Prezydent Duda rozciąga prawicę, ale wyborcy PiS nie są z gumy

 |  Written by grzechg  |  9
Nie mam pojęcia jak się czuje Prezydent Andrzej Duda (potencjalnie) w gronie ludzi, którzy ledwie kilka tygodni temu nie nazywali go inaczej jak: pacynką, tchórzem, Adrianem. Dokładnie ci sami ludzie od 2015 roku nie zajmują się niczym innym jak osłabianiem Polski. Czy Prezydent tego sobie życzy czy nie, przesuwa się w stronę obozu, którego jedynym celem jest odsunięcie PiS od władzy i zawrócenie naprawy Rzeczypospolitej w każdej dziedzinie – od wojska po edukację. Przybrało to już formę otwartej wojny z rządem, do której ochoczo przystąpiły Niemcy i sterowana przez nie Bruksela. W takiej oto, trudnej dla rządzących sytuacji, prezydent Andrzej Duda przystąpił, chcąc nie chcąc, do rozciągania prawicy. Rozciąganie to ma nawet swoich zagorzałych zwolenników wśród części publicystów i niektórych polityków związanych niegdyś z PiS, bo ich zdaniem, poszerzy ono elektorat prawicy i jednocześnie powstrzyma zapędy pisowskich jastrzębi. Interesujący jest moment tego rozciągania, w którym druga strona szykuje się właśnie do ostatecznej rozprawy z obozem władzy przy pomocy ulicy i zagranicy. Zdając sobie sprawę z tego, że nie będzie to łatwe i nie nastąpi tak od razu, z satysfakcją obserwuje rozciąganie prawicy przez Andrzeja Dudę, bo prędzej skończy się ono jej rozerwaniem niż poszerzeniem. Mimo to, codziennie, mamy całą serię komentarzy i wypowiedzi, w których umiarkowani „prawi” -  albo bronią decyzji Prezydenta, albo stoją w rozkroku, żeby w odpowiednim momencie dołączyć lewą nogę do prawej, albo prawą do lewej.
 


Tymczasem, za pięć dni mamy obchody 97. rocznicy Bitwy Warszawskiej i Święto Wojska Polskiego. Symbole, obrazy, gesty mają znaczenie. Wiadomo już, że Andrzej Duda wygłosi przemówienie w południe przed pomnikiem Józefa Piłsudskiego przy Belwederze. Na stronie KPRM, o udziale Pani Premier w obchodach, nie ma jak na razie informacji, a MON podaje plan centralnych uroczystości w Gdyni w Garnizonie Marynarki Wojennej. Jak będzie - czy razem czy osobno - zobaczymy, ale nie wygląda to najlepiej. Powiedzmy, że to tylko przejściowy ferment, nic groźnego. Jest gorzej, niż było wczoraj, ale w sumie to nic złego się nie dzieje, skądże znowu, Prezydent korzysta jedynie z uprawnień i chce podjąć dobrze przemyślane decyzje – argumentują stronnicy Andrzeja Dudy. Antoni Macierewicz sam prowadzi działania zaczepne, więc ponosi tego zasłużone konsekwencje – dodają. No dobrze, niech będzie, że nie jest bez winy, ale co się wokół niego dzieje? Sugeruje się wprost związki ministra z rosyjskimi służbami. Trwa bezpardonowy atak na szefa MON przy pomocy kretyńskiej publikacji, za którą stoją być może służby specjalne Moskwy. I właśnie w tym samym czasie dochodzi do otwartego konfliktu na linii Prezydent RP – Szef MON.


Dziwna jest, jak dla mnie, ta rodząca się niepodległość Andrzeja Dudy (od PiS), bo kiedy już ją ewentualnie ogłosi, to natychmiast ją straci, stając się jedynie cichym (może nawet wbrew sobie) stronnikiem opozycji i tak będzie postrzegany również przez obóz rządowy oraz Jarosława Kaczyńskiego. W najgorszym położeniu są jednak wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Większość nadal ufa Prezydentowi, sądząc, że chce jedynie rzetelniej i spokojniej przeprowadzić reformę wymiaru sprawiedliwości. Wierzy też w zdrowy rozsądek i porozumienie na prawicy, bo przecież chcą ten nasz PiS rozjechać na miazgę. Czekają. Inni nie czekają i już ogłosili, że nie będą głosować na Andrzeja Dudę. Są zawiedzeni, uważają, że grozi to wszystko rozbiciem prawicy, której jedynym przywódcą jest Jarosław Kaczyński. Trzecia grupa opowiada się po stronie Andrzeja Dudy, przekonana, że to Antoni Macierewicz knuje cały czas przeciwko głowie państwa, a Zbigniew Ziobro zachowuje się wręcz bezczelnie.


Doprawdy, jakie znaczenie ma dziś to, kto ponosi większą odpowiedzialność za ewidentny już kryzys w obozie władzy? Ważne są konsekwencje tego, co się dzieje obecnie. Wygodni  marzą o rozciągnięciu prawicy, bo Prezydent robi dla nich miejsce wokół siebie, a skutek będzie taki, że prawica się podzieli. Konflikt będzie narastał, aż w końcu Jarosław Kaczyński i twardy PiS staną na drodze do porozumienia ponad podziałami, dla dobra Rzeczpospolitej, niestety takiej jaką była do 2015 roku. Prawo i Sprawiedliwość przetrwa ten kryzys, ale mocno osłabione - nie dokończy naprawy państwa. Opozycja i zagranica wykorzystają to do odsunięcia prawicy od władzy, a pomoże im w tym (wbrew sobie?) nowa prawica kanapowa, mała, ale wpływowa, której nie po drodze z Jarosławem Kaczyńskim. Podział, a nie pęknięcie, już nastąpił, ale nie jest to jeszcze głęboki rów. Apelowanie o rozmowy na szczycie, o opamiętanie się w momencie, gdy Polska staje się ważnym graczem w Europie, nie ma już chyba większego sensu. Naprawdę, najgorzej mają wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, którzy swoje osiem milionów głosów oddali nie tylko na Andrzeja Dudę, ale nade wszystko na Prawo i Sprawiedliwość, i na zmiany, jakie partia Jarosława Kaczyńskiego zapowiedziała w 2015 roku. Czy Prezydent ma jeszcze serce po stronie PiS? Pewnie tak, ale na dziś niewiele już z tego wynika. Jeśli ktoś tego nie przerwie teraz, zwolennicy dobrej zmiany będą wybierać na nowo, rozciągnięci tak bardzo tym rozciąganiem prawicy, że w końcu znajdą się w przeciwstawnych obozach. Na te dramatyczne w sumie konsekwencje obecnego konfliktu, także dla Polski, chciałbym bardzo, żeby zwrócili uwagę rządzący dziś naszym krajem, bo to my ich wybieraliśmy - wyborcy.           
Ilustracja:    http://telewizjarepublika.pl/prezydent-duda-o-tragedii-w-suszku-wiadomos...
5
5 (3)

9 Comments

Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
jakby nic się nie stało, po prostu sobie rządzi. Jakieś oficjalne wyjaśnienia Solocha ( nowy Ten z Koziej?) ,jakieś pingpongi władza sobie wymienia gdzies wysoko nad glowami wyborców.

Może jednak to rząd wziął na siebie reperację i uzdrowienie państwa - i to ministrowie wystawiają się na łomot medialny i realne niebezpieczeństwa ; ścierają się z materią nader czarną, silną i bezwzględną. Dziś świat tak sparszywiaał, że likwiduje się ludzi dowolnie, bez zostawiania śladów       ( polecam jako ilustrację film "Dobry ogrodnik" wg. Carre) .
Dość chyba mamy przykładów zejść ludzi, którzy przeszkadzali??? Niektóre zejścia ciche, inne takie, żeby przerazić i zastraszyć.

Antek musiał najpierw zabezpieczyć ( dosłownie) plecy, stąd żandarmi, a nie BOR. I Misiewicz - któremu widocznie ufał.

Duda aż tak się nie wystawia. Nie zadarł tak ostro ze złogami.
I mnie lekceważy.
Bo co, bo Trump łapkę mu uścisnął, ładnie o PW powiedział , a Angela wydzwania bo pilnie potrzebuje spokoju w półkolonii przed wyborami?

Czekam na te poprawione ustawy.
Jestem, kurwa, cierpliwy.

 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
ten dylemat chyba nas nie dorwie, ale ciśnienie rośnie, wrześniowe apogeum?  - gdzieś tam Kim chce  latać rakietą nad Guam, Kurdowie robią niepodległościowe referendum  Erdoganowi na pohybel, Niemcy przed wyborem Angeli lub Schulza.A u nas zubożeli ubecy, ustawy Dudy i medialne i stare sprawy do odgrzania przez Władka Legendę wespół z Alimenciarzem, Bolkiem i innymi.
 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika karlin

karlin
publicznie deklaruje awanturę i domaga się - nie dbając o naruszanie ustaw czy Konstytucji - pełnej władzy nad wojskiem, niedwuznacznie, oraz zgodnie z wytycznymi Czerskiej, atakuje Macierewicza ("niedopuszczalne dzielenie rodzajów wojsk", po prostu ordynarne sugestie o "prywatnej armii" - oczywiście chodzi o WOT).

Stuprocentowy Bolek, walczący o własną, "prywatną armię". Oczywiście, nie dla Dudusia, bo on by pewnie zemdlał pod ciężarem kapiszona, ale dla tych, którzy nim sterują i go nakręcają.

Ten gość czeka na 13 grudnia?

Odsunięcie Macierewicza to będzie "Nocna Zmiana 2", tym razem już z nieodwracalnymi skutkami.

I będzie to decyzja, po której Jarosław Kaczyński ostatecznie utraci moje, niezmienne od 1990 r., poparcie.
Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
aleś Dudasa znielubiał.
Aż tak jego przemówienia nie odebralem, aż tak nie spieprzył calkiem święta.

Wtręt o "prywatnej armii" był wręcz idiotyczny.
Jakby mu te Kozieje od Bula wdrukowały, iż Antek zrobi sobie - no właśnie, co? 
Własną armię?
Z WOT?
Za ciociorki Podatnika?

Nie znalazłem w wypowiedziach Macierewicza czy Ziobry choćby cienia braku szacunku dla prezydenta. Antek mógłby nazwać , kto hamuje np.  Aneks, ale woli świecić gałami - bo naobiecywał - niż nadszarpnąć powagę urzędu Dudowego.

Najpierw niech prezydent pokaże Aneks, choćby była tam mocna zgnilizna - nawet na naszego Wojtyłę.
I niech Trump pomoże mu wyjaśnić samobójstwo Petelickiego, tak przecież lubianego przez specjalsów z USA.

Trochę o charakterach ; nie wiedziałem, że bez Ziobry Duda nie dekorowałby dziś Hodges'a:

http://jerzyrnowak.blogspot.com/2017/08/zdrada-andrzeja-dudy-ii.html

Pozdrawiam
 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika ro

ro
W jakimś sensie mam spokój ducha, bo nie głosowałem na Andrzeja Dudę, tylko na Jarosława Kaczyńskiego. Podobnie w październiku - nie na bliżej nieznanego
senatora Peczkisa (w życiu bym na gościa nie zagłosował w JOW) i kogoś z opolskiej listy do Sejmu - tylko także na Kaczyńskiego. 
Dlatego mam ten komfort, że to Kaczyński odpowiada i za voltę Prezydenta i za lokalne ekologiczne wyczyny senatora Peczkisa devil

Swoją drogą, ciekawe, czy Prezes zdradzi, kiedy zdał sobie sprawę, że Duda to był błąd? 
Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
ode mnie piątal.

Prezydent Duda tak rozciągnie prawicę, że się ona  z drugiej strony zejdzie , ale niestety
ten głupawy wyraz rozdziawionej ze zdumienia gęby już zostanie...

Jaka to prawica... Raczej konserwatyści.

Pozdrawiam

 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
i Antka mogę przypuszczać, że słowa o "prywatnej armii" były skierowane do Zębatego, jego Łysego przewidywanego następcy , Matematyczki ostrzyżonej jak Hrabinia Thun i Maderowego Palanta.

Jakoś każdy odczytał, co chciał.

Może na tym ma polegać początek "zasypywania ogromnych podziałów".

Sam już nie wiem, zarobiony jestem i traktowany przez Dudę i jego otoczenie  jak przygłup.
Może dlatego, że - jak to Łapiński określił - nie zdobyłem tych milionow głosów, co dziecko Ziobry i Mularczyka.


 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Max

Max
Z tym byciem traktowanym jak przygłup - czuję się podobnie. Jakoś Beacie, Jarkowi, Zbyszkowi czy Antkowi czapka z głowy nie spada, jak takiemu szaraczkowi jak ja tłumaczą, co i dlaczego chcą zrobić.
Od Prezydenta słyszę "zaufajcie mi". No to - niekoniecznie.

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."

Więcej notek tego samego Autora:

=>>