Francuzi uzbroili Rosjan przeciw polskim czołgom (polska zbrojna.pl)

 |  Written by Tomasz A S  |  0

Mistrale nie powinny nas obchodzić, inaczej francuskie termowizory w rosyjskich czołgach

     W Polsce poniosło nas jak w Europie – wieczne pytanie, czy Francuzi sprzedadzą Mistrale dla rosyjskiej floty? Faktycznie nie powinno nas wcale to obchodzić. Nie powinny nas cieszyć zapewnienia francuskiego ministra obrony J. Le Drian, który w dzień po ogłoszeniu decyzji prezydenta Hollande o zamrożeniu przekazania pierwszego Mistrala dla Rosji, przybył do Polski. Dla bezpieczeństwa Polski nie ma to znaczenia. Mają jednak znaczenie francuskie termowizory jakie znalazły się w czołgach T-90 czy T-72B3. Dzięki firmie Thales, rosyjska broń pancerna dokonała generacyjnego skoku. A to powinno nas realnie martwić.

 

Ta mała skrzyneczka jest problemem polskich czołgistów. To termowizor Catherine-FC, system drugiej generacji i według danych producenta zapewniający "widoczność na dużym dystansie w nocy, w niekorzystnych warunkach, poprzez roślinność czy siatki maskujące". fot. Thales

  Desantowe śmigłowcowce typu Mistral, jakie dwa pierwsze o nazwach Władywostok i Sewastopol znaleźć się miały w rosyjskiej marynarce, odpowiednio w 2014 i 2015 roku, nie są przeznaczone do działania na zamkniętym morzu jakim jest np. Bałtyk. 200-metrowy okręt o wyporności 20000 ton (więcej niż "wypiera" cała polska marynarka wojenna) byłby tylko łatwym celem dla pocisków kierowanych. Nie oznacza to, że dla NATO problem Mistrali nie istnieje. Jest tylko zlokalizowany w innym miejscu. Sprzedając Mistrale Francuzi tworzą problem dla południowej i północnej flanki Sojuszu.

  Na okręcie typu Mistral Rosjanie oprą swoje stałe zgrupowanie okrętowe na Morzu Śródziemnym. Obecnie, po wielu latach przerwy funkcjonujące, ale złożone także ze „zbieraniny” (Floty Bałtycka i Czarnomorska) "małych" desantowców postradzieckich. Mistral będzie okrętem dowodzenia, z komfortowymi warunkami do służby. Również na bazie grupy okrętowej z Mistralem Rosjanie oprzeć mogą działania przeciwko okrętom podwodnym na Morzu Barentsa, Morzu Karskim czy Morzu Arktycznym. Tam śmigłowce z tej jednostki będą chronić miejsce operacyjnego startu pocisków balistycznych Buława z pokładów rosyjskich okrętów podwodnych. Będą chronić je przed wścibskimi amerykańskimi, brytyjskimi czy norweskimi siłami podwodnymi.

  Oba Mistrale ze swoją dzielnością morską, systemami dowodzenia i komunikacji (będą rosyjskie – nikt nie chce w Moskwie żadnych „pluskiew”), a nawet siłowniami i miejscami odpoczynku będą wartością dodaną dla rosyjskiego potencjału na południu i północy i będą problemem przede wszystkim dla wymienionych państw NATO.

  Nasz realny problem polega na czym innym. Na imię mu Katarzyna. Chodzi o francuskie termowizory Thales Catherine-FC, jakie poprzez białoruską firmę Peleng dostarczane są do rosyjskich sił zbrojnych. Swoje miejsce termowizory znajdują w systemach kierowania ogniem wozów T-90A (1A45T Irtysz) oraz T-72B3 (1A40). Najnowszych obecnie czołgów znajdujących się w uzbrojeniu sił lądowych Federacji Rosyjskiej. Wozów, jakie znajdą się w czołówkach prowadzących ewentualnie do Tallina, Rygi, Wilna, a może nawet dalej. Wozów, dzięki którym przeciwnik uzyskuje przewagę nad naszymi T-72 oraz - częściowo - nad PT-91.

całość tu:
http://dziennikzbrojny.pl/artykuly/art,10,51,8464,komentarze,1,mistrale-...

5
5 (3)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>