Polska się budzi

 |  Written by kokos26  |  2
Mamy nowy 2014 rok, który będzie obfitował w znaczące rocznice. Tego właśnie roku minie dziesięć lat od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej i piętnaście od przyjęcia nas do NATO. Jednak najbardziej pamiętną, żeby nie powiedzieć haniebną datą będzie ćwierćwiecze podtrzymywanego z coraz większym trudem przy życiu projektu o nazwie III RP wraz z wszystkimi towarzyszącymi temu przedsięwzięciu etapami takimi jak wytypowanie koncesjonowanej opozycji, okrągły stół, bestialskie mordy bohaterskich kapłanów przez szwadrony śmierci Kiszczaka, czerwcowe niedemokratyczne wybory i najbardziej zdradzieckie zawołanie Michnika „wasz prezydent, nasz premier” opublikowane w Gazecie Wyborczej. Jako element zdradzieckiego planu stało się owo zawołanie ciałem i na najwyższy urząd w Państwie wyniesiono renegata oraz zdrajcę, czyli sowieckiego agenta-generała w polskim mundurze, Jaruzelskiego.

To dzięki tamtym znamiennym i starannie zaplanowanym wydarzeniom musimy po dwudziestu pięciu latach nadal oglądać na ekranach telewizorów komusze mordy różnych Urbanów, Ciosków, Dukaczewskich, Kiszczaków, Jaruzelskich, Oleksych, Kwaśniewskich i Millerów, którzy nie tylko nie ponieśli żadnej odpowiedzialności za swoja kolaborację i zbrodnie popełniane pod dyktando Wielkiego Brata operującego z Kremla. Oni nadal, jako równoprawni polityczni gracze i gadające telewizyjne „mądre głowy” uczestniczą w życiu politycznym i udzielają się na forum publicznym. Jako ich głównych konkurentów symulujących rolę politycznych rywali przedstawia nam się wszystkich tych, którzy w 1989 roku naprzeciwko komuchów zasiedli i z nimi podzielili się władzą.  Tylko z tego punktu widzenia jednoznacznie wynika, że ponieśliśmy, jako naród wielką porażkę i daliśmy się uwieść zmasowanej propagandzie będącej na usługach zdrajców.

Musiało dopiero przyjść na świat i dojrzeć nowe pokolenie Polaków byśmy nareszcie mogli z całą pewnością stwierdzić, że Polska coraz wyraźniej wybudza się ze śpiączki polityczno-patriotycznej, w jaką z premedytacją ją wprowadzono i podtrzymywano w tym stanie letargu całymi latami.
Zbliżający się wielkimi krokami kolejny maraton wyborczy będzie momentami do złudzenia przypominał rok 1989 z tym, że nastąpi wielka zamiana ról. Tym razem w roli partii matki i przewodniej siły narodu wystąpi była okrągłostołowa „konstruktywna opozycja” reprezentowana przez PO zaś w roli opozycji „umiarkowanej, rozsądnej i przewidywalnej” obsadzeni zostaną czerwoni zdrajcy z SLD dowodzeni przez Millera.

Przyszedł czas na rewanż ze strony towarzyszy i ratowanie tyłków tym, którzy w 1989 roku pomogli im ocalić komusze skóry oraz dali przyzwolenie na szaber narodowego majątku Polaków. Nie trzeba chyba dodawać, że ten bliźniaczy związek ma zamiar pobłogosławić pupilek Kremla, Bronisław Komorowski, oczywiście dla dobra Polski i w celu uniemożliwienia przejęcia władzy przez „prawicowych radykałów” i „nieodpowiedzialna ekstremę”. Jednym słowem wszystko to przerabialiśmy już ćwierć wieku temu.

Czy tak jak w 1989 roku znaczącego wsparcia udzieli kolejnemu oszustwu dokonywanym na Polakach tak zwana „strona kościelna”, czy może nieubłagalna biologia poczyniła już takie spustoszenie wśród „księży patriotów” i agentów w sutannach, że równie silne wsparcie okaże się tym razem niemożliwe? 

Nie wydaje mi się, aby Polacy po raz drugi dali się nabrać na tę samą sztuczkę zwłaszcza, że z każdym dniem coraz wyraźniej widać nerwowość i panikę wśród medialnych funkcjonariuszy i lokajów władzy, a różnym Michnikom i Lisom już nie tylko drżą nogi, ale i ze strachu plączą się języki, artykułując coraz żałośniejsze bzdury i produkując nasycony nienawiścią i niepewnością jutra bełkot oraz niekontrolowany knajacki ślinotok.

Nie będę bawił się w proroka i wolę szczerze przyznać, że nie wiem czy Polacy już teraz, a właściwie dopiero po 25 latach powiedzą stanowcze NIE rządom zdrajców i złodziei.
Jedno wiem jednak na pewno. Polski śpiący rycerz budzi się, przeciera oczy i słychać już szczęk jego zbroi oznajmiający, że przeszczep tak zwanego nowoczesnego patriotyzmu lansowanego przez Czerską nie powiódł się i został odrzucony. Tak zwalczany mitologiczny heroiczny polski patriotyzm okazuje się wzorcem nie do wyplenienia, a bój o zmianę świadomości Polaków już wkrótce zakończy się klęską antypolskiej sitwy, która ulepić z nas chciała bezideowych „wzorcowych Europejczyków” w dodatku wrogo nastawionych do Kościoła. Także w obronie wiary słychać coraz odważniejsze głosy zarówno części hierarchii jak i wiernych.

Obie strony okrągłostołowego geszeftu znajdują się w coraz większych opałach i należy bacznie obserwować oraz uważać, aby jakaś kolejna próba utworzenia „trzeciej siły” nie powiodła się i nie pozwoliła na ocalenie koalicji zdrajców poprzez doszlusowanie do systemu trzeciego gracza, z którym System podzieli się polskimi konfiturami.

Po wyborczym zwycięstwie PiS-u to właśnie jego stosunek do środowisk, które przez ostatnie 25 lat łupiły Polskę i deprawowały Polaków będzie dopiero świadczył o prawdziwych intencjach nowej władzy, bowiem kara wymierzona złodziejom i zdrajcom nie może być traktowana tylko, jako akt zemsty, ale wielkie historyczne przedsięwzięcie pedagogiczne mające uzmysłowić Polakom, że zdrada nie tylko musi być zawsze napiętnowana, ale i przykładnie ukarana choćby nawet miało to nastąpić z 25 letnim poślizgiem czasowym.

Artykuł opublikowany w ogólnopolskim tygodniku Warszawska Gazeta


ed. il. SG, 
http://niezlomni.com/wp-content/uploads/2013/11/precz-zkomuna.jpg
 
4.4
4.4 (5)

2 Comments

Obrazek użytkownika Harcerz

Harcerz

Pobożnymi życzeniami piekło brukowane-

Samo "NIE" to mało na odrodzenie Polski.

PiS -  staje się partią układu .
Zgoda, to lepsze zło .
Ale, "zło" wyrosłe na bolszewickiej pożywce.

Bolszewizacja jest jedynym widocznym elementem w kampanii reklamowej Partyji Prezesa.
Ciekawm bardzo na "nowy program PiSu"  (w przeciwieństwie do wielu czytam różne dyrdymały).
Ponad trzydziestoletnia działalność Jarosława Kaczyńskiego odcisnęła głębokie piętno w świadomości wielu Polaków.
I, dobrze .
Ktoś musi być strażnikiem wartości.
Jednakowoż, PiS zatrzymał się , stracił impet -
Przyczyna - 'wyleniałe koty Prezesa"

' Po wyborczym zwycięstwie PiS-u " 
Słuszna uwaga : "wyborczym" - 

Rządzenie Polską z innymi "opcjami" nie wchodzi w grę - ciekawym czy w wypadku "zwycięstwa" "koty Prezesa" podejmą dialog z PSL i innymi zaprzańcami.

Stąd dalej : PiS zaciekle walczy (w ramach układu) z dotyczczasowymi graczami . jeszcze zajadlej zwalcza wszelkie próby konserwatywnej myśli mogącej stworzyć Blok Narodowy, który roznieść może dotychczasowe koterie.

Dużo by pisać -  
Oddam głos (jak zawsze) na Jarka .
(jeno w...a mnie ten marazm i obrosłe w piórka elyty KC PiSu)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>