Komunikat o błędzie

User error: Failed to connect to memcache server: 127.0.0.1:11211 in dmemcache_object() (line 415 of /usr/share/nginx/www/blog-n-roll.pl/sites/all/modules/memcache/dmemcache.inc).

Prezydent Duda w Estonii na Ribbentrop-Mołotow. Dobry ruch:)

 |  Written by zuberegg  |  11

Po objęciu przez Andrzeja Dudę urzędu prezydenta, w mediach rozgorzała dyskusja nad kierunkiem pierwszej podróży prezydenta Dudy. Przyznać trzeba że prezydent zaskoczył wszystkich-nie słyszałem by ktoś stawiał na Estonię jako pierwsze odwiedzone państwo.

Ze słów ministra Szczerskiego który dziś ogłaszał plany prezydenta Dudy na najbliższe 100 dni widać jasno cel prezydentury. Celem tym jest ulokowanie w naszym państwie stałych baz NATO. I to jest świetna wiadomość. Pisałem o tym już kilka razy-dopiero powstanie w naszym kraju baz NATO, będzie prawdziwym złamaniem Jałty i ostatecznym wyrwaniem Polski spod jakichkolwiek wpływów Rosji. Zresztą to zakrawa na kuriozum żeby państwo nie będące członkiem NATO, co więcej jawnie mu wrogie, decydowało gdzie mogą znajdować się bazy sojuszu.

Musimy dążyć to wyeliminowania jakichkolwiek prób ingerowania Rosji w nasze wewnętrzne sprawy. Wybranie Estonii na pierwszą wizytę i to w takim kontekście historycznym jest posunięciem genialnym. 

Pierwsza zagraniczna wizyta prezydenta Andrzeja Dudy odbędzie się 23 sierpnia w Estonii. Data wizyty w Tallinie - jak powiedział Szczerski - nie jest przypadkowa, ponieważ jest to Europejski Dzień Pamięci Ofiar Stalinizmu w rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow.
W stolicy Estonii zaplanowane są rozmowy polsko-estońskie, a także wystąpienie Dudy na temat "wagi i znaczenia prawa międzynarodowego dla pokoju na świecie i wagi podmiotowości Europy Środkowej dla bezpieczeństwa i stabilności Europy". iar, pap, interia.pl.

Szczególnie że pięć dni później prezydent Duda odwiedzi Berlin....
Wizyta w Estonii w rocznicę paktu  Ribbentrop-Mołotow, wbrew pozorom świetnie pasuje do dzisiejszego zachowania Niemców. To przecież Berlin blokuje powstanie baz NATO w naszym regionie, uznając że ważniejsze od naszego bezpieczeństwa są ustalenia z Rosją.. Można rzecz, mamy powtórkę z rozrywki. Liczę że ustawienie zachowania Berlina w tym kontekście wpłynie na zmiękczenie stanowiska Niemiec. Wszak, to my Polacy najlepiej wiemy jak kończą się dla naszego regionu omijające nas ustalenia Berlin-Moskwa.

Nareszcie przestajemy biernie czekać na ruchy i gesty Berlina.  Musimy sami kreować wydarzenia.

Img.: http://www.historia.uwazamrze.pl/artykul/873048  @kot

5
5 (5)

11 Comments

Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
i to baaaardzo. Najbardziej dlatego, że jako pierwszy nie został wybrany Berlin. Drugi może sobie być..wink w końcu ważny, ale nie, żeby tak zaraz na baczność i jako pierwszy.
Innych dużych państw UE też lepiej nie wyróżnieć,  w końcu nie powinny być pępkiem świata naszej polityki.
Estonia jest ważna przy budowaniu Międzymorza, a nie jest naszym bezpośrednim sąsiadem, nie będzie żadnego przechyłu i faworyzowania sąsiadów, więc świetny wybór. Poza tym, znacząca data, takie zarazem podkreślenie ważności polityki historycznej i co dużo dywagować, także ma wydźwięk antyrosyjski, choć bardzo delikatnie, czyli dokładnie tak, jak ma być.

A Wilno... rzeczywiście lepiej poczekać, dobrze taka wizytę przygotować, bo relacje wymagają starań i delikatności.

 
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika zuberegg

zuberegg
Poza tym, znacząca data, takie zarazem podkreślenie ważności polityki historycznej i co dużo dywagować, także ma wydźwięk antyrosyjski, choć bardzo delikatnie, czyli dokładnie tak, jak ma być.
Otóż to.
Z Litwą nie będzie problemu, ona nie ma wyjścia i musi nas popierać. To jest cała ironia jej położenia. Partnerskie relacje mozę mieć tylko z nami. Rosja by ją zjadła, Niemcy nie są zainteresowane...Oni sie boją spolszczenia swego państwa podczas sojuszu z nami...stąd ich frustracja...
Obrazek użytkownika alchymista

alchymista
To zapowiedź Polski, która nie gnębi słabych i nie boi się silnych. Estonia jest kluczowa, bo razem z Ukrainą i Polską jest najbardziej zagrożona. I jednocześnie deklaruje wole oporu - a to jest ważny komunikat, że Prezydent jedzie do kraju, który otwarcie zapowiada obronę, nie kluczy, nie robi uników...
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
to również jeden z krajów, które mocno ucierpiały wskutek paktu niemiecko-sowieckiego w 1939 i który nie zapomniał sowieckiej agresji w 1940.
Wydaje się również, że może być naszym sojusznikiem.
No i zgoda ze wszystkimi opiniami powyżej yes ! 
Obrazek użytkownika zuberegg

zuberegg
Kraje skandynawskie już dawno zgłaszały chęć współpracy...Politycy PO ciągle ją ignorowali..
Obrazek użytkownika MD

MD
Zwłaszcza w kontekście uprowadzenia i skazania przez Rosję estońskiego oficera wizyta Prezydenta Andrzeja Dudy jest niezwykle pożądanym gestem wsparcia dla tego państwa. Ponadto sygnały z USA o postrzeganiu Rosji jako zródła zagrożenia wraz ze zmianą polityki RP wobec Kremla może wreszcie doprowadzą do innego postrzegania Rosji na Zachodzie. 
Obrazek użytkownika ro

ro
Zachód nie zmieni swojego stosunku do Rosji! Nawet gdyby został przez nią "wyzwolony" siłą.
No, może, ewentualnie, gdyby Putin wziął się za gejów. Ale to także nic pewnego - płakaliby, ale pocieszali, że to dziejowa konieczność.
Obrazek użytkownika zuberegg

zuberegg
Zachód nie zmieni swojego stosunku do Rosji! 
USA już zmieniło stosunek..
Obrazek użytkownika ro

ro
Tak, wiem, USA jest zaliczana do Zachodu. Japonia, Kanada i Australia też. Trochę to dziwaczne... Rosja  albo Chiny - jako wschód dla Japonii.

Miałem na myśli Europę tak zwaną Zachodnią, która wciąż nie może wyzbyć się tęsknic.
 
Obrazek użytkownika zuberegg

zuberegg
Holandia już sie wyleczyła z tej miłości, myślę że Wlk. Brytania również:)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>