I co dalej?

 |  Written by Katarzyna  |  17

Sejm głosami PiS odrzucił obywatelski projekt obrony nienarodzonych,ginących po wyroku lekarzy, odtrącanych przez rodziny. Nie ma dla tego faktu żadnego wytłumaczenia, bo nie chodzi o to, by nie mordowali swoje dzieci ci, którzy szanują życie, ale chodziło o to, by nie mogli robić to ci, którzy chcą zabijać i zarabiają na tym procederze.

Wersji typu, bo przez to PiS przegrałoby wybory, a ustawa zostałaby zmieniona, nie przyjmuję. Gdyby o to chodziło, partia nie rozegrałaby pracy nad projektem w tak głupi sposób.

Warto też zapytać Ordo Iuris, w czym tak naprawdę wzięli udział? Nagle chcieli poprawiać projekt? Przecież od miesięcy był krytykowany za radykalizm. Z uporem maniaka trwali przy swoim i nagle zmiana?

A PiS tak się zakiwało, że za jednym zamachem załatwiło najwierniejszy ideowy elektorat. Być może jest nas mniejszość i dlatego można nasze głosy wyrzucić do kosza. Nie umiem bowiem wytłumaczyć sobie, dlaczego pozwolono na taką kampanię i dlaczego podtrzymywano kłamstwa o projekcie.
Wczoraj myślałam, że mnie szlag trafi, kiedy ideowy Pan Antoni bez zmrużenia oka powtórzył bajkę o przyczynach odrzucenia projektu w komisji bez jego procedowania i pochwalił tę decyzję.
Takich bajek dla grzecznych dzieci przeczytałam dziś wiele, tylko kto się na nie nabierze?

To prawda, PiS nie mogło już zgodzić się na wniesienie poprawki, bo wiedziało, że na komisji będzie działo się to co wczoraj. A przed sejmem będzie wrzeszcząca hałastra. Ale pytanie pozostaje, dlaczego właśnie tak nieudolnie rozegrano batalię o obronę życia?

Premier Beata Szydło deklaruje rządowe rozwiązania w sprawie ochrony życia. A gdzie była Pani, gdy powstawały projekty, w tym Ordo Iuris? Przecież deklarowała Pani słuchanie głosu obywateli, tysiąc razy to słyszałam z Pani ust.
Zagoniła was opozycja do kąta i odtąd będziecie już za każdym razem zaganiani, nie jesteście już drużyną, bo daliście się zakiwać na śmierć.
Następny protest to w obronie niezawisłości sędziów, potem w obronie gimnazjów, potem w obronie NFZ. Właściwie to już możecie ogłosić przyspieszone wybory, bo niczego już nie zreformujecie, ani nikogo nie rozliczycie za machloje.

Te gorzkie słowa oczywiście wielcy taktycy polityki mają gdzieś, ale mimo to zapytam - Ile razy można ludzi nabierać na prawo i sprawiedliwość?
Na szczęście jestem na tyle stara, że nie zdąży żadna partia wprowadzić eutanazji. ;-)
A Polskę niech sobie urządzają biskupi(jak im opozycja wybaczy popieranie PiS), którzy najpierw podpuścili, a potem wycofali się gadaniem o spowiedzi. Tylko co powiedzą młodzieży biorącej udział w ŚDM, święcie przekonanej, że warto bronić życia za wszelką cenę.
Będą im wciskać w płomiennych kazaniach, że o karanie kobiet chodziło?

O święta naiwności, zapytajcie, drodzy pasterze, lepiej kościół prawosławny i luterański, dlaczego milczał.
Dziś zmanipulowana młodzież, odpowiednio pokierowana przez nauczycieli i wykładowców z radością pobiegnie na następne protesty, a niektórzy z ochotą wezmą udział w profanacji świętości. Ci, którzy nie dadzą się złamać, będą wyszydzani; Ale was do wiatru wystawili, naiwniacy! - To skutki stania okrakiem, bo jak nie, to przegrają wybory, a tu tyle długów w związku z ŚDM i nie tylko.

Rozegraliście to jak gówniarze, to stańcie teraz przed młodzieżą opluwaną obrzucaną ogryzkami i podpaskami przez Sorosowe kobietony, opłacane przez providerów aborcji.
Opozycja załatwiła was, ale dlaczego przy okazji Polskę? I co dalej?
____________________________________________

Ilustracja: http://i.iplsc.com/jaroslaw-kaczynski-w-sejmie/0005ZKOAPSRG2VBV-C122-F4.jpg

Zapraszam do słuchania
audycja 778 (niedzielna)
 
 
5
5 (3)

17 Comments

Obrazek użytkownika alchymista

alchymista
Może oslepłem wink
Coraz mniej wierzę w pojęcie "najwierniejszy elektorat" lansowane od lat na portalach blogerskich. Ten "najwierniejszy elektorat" to w rzeczywistości konserwatywni aktywiści - widzialni w mediach trzeciego obiegu, krzykliwi, modni w kręgach swoich wielbicieli, na koniec lądujący w jakimś grajdołku z Braunem. Ludzie ci nie mają żadnego wpływu na opinię wiekszości obywateli, ale za to od czasu do czasu i (na szczęście) krótkoterminowo mieszaja nam w głowach.

Jako najwierniejszy elektor PiS zdecydowanie pochwalam wszelkie kroki na rzecz udupienia wszelkich krzykaczy, dla których sprawa aborcji jest ważniejsza, niż sprawa naszej Swiętej, Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.
Obrazek użytkownika boldandcharm

boldandcharm
Ponieważ nie zauważył, że tych " wszelkiej maści krzykaczy do udupienia" poparło swoimi podpisami prawie pół miliona ludzi.
Pieprzyć naród. Mielimy?
Obrazek użytkownika ro

ro
Z tych pięciu, powiedzmy czterem milionom nie chciało się ruszyć długopisem (może założyli, że Kaczyński ma lepszy "długopis"). 
Ale może ten pozostały milion z kawałkiem uważa, że lepiej nie grać va banque, tylko nikt nie zbierał takich podpisów?
I co ich też "pieprzyć?

Córka mojego ciotecznego za Wodą jest lekarzem. Tam żeby dostać prawo do trzymania skalpela, trzeba zrobić zaliczenie z "zabiegu".
Jakoś (z powyższego powodu) nie cieszy mnie, że moja bliska krewna, Polka, jest uznanym chirurgiem, ph. dr i profesorem. 

Czy czy jesteśmy gotowi na takie rozwiązanie, gdyby w następnym rozdaniu przyszła gorsza karta? 

Byłem jednym z "krzykaczy" (dzięki Alchymisto za "krzykacza"). Ale już nie będę, w każdym razie nie przed 2019. 
Obrazek użytkownika Traube

Traube
W PRL, a zresztą teraz pewnie też, również było wymagane ileś tam łyżeczkowań w ramach specjalizacji z ginekologii. Pytałem matkę kolegi, która była świetnym ginekologiem, a zarazem przeciwnikiem aborcji, jak sobie z tym poradziła. Po prostu, takich jak ona, wzywano do obumarłych ciąż, samoistnych poronień w toku itp.
Obrazek użytkownika Niepoprawne Radio PL

Niepoprawne Radio PL
Miałam w PRL problemy z utrzymaniem ciąży. Poszłam prywatnie. Otrzymałam radę; Proszę się nie zrażać i szukać pomocy, dziś ginekolodzy głównie utrzymują się z aborcji (stattys. 850 tys rocznie), nie bardzo mają czas na leczenie.  To był PRL, a teraz badanie prenatalne, które powinno służyć do leczenia dziecka w łonie matki, służy lekarzom do zachęcania do aborcji. . 
Każdy kto chce, ten wie, co znaczy klinika aborcyjna w USA, utrzymuje polityków z zabijania i handlu częściami dzieci. A większość ich jest w dzielnicach murzyńskich.
Ile razy jeszcze będzie musiał być wyświetlany film G. Brauna "Eugenika", by wyrzucić z myśli i języka propagandę eugeników . Mengele nie był zbrodniarzem, był naukowcem. Prawo stanowione w III Rzeszy pozwalało mu na pracę badawczą w AUschwitz, a wyznawana idologia rozgrzeszała.
Świetny  komentarz przeczytałam w Gościu Niedzielnym Jarosława Dudały

Ale-przeciwnicy aborcji  http://gosc.pl/doc/3484455.Aleprzeciwnicy-aborcji

Nie byłoby tego cyrku, gdyby nie cynizm w sprawie "Wiktorka". Radziwiłł nie ukarał, choć obowiązkiem lekarza było ratowanie życia dziecka, a Sejm milczał. To wtedy  należało  poprawić prawo bez demagogii i cyrku. Ludzie byli wstrząśnięci tym, co zachodzi w szpitalach. Nie zrobili tego, więc powstała inicjatywa pro life. Należało z ludźmi rozmawiać, a nie kokietować, że jesteśmy za życiem.
Nie ma żadnego wytłumaczenia dla tej hucpy i nie da się wszystkiego wytłumaczyć totalną walką opozycji.
 
Obrazek użytkownika Katarzyna

Katarzyna
To mój stały "numer", wrzuciłam zajawki i nie wylogowałam się, a napisałam komentarz. laughAle to ja
Katarzyna, napisałam go smiley
Obrazek użytkownika ro

ro
Zgadzam się, że milczenie rządu w sprawie Wiktorka było błędem - mam nadzieję, że tylko błędem.
Nota bene, było doniesienie do prokuratury w tej sprawie (poseł Marzec). Niestety nie wiem, czy był jakiś ciąg dalszy.

W innym miejscu pytałaś mnie o "wały"...
Myślę, że są tutaj:

Jeśli jednak nie chcemy, by jakiekolwiek polskie dziecko mogło być zabite w majestacie prawa, to najpierw trzeba zmienić język, jakim mówi się o aborcji.

Dobry ten komentarz z "Gościa".
Obrazek użytkownika Katarzyna

Katarzyna
Hemeneutyka jest kluczem ideologicznej walki i od odkłamywania znaczeń  powinniśmy kruszyć wały. Nie przez przypadek sąd karze za  nazywanie aoborcji zabijaniem.
Pozdrawiam
Katarzyna
Obrazek użytkownika Katarzyna

Katarzyna
Ależ! to koronny argument obrońców PiS. Jak przegra wybory, to następni unieważnią zakaz. Tylko dodają; więc nie krzyczmy, bo lewacy przyjdą. A jaka to różnica jest teraz, skoro można zabić dziecko i zostawić, by dończyło jak skazaniec na blaszanym stole aborcyjnym? I jaką mamy gwarancję, że PiS będzie rządzić w następnej kadencji i nadal będzie 500+, skoro można bezkarnie było Polskę okradać i nikomu jak do tej pory włos z głowy nie spadł? A esbecy czują się całkiem dobrze?

Jakie ma znaczenie dziś dla wierzących fakt, że na każdej uroczystości Pani Premier przystępuje do Komuni św. kiedy w popłochu tłumaczy, że każdy ma prawo do swoich poglądów, a prezes rzuca hasło aborcjonistów: zajmijmy się najpierw żyjącymi.  Dla mnie to teatr.
I tak sobie myślę, że dobrze, iż jeszcze są krzykacze, bo może choć trochę zatrzęsą się portki tym, kórzy sądzą, że nie ma co się ich bać, bo i tak na nas zagłosują.
Póki jeszcze mogę, mimo wszystko będę krzykaczem, bo taki mamy obowiązek wobec tego, co opisałeś. To nas czeka jeśli nie będziemy krzyczeć.

Katarzyna

 
Obrazek użytkownika alchymista

alchymista
Argument może i koronny, ale nie dla mnie. Nie wiem co przyniesie przyszłość.

Moim zdaniem cały hałas i cały ten szum to wyłącznie taktyczna operacja w celu osłabienia, a jak się uda, to i obalenia rządu PiS. Non possum! Veto!

A te pogróżki pod adresem rządu mogłabyś sobie darować. Właśnie tak upadała I RP - z powodu grupki takich, którzy szermując hasłami wolności religijnej, skutecznie rozwalali konsensus w izbie poselskiej. Żeby było jasne: mam na myśli posłów protestanckich oraz dyzunickich.
Obrazek użytkownika Niepoprawne Radio PL

Niepoprawne Radio PL
Jakie znowu pogróżki?! Byliby skonczonymi idiotami, gdyby nie wykorzystali tego, co zrobił z projektami "obywatelskimi" PiS. Reszta to dokładnie jak w podręczniku politologii. Jeśli wierny pis szczeka, to nie nalezy zakładać mu kagańca, tylko sprawdzić, dlaczego szczeka.

 
Obrazek użytkownika Katarzyna

Katarzyna
Tak myślałam, czuję się dowartowaściowana. Taki tam elektorat krzykaczy.wink"Pożywiom, uwidim", jak mawiał tawarszcz Lenin.
Czy krzyk nauczycieli pod dowództwem Broniarza też poskutkuje wycofaniem się z reformy systemu?

Katarzyna
Obrazek użytkownika ro

ro

[…] wówczas Arciszewski, stary wódz, wsławiony wielkimi czynami w służbie holenderskiej, powstał i w ten sposób do wojskowych i rajców mówić począł:
— Słyszałem słowo bluźniercze, którego bodajby nikt nie był wymówił, bo go desperacja nawet usprawiedliwić nie może. Książę wyjechał i nie wróci — tak jest! Ale jakież to prawo macie wymagać od wodza, na którego barkach zbawienie całej ojczyzny spoczywa, aby jedynie waszego miasta bronił? Co by się stało, gdyby tu ostatek sił Rzeczypospolitej otoczył nieprzyjaciel? Ni zapasów żywności, ni broni na tak wielkie wojsko tu nie ma — więc to wam powiem, a memu doświadczeniu wierzyć możecie, że im większa potęga byłaby tu zamkniętą, tym krócej obrona trwać by mogła, bo głód zwyciężyłby nas prędzej od nieprzyjaciela. Bardziej chodzi Chmielnickiemu o osobę księcia niż o wasze miasto, więc gdy się dowie, że go tu nie masz, że nowe wojska zbiera i z odsieczą przybyć może, łacniej wam będzie folgował i na układy się zgodzi. Dziś szemrzecie, a ja wam powiadam, że książę, opuściwszy ten gród, grożąc Chmielnickiemu z zewnątrz, ocalił was i dzieci wasze. Trzymajcie się, brońcie, zadzierżcie tego nieprzyjaciela czas jakiś, a i miasto ocalić możecie, i wiekopomną usługę Rzeczypospolitej oddacie, bo książę przez ten czas siły zbierze, inne fortece opatrzy, przebudzi zdrętwiałą Rzeczpospolitą i na ratunek wam pośpieszy. Jedyną on obrał zbawienia drogę, bo gdyby tu, głodem zmorzon, padł z wojskiem, tedyby już nikt nieprzyjaciela nie wstrzymał, któren poszedłby na Kraków, na Warszawę i całą ojczyznę zalał, nigdzie nie znajdując oporu. Dlatego zamiast szemrać, śpieszcie na wały bronić siebie, dzieci waszych, miasta i całej Rzeczypospolitej.”

Obrazek użytkownika ro

ro
Gdzie wały?
Dookoła. Nie czarujmy się: jesteśmy w defensywie. W 2015 wbrew nadziejom i oczekiwaniom nie nastąpiło nowe otwarcie.
Nie siedzę w głowie Kaczyńskiego i Dudy, więc nie znam ich prawdziwych intencji, także w sprawie zabijania nienarodzonych. Może dla nich to była tylko pokerowa zagrywka w walce o władzę. Nie wiem.
Ale jestem przekonany, że bez nich w tej kwesti będzie tylko gorzej. W innych zresztą też.

Więcej notek tego samego Autora:

=>>