpowiada za ten stan rzeczy? I tu już staliśmy się niewolnikami.

Więcej notek tego samego Autora:

=>>