Gdy kraj zaczyna prowadzić samodzielną politykę, inni najpierw to ignorują, a potem atakują. Wchodzimy właśnie w ten drugi etap

 |  Written by Danz  |  0

Teraz Polska może stracić wpływ na proponowane przez prezydenta Macrona ograniczenie swobody gospodarczej w Unii, by Francuzi wciąż mogli pracować 35 godzin w tygodniu. Taki wpływ to może i lepiej naprawdę stracić, bo cóż oznaczałoby utrzymanie go? Rolę cielęcia chwalącego swojego rzeźnika? Zgodę na częściowe, a nie pełne, ograniczenie praw polskich firm i pracowników? Taki wpływ Francuzi mogą swobodnie oddać Bułgarom czy Rumunom.

Stara bajka o „samoizolacji Polski”, zapewne wyczytana przez francuskie służby dyplomatyczne w „Wyborczej”, może tylko śmieszyć. Polska zaczęła prowadzić samodzielną politykę zagraniczną, przestała wyprzedawać kraj za paciorki, i to budzi naturalny sprzeciw sił przyzwyczajonych do sytuacji odwrotnej. Taka polityka musi przejść przez okres ignorowania, a później otwartego sprzeciwu. Sądząc po słowach Macrona, wchodzimy w drugą fazę.

A później przyjdzie trzecia faza: akceptacja, że to, co było, już nie wróci. Że już nie będzie MILIARDÓW za friko. I uznanie, że w Warszawie jest partner, a nie klient czy frajer.


https://wpolityce.pl/polityka/354829-gdy-kraj-zaczyna-prowadzic-samodzie...
5
5 (1)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>