
Ubecka arystokracja, rządząca (nie tylko w mediach) liczy na z sądową cenzurę – po Michniku teraz Olejnik.
Normalnie ludzie cieszą się z przypominania ich przodków, zamieszczają w necie mniej lub bardziej prawdziwe drzewa genealogiczne, istnieje wielki rynek programów komputerowych dla genealogów-hobbystów. Jest jednak wyjątek: to „resortowe dzieci”, a zwłaszcza ubecka progenitura. Na przykład salonowiec
Adam Michnik
znany jest z terroryzowania debaty publicznej w drodze sądowego pieniactwa. Mistrz krętaczy przerżnął jednak sprawę przeciwko IPN*. Lider Nowego Oświecenia nadal dumny jest ze swego Ojca, Ozjasza Szechtera, skazanego w Niepodległej za zdradę stanu. Ani cienia potępienia. Śladami pieniacza podąża
Monika Olejnik
dyżurna majstremu. Córka ubowca wytoczyła proces poważnemu tygodnikowi W Sieci, żądając od niego, by przestał interesować się jej osobą. Nie potępia tatusia. Sęk w tym, że Olejnik to kobieta publiczna, a nie handlarka na bazarze. Jakże inaczej zachowują się resortowe dzieci od swych koleżanek i kolegów z
III Rzeszy
którzy nie zostawili na swych rodzicach suchej nitki, jak na przykład Niklas Frank! Peerelowskie resortowe dzieci bronią przestępców, swych rodziców, udaremniając rozliczenie z najczarniejszym okresem w historii Polski. Dlatego nie uciekną od jej wyroku. Surowszego od orzeczeń sądowych w II PRL.
* http://www.rp.pl/artykul/277814.html
Post scriptum: czy znają państwo ludowe, (zatem faszystowskie) powiedzenie: niedaleko pada jabłko od jabłoni? To tyle powiem o dyskusji na temat, czy dzieci odpowiadają za haniebne czyny swych rodziców. Ale mogą się od tej odpowiedzialności uwolnić, jak Niklas Frank, odrzucając spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
ps 2: Olejnik rozpoczęła pracę na froncie ideologicznym podczas stanu wojennego – i kontynuuje ją w tym duchu do dziś. To szczególny przypadek narodowej hańby. Najbardziej ciemnym wykształciuchom powinno to otworzyć oczy na oficera propagandy. Ideologiczna wojna toczy się dalej. Wypowiedzi czerwonych zombie bez liku pod moim blogiem na Onet.pl
Czas Honoru trwa nadal.
Zabawne są komentarze w rodzaju: A Targalski? A czy ojciec Kaczyńskich nie był w PZPR (?!). A Rymkiewicz? A ja dodam: a Frank? - Czy ci ludzie swym przykładem i pracą nie pokazali, po czyjej stoją stronie?
http://www.rp.pl/artykul/277814.html
http://mail.aol.com/38466-111/aol-6/de-de/mail/DisplayMessage.aspx?ws_popup=true
Normalnie ludzie cieszą się z przypominania ich przodków, zamieszczają w necie mniej lub bardziej prawdziwe drzewa genealogiczne, istnieje wielki rynek programów komputerowych dla genealogów-hobbystów. Jest jednak wyjątek: to „resortowe dzieci”, a zwłaszcza ubecka progenitura. Na przykład salonowiec
Adam Michnik
znany jest z terroryzowania debaty publicznej w drodze sądowego pieniactwa. Mistrz krętaczy przerżnął jednak sprawę przeciwko IPN*. Lider Nowego Oświecenia nadal dumny jest ze swego Ojca, Ozjasza Szechtera, skazanego w Niepodległej za zdradę stanu. Ani cienia potępienia. Śladami pieniacza podąża
Monika Olejnik
dyżurna majstremu. Córka ubowca wytoczyła proces poważnemu tygodnikowi W Sieci, żądając od niego, by przestał interesować się jej osobą. Nie potępia tatusia. Sęk w tym, że Olejnik to kobieta publiczna, a nie handlarka na bazarze. Jakże inaczej zachowują się resortowe dzieci od swych koleżanek i kolegów z
III Rzeszy
którzy nie zostawili na swych rodzicach suchej nitki, jak na przykład Niklas Frank! Peerelowskie resortowe dzieci bronią przestępców, swych rodziców, udaremniając rozliczenie z najczarniejszym okresem w historii Polski. Dlatego nie uciekną od jej wyroku. Surowszego od orzeczeń sądowych w II PRL.
* http://www.rp.pl/artykul/277814.html
Post scriptum: czy znają państwo ludowe, (zatem faszystowskie) powiedzenie: niedaleko pada jabłko od jabłoni? To tyle powiem o dyskusji na temat, czy dzieci odpowiadają za haniebne czyny swych rodziców. Ale mogą się od tej odpowiedzialności uwolnić, jak Niklas Frank, odrzucając spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
ps 2: Olejnik rozpoczęła pracę na froncie ideologicznym podczas stanu wojennego – i kontynuuje ją w tym duchu do dziś. To szczególny przypadek narodowej hańby. Najbardziej ciemnym wykształciuchom powinno to otworzyć oczy na oficera propagandy. Ideologiczna wojna toczy się dalej. Wypowiedzi czerwonych zombie bez liku pod moim blogiem na Onet.pl
Czas Honoru trwa nadal.
Zabawne są komentarze w rodzaju: A Targalski? A czy ojciec Kaczyńskich nie był w PZPR (?!). A Rymkiewicz? A ja dodam: a Frank? - Czy ci ludzie swym przykładem i pracą nie pokazali, po czyjej stoją stronie?
http://www.rp.pl/artykul/277814.html
http://mail.aol.com/38466-111/aol-6/de-de/mail/DisplayMessage.aspx?ws_popup=true
(5)
4 Comments
Przed laty napisałem taki
05 April, 2014 - 07:13
Przed laty napisałem taki niby limeryk przybliżający program
kropka nad 'i'
Całkiem jałowa, ot węgierska Puszta.
Bo ni rozmowa to, ni to rozpusta,
Pomysły stare i nieświeże:
ona im swoją wkłada tezę
w otwarte ze zdziwienia usta.
limeryk
05 April, 2014 - 11:46
TW Stokrotka przebiła nawet
05 April, 2014 - 11:55
TW Stokrotka
05 April, 2014 - 14:15
Pozdrawiam,